Moja misja

      Do niedawna, wydawało  mi się, że dziedzina kosmetyczna, jest na tyle powierzchowna, że tworzenie "Mojej misji" na Kosmetycznej Wyspie, mija się z celem. Jednak czas, jaki poświęciłam tematowi od marca 2013 roku, metamorfoza w pielęgnacji, a także Wasza obecność i moje/Wasze zaangażowanie, nieco zmieniły me postrzeganie:).
Mimo, iż: aktualnie, poruszam się w świecie firm i produktów ekologicznych...; wprowadziłam w życie codzienne, w tym w dietę, więcej "natury" - zdaje się, nie jestem koszernym eco konsumentem, a co za tym idzie, czasem grzeszę. Zatem, między wolnymi od chemii produktami, sporadycznie przyuważycie tutaj kosmetyki tradycyjne - jednak w większej części kolorowe... bo w kwestii pielęgnacji jestem mniej kompromisowa;)
Podążając dalej, tym tropem, nie niosę Wam "ogarka oświecenia" i usilnie nie namawiam na eco rewolucję w kosmetyczce. Niezwykle jednak, cenię osóbki, które zdają sobie sprawę, co na siebie aplikują,  nawet, kiedy ów wybór nie jest czysto eco. Rozumiem, że są włosy kochające SLS-y i cery zmierzające ku życiowej dojrzałości, a natura nie ma im wiele do zaoferowania, bądź najzwyklej w świecie, w większości, uczula, czy też zwyczajnie nie macie do niej przekonania...
Miałam wiele szczęścia, że moja cera, włosy i ciało, pokochały się z naturą i póki co, trwamy w przyjaźni, głębiej się poznając... Że z powodzeniem, obdarowała mnie swym dobrem, z pozytywnym, jak na razie skutkiem...
Zatem, będę usatysfakcjonowana, jeśli Kosmetyczna Wyspa, stanie się Waszą inspiracją. A moja pisania sprawi, że Wasze wybory będą bardziej świadome... jeśli oczywiście, jeszcze takowe nie są:) Proszę więc, rozgośćcie się i z kubkiem ulubionej kawy, czy herbaty oddajcie lekturze...


pozdrawiam
Patrycja Pieguska

22 komentarze :

  1. Bardzo podoba mi się sposób w jaki napisałaś post. Jest to bardzo naturalne, takie od siebie... :)
    Próbuję się przekonać do eko kosmetyków, aktualnie jestem na tropie szukania dobrego kremu dla mojej cery :) Znasz jakiś odpowiedni, dobrze nawilżający do cery suchej? :)

    Zapraszam też na mój blog: www.hellomymotivation.blogspot.com
    PS> Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam ich jeszcze wiele... Tak na szybko, mogę powiedzieć, że właśnie zaczęłam testować mus nawilżający z Femi i jak na początek jest świetny - Łucja z Agulkowego pola o nim pisała... Miałam też nawilżający z Logony, ale za bardzo nie polecam... A najlepiej zrobić samemu :D ZSK ma naprawdę dobre zestawy do samodzielnego przygotowania np. kremu:)

      Usuń
  2. Uwielbiam Cię za tą naturę :) ale wiesz jak jest u mnie :) mimo to chętnie czytam o tych eco i natura kosmetykach :) pisz, pisz Kochana i się uśmiechaj do nas tak naturalnie jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:*
      oczywiście - wiem i mi to nie przeszkadza:P - kocham Cię taką jaką jesteś, a i tak lubisz Organique i P&R :P

      Usuń
  3. Patrycja Eko Wróżka :) Wiele się dowiedziałam z Twojego bloga, wciąż czytam z zainteresowaniem i liczę, że może i sekcja DIY się rozrośnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      powinna - to jeden z moich celów na ten rok :D

      Usuń
  4. Ja bardzo lubie Patrycjo Twój blog i dzięki Tobie czasami kuszę sie na cos co rekomendujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, to działa w obie strony :P
      dziękuję:*

      Usuń
  5. Myszy edukują się powoli, bo trudno nam zrezygnować Ze słodkich zapachów. W tej chwili rozpoczęliśmy przygodę z Tołpą i na radzie nam to wystarcza :) Idziemy miałmi kroczkami, ale wciąż do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. moje ciało i włosy niestety kochają chemię, a próby przekonania ich do produktów naturalnych spełzają brutalnie na szybkim powrocie do sls-ów i silikonów z podkulonym ogonem ;)

    zazdraszczam Ci :)

    ściskam cieplutko, Cholera Naczelna

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra misja :)
    Ja się zaczynam skłaniać ku naturalnym kosmetykom, z niektórych dotychczasowych na razie nie zrezygnuję, ale inne mogą być wymieniane. Powoli staram się lepiej poznać te wszystkie kosmetyki, choć szkoda, że wiele z nich jest dużo droższych niż takie zwykłe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale naprawdę nie wszystko Marta - jest wiele dobrych naturalnych i niekoniecznie drogich:)

      Usuń
  8. Lubię naturalne kosmetyki, Pat&Rub to moja ulubiona marka. Niestety, na moich włosach lepiej sprawdzają się konwencjonalne kosmetyki - stwierdziłam to niedawno po prawie 2 latach używania naturalnej pielęgnacji włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. justynka sbg - no nic na siłę... warto wsłuchiwać się w potrzeby cała i odpowiednio reagować, byle z głową:)

      Usuń
  9. Niestety tak jak napisałaś moje włosy i skóra po prostu lubią SLSy, a na to co naturalne reaguja agresywnie i skora glowy jest porzesuszona np, a probowalam juz wielu "eko" kosmetyków :/
    ale ciesze sie, ze tobie udalo sie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak bywa:) Nie ma co szaleć i wariować, jeśli lubią to trzeba im to dać - najważniejsze, by wiedzieć co dokładnie dajemy...:)

      Usuń
  10. A u mnie to tak "na dwoje babka wróżyła" trochę eco, trochę chemii. Niestety mnie natura nie obdarzyła gładkim licem i na trądzik eco nie bardzo działa - choć przyznaję, że coś tam zaczynam próbować.
    Wracając do Twojej misji to bardzo podoba mi się sposób w jaki to ujęłaś - w ogóle to miło i przyjemnie się Ciebie czyta i mimo, że znamy się krótko to już wiem, że na Tobie można polegać :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie Aga niezwykle przyjemnie czyta się takie słowa:) Dziękuję!
      Na niewielki trądzik stosujemy drzewo herbaciane (olejek eteryczny)... Skuteczne jest mydło Aleppo z olejem laurowym - polecam poczytać.. I Agnieszka, oczywiście, nie dajmy się zwariować;)

      :*

      Usuń
  11. Nooo, ja to przegapiłam kiedyś, czytam teraz :)
    Powiem Ci, że właśnie świadomy wybór jest najważniejszy, już wiemy, po tylu latach pielęgnacji, prób i błędów, co skóra, włosy lubią i co im służy.
    'Naturę kocham i chętnie sięgam po jej dary, jednak tylko dla skóry, do włosów nie zawsze mi odpowiadają, nie chcę robić nic na siłę. Też grzeszę, bo za bardzo lubię kosmetyki, więc to jak z dietą - jak sobie odmawiam, to jeszcze bardziej się chce, a jak raz na jakiś czas "zaserwuję" - wracam do " zdrowego " i wszystko gra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha z dietą, jakoś mi łatwiej przychodzi grzeszenie hehe
      ładnie to ujęłaś Taniko:)

      Usuń

Cieszy mnie każde Twoje "dzień dobry", miłe słowo, opinia... wyrażone w komentarzu. Jeśli jednak, akurat jesteś zły, sfrustrowany i nie podoba Ci się moja czcionka;) - zachęcam na fitness - potem możemy spokojnie porozmawiać, nie obrażając przy tym nikogo:) Dziękuję!

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *