piątek, 10 stycznia 2014

Balsam oczyszczający - Botanics Hot Cloth Cleansing Balm

Witajcie,

Jako, że w komentarzach pod postem "Od przybytku głowa nie boli...", sporo z Was wyraziło chęć, poznania bliżej tytułowego balsamu, szybciutko (choć, to pojęcie względne;)) przygotowałam dla Was słów kilka...
Botanics jest własną marką brytyjskich drogerii Boots. Jednak, nie wszystkie spośród kosmetyków Botanics są naturalne. Znalazło się wśród nich kilka "zielonych", godnych uwagi, ciekawostek. Jedną z nich jest właśnie Hot Cloth Cleansing Balm...





Producent:
Balsam, wzbogacony o odżywczy olej z dzikiej róży, przy użyciu gorącej  ściereczki do mycia, głęboko oczyszcza i wygładza. Kiedy wmasowujesz w twarz i szyję, to pozbywa się zanieczyszczeń i zamyka pory. Ten organiczny, głęboko oczyszczający balsam, zawiera luksusową mieszankę masła shea, oleju jojoba i dzikiej róży, które przyczyniają się do uzyskania pięknej, gładkiej i czystej skóry. Bardzo bogata formuła zmiękczająca, szybko usuwa makijaż, natomiast delikatne pocieranie szmatką, pomaga usunąć resztki z zatkanych porów, wpływając na piękno i promienność cery. Dzika róża, to odżywczy skarb natury. Jej nasiona, są bogate w źródło olejków Omega, które pomagają poprawić jędrność i uzyskać pięknie, gładko i zdrowo wyglądające wszystkie rodzaje skóry.

tłumaczenie, może być momentami zabawne, ale lepiej jeszcze nie umiem;)


Skład:
Olive fruit oil*, Jojoba seed oil*, Beeswax*, Shea butter*, Sweet almond oil*, Cetearyl alcohol, Rosa canina seed oil*, Limonene, Citronellol, Pelargonium graveolens flower oil, Citrus aurantium dulcis peel extract*, Linalool, Bergamot fruit oil, Lemon peel oil, Geraniol, Fragrance, Citral

* Składniki certyfikowane jako ekologiczne przez Soil Association.
Produkt jest w 97% organiczny.


Przechodząc do istoty sprawy. 65 ml żółto-zielonkawej - kolor może się nie znacznie różnić, ze względu na komponenty naturalne - mazi (dosłownie mazi), zapakowane jest w plastikowy pojemnik. Wraz z załączoną niewielką, bawełnianą ściereczką całość, otrzymujemy w kartoniku. Jak się za chwilę przekonacie, ten kawałek materiału, ma niezwykle kluczowe znaczenie. Oba opakowania, to tak naprawdę nic wielkiego, są proste i schludne. Na białym tle znajdziemy zielono-czarne napisy i opisy, co ogólnie charakteryzuje i wyróżnia naturalną serię, spośród wszystkich produktów Botanics.




Jeszcze się nie spotkałam, z takim sposobem oczyszczania twarzy:P
Mianowicie, podług zaleceń producenta, w zwilżonych dłoniach rozcieram balsam i przez chwilę, delikatnie wmasowuję w szyję i twarz - ku górze. Balsam jest bardzo tłusty - co jest wynikiem dominującej liczby olei w składzie, gładko sunie po licu. Omijamy oczy. Następnie, zamoczoną w gorącej wodzie ściereczką, okładam twarz i szyję, niczym kompresem. W tym czasie, usuwane są zanieczyszczenia z porów. Zmywam resztki, i jeszcze raz nakładam kompres, tym razem ściereczką nasiąkniętą zimną wodą - w tym momencie, zamykamy pory.  Ale ja i tak jeszcze po, przemywam tonikiem - ot mam bzika na ich punkcie;)
Podczas całego oczyszczania, towarzyszy nam spokojny, delikatny ziołowy zapach - miłośnicy różanego aromatu, nie znajdą w nim przyjaciela;)
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis - zamarłam. Pomyślałam "Ile to zachodu?!" - ble. Ciężko mi było z nim zastartować. Wreszcie się skusiłam i jak już pewnie wiecie, stał się moim ulubieńcem, a cały rytuał, czystą przyjemnością - uzależnia:D
A to dlatego, że wrażliwa i sucha cera, po umyciu tym "cudakiem", staje się niemożliwie gładka, czysta, odżywiona i NAWILŻONA. To widać i czuć pod dotykiem dłoni - bo aż się chce dotykać:)

W sklepie otrzymałam informację, iż to nie jest produkt do demakijażu. A w opisie producenta, widnieje wzmianka: "szybko usuwa makijaż". Nie wiem, kto mówi prawdę;) Zatem,  zanim przejdę do umycia, traktuję twarz micelem.  I tak sobie myślę, że być może, nawet lepiej oczyścimy skórę z zanieczyszczeń, kiedy w większej mierze pozbędziemy się kolorówki z lica. Dlatego też, nie potrafię ocenić, na ile ów kosmetyk usuwa "tapetę".
Kolejna rzecz: "Jej nasiona, są bogate w źródło olejków Omega, które pomagają poprawić jędrność i uzyskać pięknie, gładko i zdrowo wyglądające wszystkie rodzaje skóry." - zatem zdaje się, że produkt dedykowany jest wszystkim cerom, a w szczególności suchym, acz może się mylę... - Jeśli posiadacie wiedzę w powyższych kwestiach, dajcie proszę znać...

Cena regularna: ok. £9 - często widuję promocje:)


Jestem też ciekawa Waszych opinii, o takim sposobie oczyszczania twarzy...
Używaliście podobnego "cudaka"?


Pamiętajcie proszę o ankiecie, dotyczącej pytania z tego posta - klik... dzięki:)


pozdrawiam

41 komentarzy :

  1. ciekawy produkt, muszę sprawdzić, czy jest dostępny w polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on-line nie widziałam, ale może w jakimś stacjonarny sklepie z angielskimi produktami... sama jestem ciekawa;)

      Usuń
    2. Może w największych miastach...? W Zielonogóskich drogeriach nigdy nie widziałam.

      Usuń
    3. wiem, że Rincewind99, znalazła taki sklep, z angielskimi kosmetykami, ale nie wiem dokładnie, gdzie Rin mieszka:(

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze, ale produkt ciekawy.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koleżanka miała taki balsam! Dość dawno! Właśnie z tą ściereczką, bardzo sobie chwaliła! Całkowicie wyleciało mi to z głowy :)
    Kupuję, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz, jak Monika zauważyła, jest w promocji:)

      Usuń
  4. Czekałam na tego posta. Teraz jest promocja na nia więc się słyszę :) recenzja tez mnie przekonała dzięki Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę, bardzo się cieszę, nie powinnaś się zawieść:)

      Usuń
  5. Ostatnio spodobaly mi sie kosmetyki tego typu, ale niestety w Polsce spotkalam sie tylko z jednym, z e-naturalnie, chociaz to krem do pczyszczania, bez tego calego rytualu ze sciereczka:) sama mam krem eksfoliujajcy z Sephory, bogaty i wykonuje nimasaz oczyszczajacy, przyjemniaczek, ale z checia sprobowalabym tego cuda z botanicals! Chociaz z drugiej strony wydaje mi sie, ze wymaga wielkiego nakladu pracy i czasu:D i pojemnosc jakas mala... Haha co ja nie wymysle, zeby sie zniechecic :D buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, byłam ciekawa, czy w Pl jest coś podobnego... faktycznie, ilość czynności do wykonania, przy oczyszczaniu może przerazić, ale strach, jak zwykle ma wielkie oczy - które i na mnie podziałały;) A co do ilości, nie wiem czemu mój ma 65 ml, teraz w sklepie widzę 70 ml, to może nadal niewiele, ale maź jest gęsta i wystarczy odrobina, by oczyścić twarz i szyję:) Nie umiem uczciwie stwierdzić, jak długo poużywamy, bo mając kilka innych czyścików do testowania, nie stosuję regularnie, ale zdaje mi się, że jest wydajny...
      :*

      Usuń
  6. Fajne umieszczasz wpisy.
    Aby było Cię łatwiej odnaleźć w sieci dodam Cię
    do listy najlepszych blogów
    http://blog-o-pielegnacji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie taka metoda oczyszczania bardzo przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o czymś takim jeszcze nie słyszałam ;) ciekawa rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W norweskim BOOTS często bywają promocje na tą markę i dzięki Tobie zastanawiam się co warto od nich sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno warto spróbować tego balsamu. Mam jeszcze balsam uniwersalny na potrzeby doraźne (coś w rodzaju kremu uniwersalnego z Ori) i na razie jestem również zadowolona, mają też bodajże wodę, czy tonik, ale wystraszyła mnie róża w składzie - przyjrzę się jeszcze raz, jak jest wysoko, bo w tym balsamie, mimo jej obecności nie wysuwa się na czoło bukietu zapachowego... A jakbyś Ty jej spróbowała, to ja chętnie poczytam:)

      Usuń
  10. Potrafie sobie wyobrazic, jak przyjemnie usuwa sie takim kosmetykiem makijaz. Wzglada bardzo zachecajaco. Ja szukam podobnego kosmetyku do oczyszczania, na razie mam upatrzony z Clinique, ale moze na cos ciekawego jeszcze trafie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to jest oczyszczanie skóry olejkami, które już od dawna jest znane. Tyle za zamiast olejków, mamy teraz zbite balsamy, które w kontakcie z ciepłą skórą zamieniają sie w olejek.
    Ja uwielbiam w ten sposob oczyszczac skore w okresie zimowym, prawdziwe ukojenie dla skóry, zapominamy co to jest sucha skóra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spadłaś mi z nieba;) Właśnie się zastanawiałam, czy to czasem nie jest podobne do metody OCM, której sama nigdy nie stosowałam i nawet chciałam edytować, by dołączyć to pytanie;) Dzięki!

      Usuń
  12. Przypomina mi ocm (do powrotu którego sie zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. pomysł na zasadzie OCM (w OCM należy kilkukrotnie przyłożyć gorącą ściereczkę) ale w OCM właściwości oczyszczające przypisuje się olejkowi rycynowemu, tu go nie widzę, obawiam się, że do cery tłustej, zanieczyszczonej może się nie nadawać. Długo trzyma ciepło ta ściereczka? ja używam do OCM ścierki z mikrofibry ale ona trzyma kilka chwil. A jak wiadomo to pod wpływem ciepła otwierają się pory i substancje aktywne mają szansę zadziałania:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie za długo, tak powiedzmy akurat, mi wystarczy. A czemu do tłustej nie? Niedawno, czytałam na jednym blogu, że cera tłusta też może być sucha, choć mnie to zdziwiło:P

      Usuń
  14. Bardzo ciekawy ten balsam!
    Zastanawiam sie tylko, czy aby nie jestem zbyt leniwa, żeby w ten sposób oczyszczać twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziwny kolor tego kosmetyku, ale najważniejsze, że działa. :) Ja też nie wiem czy by mi się chciało tak oczyszczać cerę, myślę, że warto spróbować dla takiego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, może i dziwny - może ciut też zdjęcia przekłamują;)
      wato!

      Usuń
  16. kurczę, naprawdę nigdzie nie kupię go w Polsce online?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdaje się w Pl on-line niestety nie:( mogę pomóc;)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy kosmetyk, zwłaszcza sposób oczyszczania :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie próbowałam takiej metody ale bardzo mi ona odpowiada - z opisu. Myślę, że w przyszłości jeśli będę miała dostęp do takich kosmetyków to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego cudaka chętnie bym przygarnęła :) lubię każdy czyścik do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewna wiedza jest przydatna, uważaj, bo komuś może się wykorzystać:D:P;)

      Usuń
  20. Będę musiała poprosić ciocię, by mi kupiła, jak będzie nas odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie spodobał mi się kolor tego balsamu:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie każde Twoje "dzień dobry", miłe słowo, opinia... wyrażone w komentarzu. Jeśli jednak, akurat jesteś zły, sfrustrowany i nie podoba Ci się moja czcionka;) - zachęcam na fitness - potem możemy spokojnie porozmawiać, nie obrażając przy tym nikogo:) Dziękuję!

Top Gaduły

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *