Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sigma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sigma. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2014

Paletka Defining Eyes by Tiffany D ♥ │Sigma Beauty

Witajcie,

W zeszłym roku, jeśli pamiętacie, zaszalałam i nabyłam między innymi tę oto - bohaterkę dzisiejszej notki:). Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o Paletce z Sigmy, stworzonej przez Tiffany D, serdecznie zapraszam...



Producent:
The Sigma Beauty Defining Eyes Palette™ zawiera neutralne cienie i linery, utworzone z myślą o wszystkich kształtach i kolorach oczu. Zestaw został specjalnie stworzony dla Sigma Beauty przez Tiffany D.

Składy, kolejno: cieni, linerów i kredki:



Paletkę, otrzymujemy w solidnym kartoniku, a ten dodatkowo wsunięty jest w cieńszą tekturkę z identycznym, brązowo-beżowym designem od frontu - na zdjęciach nie zobaczycie owego "pokrowca". Niemniej, całość wykonana jest nienagannie, niezwykle estetycznie i od pierwszego wejrzenia ogromnie cieszy oko:). Swoją, zamawiałam w Stanach, razem z pędzlami i rękawicą do ich mycia (oczywiście w promocji), jednak trafiło mi się zapłacić cło. Ale oszałamiający, porządny i po prostu cudny wygląd paletki, zrekompensował ból wydatku;).
Po otwarciu ukazał mi się widok 8 cieni w fantastycznych, neutralnych kolorach, niektóre z delikatnym shimerem - będziecie to mogli zauważyć na swatchach. Obok dwa linery: czarny i brązowy oraz dwustronny pędzel i biało - granatowa kredka do oczu. W zamknięciu umieszczone jest duże, wygodne lusterko. Całość zdecydowanie zapiera dech w piersiach i sprawia, że ma się ochotę patrzeć, patrzeć i niczego nie ruszać;). Nie mam pewności, czy zdjęcia potrafią oddać jej ogromny, prawdziwy urok...








Pokusiłam się o wykonanie swatchy dla Was, jednak to moje pierwsze w życiu i wszyły same krzywulce. Mam nadzieję, że coś na nich ujrzycie;)...






Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, nie osypują się, przyjemnie suną po powiece i zdecydowanie świetnie się blendują - nawet taki laik w temacie, jak ja, dał sobie jakoś radę:P. To bardzo dobrze świadczy o ich jakości:). Podobnie z linerami, oba fantastycznie i równomiernie rozprowadzają się, pozwalając wyrysować ładną kreskę nad linią rzęs. Cienie, linery i kredka, są trwałe (wytrzymały od rana do wieczora) i się nie rozmazują...
Neutralna kolorystyka, nieco w chłodnej tonacji - jeśli się mylę, poprawcie mnie - upiększy każde oko. Makijaż z paletką jest przyjemnym doświadczeniem, w szczególności dla początkujących. Wyczuwam konkretną różnicę przy pracy z paletką Sigmy, a np. z cieniami Alverde i to na korzyść tej pierwszej.

Przygotowałam makijaż:P, ale zważywszy na to, że ciągle się uczę sztuki make upu a i oko już nie pierwszej młodości, widok nie powala, ale pozwoli Wam bliżej poznać paletkę. Jestem okularnicą z minusami, zatem przy malowaniu oka przede wszystkim,  stawiam na jego powiększenie. Wykorzystałam 4 cienie na bazie: Halo, Beam, Brunette, Midnight. Cień Brunette zastosowałam również do brwi, które niedawno koncertowo sobie wyskubałam:(...







I na koniec w całości - trochę uśmiechniętego księżyca na noc;)




Owa paletka, zdecydowanie pozostaje moją ulubienicą. Jakość wykonania samej paletki i produktów, trwałość, estetyka, łatwość użytkowania przemawiają wyłącznie na jej korzyść. Mam wrażenie, że znacznie częściej będę po nią sięgać:).


Cena: $55.00 (o ile dobrze pamiętam wykorzystałam kupon rabatowy z bloga Tiffany 10%) / ok. 250 zł


A jakie są Wasze ulubione paletki?
Dajcie znać, co też ciekawego odkryliście?

pozdrawiam


środa, 29 stycznia 2014

Odwyk │Czy na pewno?

Witajcie,

Wstyd się przyznać, acz plan miał być taki: KONIEC z zakupami. Ale co zrobić, kiedy styczeń obfituje w wypasione oferty, kiedy człek musi oczyścić włosy i inne takie... Kiedy zaglądam do TK Maxx, a tam szczerzy się cudownie czerwona, na miarę mej postury, idealna torebka skórzana...! - zwłaszcza, że już mogę latać z torebką na ramieniu, a nie upchaną w bagażu podręcznym.., eh, och i ach... i są:D



Od lewej:
  • wosk do włosów - John Masters Organics,
  • korektor - RMS,
  • kule kąpielowe Lush,
  • peeling do twarzy - Melvita,
  • maseczka obłędnie pachnąca Oatifix - Lush,
  • czyścik popkornowy Let the good times roll - Lush,
  • puder do ciała Vanilla puff - Lush,
  • peeling cukrowy - Burt's Bees,
  • błyszczyk do ust, w pięknym hm burgundzie (?) - terre d'Oc


 

Trochę olei:
  • olej z pestek opuncji figowej,
  • olej arganowy - w fantastycznej cenie ok. £10 za 250 ml!!!,
  • olej z orzechów włoskich,
  • olej kokosowy.



Od lewej:
  • pędzle Sigma, z którymi mam jeszcze 3 światy:( - co prawda przyszły dzień przed Świętami,  trochę mi umknęły...,

Burt's Bees - wszystkie razem w przyjemnej kosmetyczce:
  • krem do rąk,
  • balsam do ciała,
  • masło cytrusowe,
  • balsam do ust,

I wspaniała nagroda, za publikację artykułu u Ines Beauty  - naprawdę warto! - dziękuję Aga :D
  • krem do rąk - Pat&Rub.

I nieco półproduktów, bo w planach mam oczyszczanie włosów - tak, tak, to Twoja zasługa Naturalia:D i kręcenie kremu...



Od lewej:
  • Olivem 1000 - nowy emulgator,
  • olejek miętowy,
  • olejek grefrutowy,
  • witamina A,
  • guma ksantanowa,
 I brak na zdjęciu:
  •  glinka kaolinowa,
  • cetyl alkohol.

To by było na tyle. Teraz naprawdę chcę się wziąć za odwyk, chociaż do kwietnia, bo na wiosnę mam plany :D


A jak Wasze styczniowe zdobycze? A może Wam się udało,
ominąć szerokim łukiem kuszące oferty?

pozdrawiam


niedziela, 5 stycznia 2014

Od przybytku głowa nie boli...

Witajcie,

Wedle tytułu, tylko bywa, że z kieszeni ubywa;) Jednak nic tak nie cieszy, jak udane zakupy, czy upominki:) Zatem bez zbędnego gadania, kilka drobiazgów, które u mnie zamieszkały jeszcze w grudniu...

Phenome - zakupione w polskim sklepie internetowym, podczas mikołajkowych promocji:) - oby, jak najwięcej takich...



od lewej:
  • szampon anti-aging z ochroną UV,
  • energetyzujący żel do mycia twarzy dla małża,
  • upragniony micelek:)
 
 Phenomki cierpliwie czekają...


Jeszcze przed świętami upolowałam interesujące oferty w Ecco Verde - niezwykle mi to miejsce odpowiada:)



  • przeciwzmarszczkowy krem na dzień z olejkiem arganowym Dr. Scheller,
  • odżywczy żel do kąpieli z yang i monoi So'BiO Etic,
  • delikatna naturalna, morska gąbka,
  • balsam po goleniu Alva - dla małża.

Były w komplecie jeszcze truskawkowe pasty do zębów Lavery dla syna, ale na fotce się nie załapały... podobnie jak kule kąpielowe, a właściwie kuleczki, które swoją drogą, nie zrobiły na mnie wrażenia;)


A to już skarby, jakie przyniósł mi Gwiazdor - chyba jednak, nie byłam aż tak nie grzeczna, w minionym roku;)



  • woda toaletowa z Cacharela - Noa  - nie powiem, od bardzo dawna za mną chodziła, na jakiś czas zapomniałam o jej istnieniu, po czym znowu mi nie dawała spokoju - i o to jest:),
  • przepiękna, limitowana paletka z Sigmy - oj miałam przygody z przesyłką, ale to Wam opowiem przy okazji recenzji.


I  kilka jeszcze drobiazgów, zakupionych w Boxing Day - podoba mi się ta moda w UK:) Część upolowałam w TKMaxxie, a część w Holland&Barrett... a i jeszcze w Bootsie...
 



  • komplet zmiękczających mini kremów i maseł do rąk i stóp, balsam do ust - zestaw podróżny, ale też świetny tester z Burt's Bees - dawno się czaiłam na kosmetyki tej marki, teraz mam okazję wypróbować co nie co,
  • mój ulubiony balsam do mycia twarzy Botanics - szczególnie polecam sucharkom, nie zawiedziecie się,
  • kolejny zestaw podróżny, nie znanej mi firmy DermOrganic - pielęgnacyjny set, a w nim: żel/emulsja do mycia twarzy, nawilżacz do twarzy, balsam do rąk i ciała...,
  • i jeszcze jeden komplet mini produktów, tym razem tylko do twarzy z Melvita: micel, peeling i krem na dzień,
  • uniwersalny balsam - do wszystkiego - Botanics, już się poznajemy,
  • i kolejna całkowita nowość, czyli marka Saaf i balsam do stóp - bardzo jestem ciekawa tego produktu:)

A Was co najbardziej zaciekawiło? Dajcie znać proszę, czy znacie się z powyższymi kosmetykami, tudzież firmami?


pozdrawiam

Ps. Pamiętajcie proszę o pytaniu z poprzedniego posta i/lub ankiecie... dzięki:)

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *