Witajcie,
Jako, że w komentarzach pod postem "Od przybytku głowa nie boli...", sporo z Was wyraziło chęć, poznania bliżej tytułowego balsamu, szybciutko (choć, to pojęcie względne;)) przygotowałam dla Was słów kilka...
Botanics
jest własną marką brytyjskich drogerii Boots. Jednak, nie wszystkie
spośród kosmetyków Botanics są naturalne. Znalazło się wśród nich kilka
"zielonych", godnych uwagi, ciekawostek. Jedną z nich jest właśnie Hot
Cloth Cleansing Balm...
Producent:
Balsam,
wzbogacony o odżywczy olej z dzikiej róży, przy użyciu gorącej
ściereczki do mycia, głęboko oczyszcza i wygładza. Kiedy wmasowujesz w
twarz i szyję, to pozbywa się zanieczyszczeń i zamyka pory. Ten
organiczny, głęboko oczyszczający balsam, zawiera luksusową mieszankę
masła shea, oleju jojoba i dzikiej róży, które przyczyniają się do
uzyskania pięknej, gładkiej i czystej skóry. Bardzo bogata formuła
zmiękczająca, szybko usuwa makijaż, natomiast delikatne pocieranie
szmatką, pomaga usunąć resztki z zatkanych porów, wpływając na piękno i
promienność cery. Dzika róża, to odżywczy skarb natury. Jej nasiona, są
bogate w źródło olejków Omega, które pomagają poprawić jędrność i
uzyskać pięknie, gładko i zdrowo wyglądające wszystkie rodzaje skóry.
tłumaczenie, może być momentami zabawne, ale lepiej jeszcze nie umiem;)
Skład:
Olive
fruit oil*, Jojoba seed oil*, Beeswax*, Shea butter*, Sweet almond
oil*, Cetearyl alcohol, Rosa canina seed oil*, Limonene, Citronellol,
Pelargonium graveolens flower oil, Citrus aurantium dulcis peel
extract*, Linalool, Bergamot fruit oil, Lemon peel oil, Geraniol,
Fragrance, Citral
* Składniki certyfikowane jako ekologiczne przez Soil Association.
Produkt jest w 97% organiczny.
Przechodząc
do istoty sprawy. 65 ml żółto-zielonkawej - kolor może się nie znacznie
różnić, ze względu na komponenty naturalne - mazi (dosłownie mazi),
zapakowane jest w plastikowy pojemnik. Wraz z załączoną niewielką,
bawełnianą ściereczką całość, otrzymujemy w kartoniku. Jak się za chwilę
przekonacie, ten kawałek materiału, ma niezwykle kluczowe znaczenie.
Oba opakowania, to tak naprawdę nic wielkiego, są proste i schludne. Na
białym tle znajdziemy zielono-czarne napisy i opisy, co ogólnie
charakteryzuje i wyróżnia naturalną serię, spośród wszystkich produktów
Botanics.
Jeszcze się nie spotkałam, z takim sposobem oczyszczania twarzy:P
Jeszcze się nie spotkałam, z takim sposobem oczyszczania twarzy:P
Mianowicie, podług zaleceń
producenta, w zwilżonych dłoniach rozcieram balsam i przez chwilę,
delikatnie wmasowuję w szyję i twarz - ku górze. Balsam jest bardzo tłusty - co jest wynikiem
dominującej liczby olei w składzie, gładko sunie po licu. Omijamy oczy. Następnie, zamoczoną w gorącej
wodzie ściereczką, okładam twarz i szyję, niczym kompresem. W tym
czasie, usuwane są zanieczyszczenia z porów. Zmywam resztki, i jeszcze
raz nakładam kompres, tym razem ściereczką nasiąkniętą zimną wodą - w
tym momencie, zamykamy pory. Ale ja i tak jeszcze po, przemywam
tonikiem - ot mam bzika na ich punkcie;)
Podczas
całego oczyszczania, towarzyszy nam spokojny, delikatny ziołowy zapach -
miłośnicy różanego aromatu, nie znajdą w nim przyjaciela;)
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis - zamarłam. Pomyślałam "Ile to zachodu?!" - ble. Ciężko mi było z nim
zastartować. Wreszcie się skusiłam i jak już pewnie wiecie, stał się
moim ulubieńcem, a cały rytuał, czystą przyjemnością - uzależnia:D
A to
dlatego, że wrażliwa i sucha cera, po umyciu tym "cudakiem", staje się
niemożliwie gładka, czysta, odżywiona i NAWILŻONA. To widać i czuć pod
dotykiem dłoni - bo aż się chce dotykać:)
W
sklepie otrzymałam informację, iż to nie jest produkt do demakijażu. A w
opisie producenta, widnieje wzmianka: "szybko usuwa makijaż". Nie wiem, kto mówi prawdę;) Zatem,
zanim przejdę do umycia, traktuję twarz micelem. I tak sobie
myślę, że być może, nawet lepiej oczyścimy skórę z zanieczyszczeń, kiedy
w większej mierze pozbędziemy się kolorówki z lica. Dlatego też, nie
potrafię ocenić, na ile ów kosmetyk usuwa "tapetę".
Kolejna rzecz: "Jej
nasiona, są bogate w źródło olejków Omega, które pomagają
poprawić jędrność i uzyskać pięknie, gładko i zdrowo wyglądające
wszystkie rodzaje skóry." - zatem zdaje się, że produkt dedykowany jest wszystkim cerom, a w szczególności suchym, acz może się mylę... - Jeśli posiadacie wiedzę w powyższych kwestiach, dajcie proszę znać...
Cena regularna: ok. £9 - często widuję promocje:)
Jestem też ciekawa Waszych opinii, o takim sposobie oczyszczania twarzy...
Używaliście podobnego "cudaka"?
Pamiętajcie proszę o ankiecie, dotyczącej pytania z tego posta - klik... dzięki:)
pozdrawiam