piątek, 17 stycznia 2014

Maseczka z glinki "Migdał i szafran" │Orientana

Witajcie,

Po zeszłorocznej akcji Maliny "Październik miesiącem maseczek", niesamowicie polubiłam relaks z powyższą na twarzy. Na dzień dzisiejszy, mój arsenał, obfituje w te odprężające mazidła :D Ponad miesiąc temu, sięgnęłam do komody, po maseczkę z glinki "Migdał i szafran" marki Orientana i to ona dzisiaj zostaje królową posta...
O samej firmie więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.orientana.pl/webpage/dlaczego-orientana.html



Producent:
Gotowa maseczka z naturalnych glinek wzbogacona olejkami roślinnymi. Glinki zawierają mikro i makro elementy niezbędne do zdrowego funkcjonowania skóry. Usuwają toksyny, oczyszczają i odżywiają skórę. Cera normalna i sucha. Glinka- oczyszcza i odżywia skórę. Olejek migdałowy- zmiękcza i wygładza skórę. Szafran- odmładza i odżywia skórę.
Nałożyć na oczyszczoną skórę omijając okolice oczu i ust. Po około 20 minutach gdy glinka wyschnie zmyć ciepłą wodą. Stosować raz w tygodniu. Jeśli glinka w opakowaniu stwardnieje wystarczy rozmieszać ją z małą ilością wody mineralnej.

Skład:
Aqua, Kaolin (glinka kaolinowa), Bentonite (glinka bentonitowa), Solum Fullonum (ziemia fulerska), Cetyl Alcohol, Acacia Senegal Gum (guma z akacji), Helianthus Annuus Seed Oil (olejek z ziaren słonecznika), Isopropyl Myristate, Caprae Lac (mleko kozie), Magnesium Carbonate  Hydroxid, Gycerin, Glyceryl Caprylate, Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z aloesu), Glyceryl Stearate Se, Stearic Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olejek migdałowy), Prunus Armeniaca Seed Powder (sproszkowane ziarno moreli), Rosa Damascena Flower Water (woda różana), Acacia Senegal Gum Extract (ekslatrkt z gumy akacjowej), Caprylic/Capric Triglyceride, Citrus Grandis Seed Oil (olejek grejfrutowy), Ocimum Basilicum Herb Extract (ekstrakt z bazylii), Citric Acid, Tocopherol (wit E), Santalum Album Oil (olejek sandałowy), Aquaxyl, Sodium Benzoate (z jagód), Potassium Sorbate (z jagód), Crocus Sativus Flower Extract (szafran).


W przeźroczystym, plastikowym słoiczku (na moje oko, nieco kiepskiej jakości), otrzymujemy 50 g szarawego mazidła.  Podoba mi się, że produkt jest zabezpieczony srebrną folią. Całość, dodatkowo, opakowana w kartonik na miarę. Design przyjemny dla oka, w wersji, do cery suchej dominują fiolety. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie niezbędne informacje producenta...




Nie miałam jeszcze typowej glinki, jednak ta maseczka, nie sprawia najmniejszych kłopotów w aplikacji. Równomiernie sunie po licu, pokrywając twarz jasno - szarą warstwą. Tak uzbrojona w mazidło, które pracuje nad mą facjatą, odczekuję ok. 20 minut. Przez ten czas, towarzyszy mi delikatny, acz orientalny zapach. Niestety, to nie moja bajka - męczą mnie ciężkie, duszące, kadzidłowe aromaty... tutaj jest to naprawdę delikatne muśnięcie orientu;) Następnie, podobnie, bez większych problemów, zmywam ją gąbeczką - wielu cudaków używałam już do usuwania masek, jednak cienka gąbka, najlepiej spełnia to zadanie:)
Komfortem jest, że maska, nie zastyga błyskawicznie niczym skorupa, ze spokojem do 20 minut można posiedzieć, bez spryskiwania twarzy. Po czym spokojnie, pozbyć się mazidła. Fakt, że przed zmyciem, całość zwilżam gąbką, dopiero potem kawałek po kawałku usuwam...  I wreszcie najistotniejsza kwestia... Po "zabiegu", twarz pozostaje wygładzona, oczyszczona i zrelaksowana. Nie jest to może efekt lol, jak po Lushu;) - klik, ale też nie mogę powiedzieć, że maseczka nie robi nic...
Reasumując specjalnie mnie nie uwiodła, być może to moje aromatyczne upodobania... zatem nie sądzę bym jeszcze po nią sięgnęła... Natomiast, w asortymencie firmy znajdzie także maseczki do cery tłustej i mieszanej:)


http://www.orientana.pl/category/pielegnacja-twarzy-maseczki-do-twarzy-maseczki-z-glinki


Cena: 31 zł


Próbowaliście  już masek z Orientany? A może zwykłej glinki? Dajcie proszę znać...

pozdrawiam

50 komentarzy :

  1. U mnie też ten ciężki zapach kadzidła odpada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę maskę, czeka na swą kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to chętnie poczytam, jak Tobie się sprawdzi:)

      Usuń
  3. Nie znam tej maseczki, ale nie ukrywam, że kusisz mnie swoimi postami :) Ja przed ciążą używałam algowej od Jadwigi genialna ale nie powiem Ci czy naturalna bo jestem totalnie nie znajaca sie osoba na składach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, bardzo się cieszę i myślę, że warto spróbować:)
      a Jadwiga, to firma?

      Usuń
    2. Tak Patrycja to firma a maska nazywa się Jadwiga, Saipan maska algowa :)

      Usuń
    3. właśnie znalazłam dla wrażliwców wersję z algami różowymi, ciekawa i raczej naturalna:) hm, może kiedyś się skuszę, jak opróżnię komodę;) Dzięki serdeczne Monika:)

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie.... ja do glinek dodaję olejku by nie zastygała. Ta nie zastyga to jej plus:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mi podsunęłaś myśl, ach gotowe rozwiązanie :D Koniecznie koduję ten olejek...
      Tak to na pewno plus:)

      Usuń
  5. Ciekawa glinka, szkoda że do końca nie jesteś zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daisy, może, nie, że nie zadowolona... bo nie powiem, by było mi bardzo źle, przy użyciu maseczki;) Po prostu mnie nie uwiodła...

      Usuń
  6. Wiesz ze jeszcze nic z orientany nie probowalam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co bys polecala w pierwszej kolejnosci?

      Usuń
    2. tonik, mało kiedy naturalne nie zawierają alkoholu, a te owszem, są bez:)

      Usuń
    3. tonikow nie uzywam odkąd mam hydrolaty, ale chyba te maseczke chciałabym :D

      Usuń
    4. hehe, to faktycznie, skoro korci maseczka:)

      Usuń
  7. Ja nawet nie słyszałam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nuta zapachowa nie do końca 'moja'.
    Z kosmetykami Orientany przyjemności jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ten orient, też nie nieklimaty, a tu faktycznie nie jest to nie wiadomo, jak silny aromat...

      Usuń
  9. Przyznam, że maseczka jest bardzo kusząca :-)
    Ja ciągle poszukuję maseczki idealnej, więc kto wie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne... Sama maseczka nie jest zła, a nawet prosta w obsłudze, jak na glinkę;)

      Usuń
  10. Ja za to uwielbiam takie zapachy! To najpiękniej pachnąca maseczka jaką kiedykolwiek miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, dokładnie, bo tak właśnie jest z zapachami. Cieszę się, że Tobie tak przypadła:) Mało tego, z opinii, jakie czytałam, wynika, że wielu osobom bardzo się podoba... Niestety ja mam z takimi orientalnymi mały kłopot;)

      Usuń
  11. Oj mnie też by ten zapach niestety drażnił :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Żadnych maseczek z Orientany nie używałam, ale mam maskę pod oczy i jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam, że istnieją maski pod oczy:)

      Usuń
  13. Maska ma ciekawy, bogaty skład, ale z Twojego opisu wnioskuję, że zapach nie przypadłby mi do gustu. Kosmetyki Orientany dostępne są w Hebe, ale tylko kilka i z tego co wywąchałam ich zapachy są dla mnie zbyt intensywne. Zostanę przy swoich glinkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      Tak skład i działanie są naprawdę przyzwoite:)
      Natomiast od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu glinki kaolinowej... mam tez na stanie spirulinę, acz trochę się boję intensywnego działania, ale czytałam, że dużo łagodniej jest z jogurtem:)

      Usuń
  14. Jakoś pewniej czuję się kupując suchą glinkę i mieszając składniki do maseczki. :) Wiem ile w tej glince glinki, a w przypadku gotowców trzeba wierzyć napisom z opakowania.. niedowiarek ze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi świetnie! No i wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja kupuję glinkę w Mydlarni u Franciszka - potem się nią paciajam, na pyszczek kładę mokrą gazę żeby to nie wyschło i tak sobie siedzę z nią ;)
    cena tego Twojego cuda jest nie wysoka, a że za tydzień mam imieniny to chyba sobie zażyczę na prezent - kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o i pięknie:) A widzisz zapomniałam o sposobie na gazę :D

      Usuń
  17. Miałam już kilka kosmetyków z tej firmy, były takie z których byłam zadowolona ale i takie które po prostu nic nie dawały od siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      rzadko jest tak, że kompletnie wszystko nas kręci z jeden firmy... nie da się... Miałam z Orientany tonik i tę maseczkę - to tonik dużo lepiej odbieram:)

      Usuń
  18. bardzo kuszą mnie produkty tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak jest glinka, to od razu jest we mnie chęć na wypróbowanie! Uwielbiam glinki i polecam spróbować, chyba jeszcze nie miałam na twarzy lepszej maseczki niż z glinki zielonej.

    A co do rybek Dermogal (nie wiem, czy przeczytasz u mnie na blogu odpowiedź) nie widziałam ich w rossmanie, na pewno są dostępne w aptekach DOZ (można sobie zamówić i wtedy dowożą do wybranej przez Ciebie apteki z ich sieci), są też w superpharmie i pewnie w aptekach też można je spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam firmy:) ale uwielbiam maseczki i pewnie jakby mi ta wpadła w łapki to chętnie bym użyła :)i lubię takie orientalne nuty:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja bardzo lubie glinki, ale najbardziej te w czystej postaci lub z firm gabinetowych :).
    Nie znam produktow tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja z chęcią sięgnęłabym po jakąś do cery mieszanej, zaciekawiłaś mnie tym zapachem, mógłby mi się spodobać :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem, ale jakoś nie mam przekonania do tej marki...

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie każde Twoje "dzień dobry", miłe słowo, opinia... wyrażone w komentarzu. Jeśli jednak, akurat jesteś zły, sfrustrowany i nie podoba Ci się moja czcionka;) - zachęcam na fitness - potem możemy spokojnie porozmawiać, nie obrażając przy tym nikogo:) Dziękuję!

Top Gaduły

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *