sobota, 18 stycznia 2014

Olej kokosowy

Witajcie,

Zapewne, nie umknęło Waszej uwadze, że w tagach, znalazłam miejsce na kategorię: Masła, Oleje i Suplementy. I faktycznie, w tym miejscu odnajdziecie, opis takowych. Dzisiejszym niekwestionowanym bohaterem, zostaje kolejny olej - olej kokosowy. Jestem przekonana, że warto nań zwrócić uwagę i to nie tylko na walory, jakie wnosi do naszej urody:).




Producentów oleju kokosowego jest mnogość. Jednak, bez względu na wytwórcę, najcenniejszy jest nie rafinowany, z zimnego tłoczenia - extra virgin. Moje autorskie określenie, to "białe złoto" - ze względu na barwę - które w tej formie, ma wyraźnie wyczuwalny zapach kokosa:) Charakteryzuje się stałą konsystencją (też czasami, nazywany jest masłem kokosowym), jednak już w temperaturze ok. 25° C topnieje.






W postaci stałej, swoim wyglądem, troszkę przypomina mi smalec i też podobnie się zachowuje, bo nawet po roztopieniu, tworzą się, np. w potrawie, zastygłe oka...
Olej kokosowy, otrzymuje się z kopry (wysuszony miąższ orzecha kokosowego, zawierający 70% tłuszczu) poprzez tłoczenie i rozgrzanie. Obecnie, nie należy do najdroższych, rafinowany jest oczywiście w niższej cenie, ale jednocześnie pozbawiony zapachu i uboższy w składniki.
Olej kokosowy to niesamowita mieszanka kwasów tłuszczowych (80 - 90%), witamin i naturalnych antyoksydantów. W składzie znajdziemy:

nasycone kwasy:
  • kwas laurynowy          50 - 60%
  • kwas mirystynowy      15 - 20%
  • kwas palmitynowy        7 - 12%
  • kwas kaprylowy            5 - 11%
  • kwas kaprynowy           4 - 9%
  • kwas stearynowy           1,5 - 5%
  • kwas kapronowy            1 - 1,5% 

oraz nienasycone kwasy tłuszczowe:
  • kwas oleinowy              4 - 10% 
  • kwas linolowy         ok. 2%
  • kwas linolenowy      do 0,2% 

witaminy: B1, B2, B3, B6, C, E, a także: kwas foliowy, potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk...

źródło: http://www.planetazdrowie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=151&Itemid=178 


Moje pierwsze spotkanie z olejem kokosowym, miało miejsce na polu kuchennym:) Stało się to, za sprawą niesamowitych właściwości, sprzyjających chudnięciu. Jako jedyny, wchłania się od razu do komórek i zamienia w energię, a nie, jak inne tłuszcze nasycone, odkłada, w postaci tkanki tłuszczowej. Pobudza przemianę materii i wspomaga spadek wagi:) Przy zastąpieniu dziennej racji spożywanych tłuszczów olejem kokosowym, można zgubić  do 0,5 kg tygodniowo! Interesujący artykuł o właściwościach odchudzających oleju kokosowego, przeczytacie tutaj. Olej kokosowy, jako, że poniżej 25° C, ma dość gęstą konsystencję, można używać do smarowania pieczywa, ale też do smażenia i pieczenia. Bardzo ważnym jest, że ów, nie jełczeje i nie pali się, podczas podgrzewania. Tutaj znajdziecie właściwości dla organizmu - klik.
Od około 2 lat, z powodzeniem w ten sposób wykorzystuję olej kokosowy w kuchni.  Teraz nie wyobrażam sobie, innego tłuszczu do smażenia - jedyny wyjątek, kiedy obsmażam rybę do - po grecku lub - po żydowsku, ponieważ, po ponownym stężeniu, olej ten, nie wygląda atrakcyjnie i też takie zbite kawałki, za specjalnie nie smakują.
Olej kokosowy nieocenione znaczenie ma także w kosmetyce, o czym już na 100% większość z Was doskonale wie i z powodzeniem wykorzystuje:) Przede wszystkim ów olej:
 
  • posiada właściwości nawilżające,
  • wspomaga gojenie ran,
  • działa łagodząco przy chorobach skóry, np. egzemy,
  • opóźnia proces starzenia,
  • wygładza skórę,
  • jako jedyny olej, chroni włosy przed utratą protein - świetnie sprawdza się na końcówkach,
  • wzmacnia cebulki, zapobiegając wypadaniu włosów,
  • zwiększa ukrwienie skóry i pomaga w walce z łupieżem.

Czyli świetnie sprawdza się, przy suchej skórze na ciele, do ust i przy pielęgnacji włosów, a nawet twarzy. Jako, że moja przygoda z olejem kokosowym, zaczęła się od kuchni, nieśmiało podchodziłam do użytkowania kosmetycznego;) Zaczynałam delikatnie, od ust. Następnie stał się składnikiem moich maseł, peelingów do ust i ciała. Na włosy, nie stosowałam go nigdy, w czystej postaci. Jedynie jako składnik mieszanki olejów. Do twarzy nie używam wcale - wydaje mi się za treściwy i zbyt tłusty, tutaj zdecydowanie wybieram olej arganowy. Czytałam też, że może zapychać niektóre cery, także byłabym ostrożna, przy pielęgnacji twarzy tym olejem. Bez względu na to, nie wyobrażam sobie, by mi zabrakło w domu oleju kokosowego. Powiem wprost, kiedy widzę, że w słoiku mam go mniej, niż więcej, wpadam w panikę i szybko zamawiam :D


Cena: extra virgin - za ok 500 g ok. £10/ za 500 g/ ok. 50 zł


Jak u Was wygląda sprawa ze stosowaniem oleju kokosowego? Lubicie?
Czy ktoś z Was używa go także w kuchni?

pozdrawiam:)
 

83 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. chyba jednak bardziej doceniam go w kuchni;)

      Usuń
    2. A jakie potrawy z nim robisz ? :)

      Usuń
    3. przede wszystkim, wsio na nim smażę (z wyjątkami, wymienionymi w poście;)), od cebuli, po pieczarki, kotlety, klopsy, warzywa... np. kurczaka na słodko kwaśno...

      Usuń
  2. Mam w zamiarze nabyć go i używać w kuchni :) Zbieram się do zakupu już od kilku miesięcy... Muszę w końcu to załatwić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam niech zgadę gdzie kupiłaś? Holland&Barret ja swój kupiłam tam tyle, że sprzedawali jeszcze w plastikowym opakowaniu :) Jest genialny do olejowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, dokładnie! Ten akurat tam, ale często kupuję po prostu na eBayu:)

      Usuń
    2. Jesli zagladasz do nich czasami zwracaj uwagę na promocje czasami są przećenione ;) polecam Ci jeszcze olejek arganowy od nich co prawda zapach odpycha ale potrafi zdziałać cuda polecam serdecznie ;) widzę ze zagladamy do podobnych sklepów ;) pozdrawiam Cię Patrycjo miłego dnia ;)

      Usuń
    3. uwielbiam olejek arganowy:) Też o nim pisałam;)

      Usuń
  4. UWIELBIAM! Nic tak moim włosom nie pomogło, jak właśnie olej kokosowy :) I do tego uwielbiam na nim robić naleśniki, cały dom pachnie kokosem. Nie miałam jednak pojęcia, że można przy nim tak łatwo stracić wagę. Muszę go wprowadzić do diety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, fajnie brzmi takie zestawienie: włosy i naleśniki :D Ale dokładnie, to taki olej:) Inne nie mają, aż tak cudownych właściwości kuchennych:)

      Usuń
  5. Ja próbowałam go do włosów, ale na moich kompletnie się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, spróbuj może tylko na końcówki, ja czystego ani na skalp, ani na długość włosów nie nakładam...

      Usuń
  6. Ja z kolei wolę ten do twarzy niż arganowy. Wbrew pozorom szybciej się wchłania i mnie nie za puchar, a wręcz przeciwnie: zmniejszył i oczyścił pory, a niespodzianki to teraz rzadkość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, zdaje się, że wiele zależy od rodzaju cery...

      Usuń
  7. NIe używałam go jeszcze w kuchni, ale czas to zmienić. Do włosów i na skórę był idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam już od baaaardzo dawna (tez zaczałam od kuchnie) i nie wyobrażam nie miec go w domu ;) U mnie na skorze oj jest wlasnie lzejszy niz arganowy ;) U mnie trochę tańszy jest (niecale 6e za 400ml) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on jest lżejszy (poprawka;)

      Usuń
    2. ;)
      to faktycznie... czystego arganowego na ciało nie stosowałam, ale twarzy mi się sprawdził... kokosowego się tutaj obawiam...

      Usuń
    3. Mi zadnej krzywdy nie zrobił ;) Natomiast arganowego codzinnie nie moge :(

      Usuń
  9. muszę wreszcie kupić olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niedawno zaczęłam stosować i jestem bardzo zadowolona z efektów, ale w kuchni nie stosowałam i nie sadziłam, że może sprzyjać chudnięciu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie w sumie olej kokosowy tylko w kuchni gości, inne wydanie solo nie bardzo ;) Nie przepadam i moja skóra nie docenia jego właściwości, w mieszankach jak najbardziej.
    Jednak nie używam go do smażenia wielu potraw, tutaj jestem wierna olejowi sezamowemu. Do mięs jest niesamowity, wspaniale podkręca smak :DDD Za to naleśniki na oleju kokosowym ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. solo też niespecjalnie używam, poza ustami, które czasem posmaruję przy smażeniu;) Olej sezamowy ma niesamowity dla mnie aromat, jednak ze względu na właściwości, póki co smażę tylko na kokosowym... Mam nadzieję, że przyjdzie czas i na to;) <3
      chciałam zrobić serduszko, ale nie umiem :chlip :chlip

      Usuń
    2. A co robisz na oleju kokosowym na zasadzie swojej specjalności? :)
      Serduszko to kombinacja ♥ alt + 3 :)
      Wiem, właściwości dobre ale jakoś po prostu lubię aromatyczne jedzenie :))) i jedynie kurczaka po karaibsku (nie wiem, czy faktycznie takie coś istnieje, ale to kombinacja przypraw:D) mogę zrobić na oleju kokosowym.

      Usuń
    3. Hexx ja uwielbiam aromatyczne jedzenie, ale wiesz, dieta;) Hm, chyba nic specjalnego na kokosowym nie mam;) Ot standardowo kurczak na słodko kwaśno, paseczki porka z pieczarkami... zrazy, cebulę, ot to co się smaży...
      Ale przepis na kurczaka po karaibsku, to bym poprosiła :prosi
      serduszko;)
      beztalencie sercowe jestem;) - a to na ang klawiaturze czy Pl?

      Usuń
    4. Podeślę przepis w wolnej chwili :) Piszę żeby nie było, że zapomniałam :P

      Mam klawiaturę polską i angielską, na obu tak samo :)

      Usuń
    5. już się ślinię :D
      a to rozgryzłam, 3 działa tak, tylko z klawiatury numerycznej, a ja na swoim małym nie mam, jednak obeszłam to;)

      Usuń
  12. lubię olej kokosowy, ale jeszcze nie używałam go w kuchni, muszę spróbować :)
    solo na moich włosach nie robi cudów, ale w połączeniu z różnymi innymi produktami jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja solo tylko na ustach, ale może kiedyś wetrę w końcówki... choć tu wolę arganowy;)

      Usuń
  13. Olej kokosowy jest świetny na wszystko ;) ma szerokie zastosowanie i za to go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę go wykorzystać zarówno w kuchni i kosmetyce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę spróbować gdzieś kupić ten olej. Chciałabym go wypróbować w diecie, ale także na moich zniszczonych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Pl, spokojnie można dostać na allegro, stacjonarnie teraz nie kojarzę, ale zapewne w każdym sklepie ze zdrową żywnością...

      Usuń
  16. Do olejów podchodzę ostrożnie, bo zauważyłam, że nie każdy mi służy. Dzisiaj nawet się zastanawiałam czy nie kupić kokosowego, ale już było mało czasu i wszyscy chcieli jechać na obiad. Dylemat sam się rozwiązał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe...
      ale fakt, nie każdemu, każdy olej służy. Tak zachwalany makadamia, nie dość, że mnie odrzuca zapachem, to na włosach kompletnie im się nie sprawdził;) Zresztą surowego kokosowego, też na włosy nie nakładam;)

      Usuń
  17. Od dawna się nad nim zastanawiam... W końcu muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angie, jest możliwość, że się zakochasz:)

      Usuń
    2. Przekonałaś mnie! ;)
      Skorzystam z darmowej dostawy w bioorganika i zamówię na próbę...

      Usuń
    3. cieszę się:)
      popróbować nie zaszkodzi... ze mną szczerze powiedziawszy jest tak, że prędzej obejdę się bez niego w kosmetyczce, niż w kuchni;)

      Usuń
  18. Bardzo jest mi przyjemnie czytać tego typu artykuły :) człowiek może wiele wnieść do swojego życiorysu żywieniowego i pielęgnacyjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie próbowałam ale widzę że pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nigdy do swojej pielęgnacji nie stosowałam żadnych olejów. Jedynie oliwkę hip do nawilżania ciała, ale to chyba nie to samo ;) Jak się tak teraz zastanawiam to chyba naprawdę warto zamówić taki olej kokosowy i wydać trochę więcej pieniędzy niż użyć czegoś napakowanego chemią m.in parafiną :) Chyba w najbliższym skuszę się na bardziej naturalną pielęgnację za pomocą olejów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbować nie zaszkodzi, za parafiną nie przepadam wcale;) Oczywiście może być tak, że samodzielny olej kokosy nie posłuży, ale można go zmieszać z innym, używać miejscowo etc. - nie mam wątpliwości, co do tego, że naprawdę można zobaczyć, czy zda egzamin u Ciebie:)

      Usuń
  21. mam ochotę na taki nierafnowany olej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim włosom nie służy zupełnie.
    Do pielęgnacji mojego ciała wydaje się być zbyt treściwy.
    Zastosowanie w kuchni najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też rozwiązanie, potrawy z nim przyrządzone są smaczne:)

      Usuń
  23. miałam, mialam - do włosów cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam olej kokosowy w domu, jednak do tej pory stosowałam tylko na włosy. Chyba zacznę stosować go w kuchni do smażenia i smarowania bo też o nim dużo dobrego czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie od dość dawna stanowi numer jeden zarówno w kuchni, jak i kosmetyczce :) Szczególnie przydatny jest latem jako balsam po opalaniu - jedyny balsam jaki wsmarowuję z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie do użytku solo na ciało i włosy, nie specjalnie jestem przekonana - miejscowo, owszem;)

      Usuń
  26. Miałam kiedyś olej kokosowy i używałam tylko do włosów ale na pewno jeszcze to niego wrócę nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. sprzyja chudnięciu? :O to ja chcę, potrzebuję, tu i teraz! wielki słój najlepiej, żeby na dłuuugo starczył :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe
      ponoć :D Warto sprawdzić na własnej skórze;)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. podobnie jest ze mną, zapach kokosa kokos, mm - też lubię słynne raffaelo:D

      Usuń
  29. Od jakiegoś czasu się nad nim zastanawiam. Chyba się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam olej kokosowy zarówno kulinarnie jak i kosmetycznie. Często używam go jako balsamu do ciała. Moja skóra bardzo go lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat "zaklepałam" sobie olej kokosowy w sklepie zielarskim i Twój post przypomniał mi o tym, że jutro muszę po niego iść :D Dawno temu, zamówiłam sobie ze sklepu internetowego z półproduktami olej kokosowy, jednak byłam nieświadoma tego, że zamówiłam rafinowany i niestety nie miał żadnych właściwości - nadawał się jedynie do smażenia.. ;) Po tym poście już wiem jak będę go wykorzystywała :))

    OdpowiedzUsuń
  32. nie wiedziałam, że olej kokosowy ma tyle właściwości :) swietna notka :)!

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mniam uwielbiam kokos!!! Polecam tez make kokosowa ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mąka kokosowa to dla mnie nowość ♥
      udało mi się serduszko ☺ - niestety z tablicy znaków, bo nie mam klawiatury numerycznej po prawej;)

      Usuń
  34. u mnie ten olej nie sprawdza się na włosy moja skóra go nie lubi

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam olej kokosowy. Najczęściej zużywam go do mieszanek olejów na włosy i do domowej roboty peelingów. Czasem, w awaryjnych sytuacjach zdarza mi się posmarować nim twarz na noc i rano mam wyciszone naczynka jak po niczym innym :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam jeszcze tego oleju, ale juz naczytałam się o nim tyle dobrego, że mam go na liście produktów, które koniecznie muszę sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Też się na niego czaję od dawna.Od pół roku mam w malutkim opakowaniu i dodaję go tylko do masek na włosy lub smaruję ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam olej kokosowy. Po całości czyli w pielęgnacji i w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  39. ostatnio właśnie zwrócił moją uwage gdy robiłam zakupy spożywcze, nie wziełam wtedy bo nie byłam pewna, pomyślałam poczytam blogi napewno się dowiem z czym to się "je". Dziękuje Ci zatem za tego posta. Będę się teraz rozglądać za takowym, chciałam bym go spróbować na włosy. Również w kuchni chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam:))) nigdy nie próbowałam , niestety ale tak mnie zaciekawiłaś, że przy następnej okazji nie omieszkam mieć go w kuchni:))) zostaję na Twoim blogu i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam olej kokosowy zwłaszcza na włosach jest moim faworytem jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też bardzo lubię olej kokosowy. Maksimum przyjemności i skuteczności.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ostatnio w moim ulubionym sklepiku zielarskim chciałam go kupić. Tyle, że był jeden ostatni i nie było na nim informacji czy jest rafinowany, czy nie. Ale będę dalej polować :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie każde Twoje "dzień dobry", miłe słowo, opinia... wyrażone w komentarzu. Jeśli jednak, akurat jesteś zły, sfrustrowany i nie podoba Ci się moja czcionka;) - zachęcam na fitness - potem możemy spokojnie porozmawiać, nie obrażając przy tym nikogo:) Dziękuję!

Top Gaduły

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *