Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturativ (Pat&Rub). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturativ (Pat&Rub). Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2015

Denko z ostatnich miesięcy...

Witajcie,

Tytuł brzmi szumnie, jednak wybrałam kilkanaście zużytych produktów, jakie znalazły się w koszyku - a było tego całkiem sporo. Niestety wpadły do niego także kosmetyki przeterminowane, co nie dało mi możliwości zastosowania. W większości są to produkty godne polecenia i niekoniecznie stricte eco;)
Standardowo posortuję je według legendy na Wyspie... będzie zielono:)

  • kolor zielony - produkt godny uwagi, chętnie do niego wrócę...,
  • kolor pomarańczowy - możliwe, że jeszcze nabędę...,
  • kolor czerwony - temu produktowi mówię "nie", z różnych powodów, zatem zachęcam do czytania, bo może się okazać, że dla Was będzie "tak":)...






  1.  Krem do rąk Lavera Basis Sensitive - miniatura, która świetnie sprawdza się na wyjazdach, czy do torebki na codzień. Krem, który dobrze się wchłania, ma delikatny zapach i zapewne, nie jedna z Was miała z nim do czynienia - więcej znajdziecie w ręcenzji - klik. Osobiście nie wiem czy do niego wrócę, ale kto wie.
  2. Bezacetonowy zmywacz do paznokci Cree, o którym pisałam tutaj. Bardzo przyjemny zapach czekolady roztaczał dookoła, podczas zmywania lakierów. Z żalem piszę, ale nie jest już dostepny w Super-Pharm. Jeśli gdzieś akurat dostaniecie, dajcie proszę znać:)
  3. Balsam do pielęgnacji biustu Naturtiv - bardzo dobry kosmetyk, o przyjemnym zapachu. Niesamowicie wydajny. Przy regularnym stosowaniu, w połączeniu z ćwiczeniami daje świetny efekt. Dostępny dla osób mieszkających w UK w EcoEuphoria - aktualnie w promocji - polecam:)
  4. Antyperspirant Vichy - nie jest to produkt z naturalnym składem, jednak jak dotąd nie znalazłam skutecznego dezedorantu w produktach ekologicznych. Polubiłam ten kosmetyk i chętnie do niego wrócę.
  5. Szampon Babylove - o ile pamiętam nabyłam go w DM. Używałam do mycia pędzli, zatem nie wiem, jak się sprawdza u maluchów. Natomiast dobrze zmywał zanieczyszczenia z włosia. Delikatny i bardzo przyjemny w użyciu - polecam:)
  6. Pasta do zębów dla dzieci o smaku truskawkowym Lavera - już w jakimś denku się pojawiła. Moje dziecię bardzo ją lubi.
  7. Superowocowe Serum do Twarzy Odylique - bardzo dobre serum z krótkim składem, które naprawdę mogę polecić - klik - recenzja. Jednak, jak kilka z Was zauważyło cena pełnowymiarowego opakowania jest dosyć wysoka;) INCI, jak dla mnie nie do końca znane, ale może komuś z Was uda się odtworzyć olejek do twarzy o podobnym składzie;)
  8. Peeling do ciała kozie mleko i liczi Organique - kosmetyk o świeżym aromacie. Stosunkowo drobny, jednak bardzo dobrze ścierający martwy naskórek. Pozostawia bardzo delikatny film. Skóra pozostaje po nim odżywiona i dobrze nawilżona. Polecam:)
  9. Woda toaletowa Adidas - bardzo mi odpowiadała na codzień. Tutaj oczywiście w grę wchodzi kwestia gustu naszych nosów, zatem polecam przy okazji sprawdzić, o ile jeszcze nie znacie;)
  10. Mydło do rąk Silk Dove - kosmetyki Dove szczególnie przyciągają aromatami i delikatnością, dlatego chętnie od czasu do czasu sięgnę po te mydła:)
  11. Żel do kąpieli Alterra - teraz nie pamiętam dokładnie, jaki to był rodzaj żelu, ale jeden z niewielu Alterry, który rzeczywiście przypadł mi do gustu;)
  12. Krem do rąk Sephora - o ile dobrze pamiętam Sephora ma sporą gamę aromatycznych kremów do rąk. Czekolada świetnie się sprawdza w chłodne jesienne czy zimowe wieczory - polecam, jeśli lubicie takie słodkości.
  13. Olejek do twarzy z granatem Alterra - ku mojemu zaskoczeniu bardzo dobry produkt. Dotychczas kosmetyki Alterry nie służyły mojej twarzy - zwłaszcza kremy. A tu proszę, olejek bardzo dobrze nawilżał, dobrze się wchłaniał, jednocześnie rozpieszczając nozdrza delikatnym zapachem. Nie kolidował z makijażem.
  14. Szampon do włosów Phenome - szampon całkiem przyzwoity, skutecznie oczyszczał włosy, nie obciążając ich. Jednak zapach mięty niekoniecznie przypadł mi do gustu.
  15. Olej arganowy, który otrzymałam od Agi - serdecznie dziękuję. Tak nieśmiało wygląda zza pasty Lavery;) Nie pamiętam już marki, ale olej był lekki. Miniatura bardzo fajna na podróż...

Natomiast podróż po denku na dziś kończę. Mam nadzieję wrócic do regularnego "denkowania". Zapewne już nie nadrobię wszystkich Waszych wpisów, ale postaram się powoli powrócić do blogosfery...


pozdrawiam

sobota, 11 kwietnia 2015

W marcu, jak w garncu - denko │ Marzec 2015

Witajcie,


Jak zwykle prawie w połowie miesiąca pokazuję Wam zużycia z minionego;). Jednak warto myślę tak czy siak, bo to takie minirecenzje w pigułce. Przyznaję, że sama czasem w nie zerkam, by sobie przypomnieć ulubieńców. Zatem startujemy...


Legenda:
  • kolor zielony - produkt godny uwagi, chętnie do niego wrócę...,
  • kolor pomarańczowy - mam mieszane uczucia... lub możliwe, że jeszcze nabędę...,
  • kolor czerwony - temu produktowi mówię "nie", z różnych powodów, zatem zachęcam do czytania, bo może się okazać, że dla Was będzie "tak":)...








  1. Krem do rąk Lavera -  akurat byłam w posiadaniu miniatury i z przyjemnością używałam poza domem. Jego niewielkie gabaryty pozwalały zawsze go mieć przy sobie. Chętnie bym wróciła, ale także do miniatury.
  2. Regenerujące masło do ciała Phenome - jak mogłabym nie pokochać aksamitnego masła o subtelnym aromacie migdałów -  nie ma takiej opcji. Z wielką radością sięgnę jeszcze po mazidło, które pozostawiało mą skórę niezwykle przyjemną w dotyku. Otulało ulubionym zapachem w chłodne wiechory, ach...
  3. Tonik do twarzy Naturativ (Pat&Rub) - jeden z lepszych toników jakie miałam. Wiecej w temacie znajdziecie tutaj - klik.
  4. Żel do ciała Nature SPA - jeśli będę jeszcze kiedyś miała okazję to chętnie do niego wrócę. Zdał egzamin. Nienachalny zapach i skuteczne oczyszczanie bez efektu sucharkowatości tylko dobrze o nim świadczy.
  5. Hipoalergiczny balsam do stóp Pat&Rub - to moja ulubiona seria, zatem z wielką chęcią wrócę i przygarnę inne specyfiki z tej lini, ale już pod nazwą Naturativ;).
  6. Żel aloesowy dr.Organic - niezwykle trudno mi się o nim jednoznacznie wypowiedzieć. Dawno nie używałam, a zdenkowałam właściwie już taką reszteczkę, ale jest wielce prawdopodobne, że jakiś żel aloesowy jeszcze nabędę.
  7. Dezodoronat Tea Tree dr.Organic - chyba najlepszy naturalny kumpel pach jakiego poznałam. Bardzo dobrze zabezpiecza przed nieprzyjemnym zapachem. Acz sam ma niezwykle intensywny aromat drzewa harbacianego. Zatem jeśli ktoś nie przepada za nim, może niekoniecznie stać się jego faworytem.
  8. Minitura kremu do twarzy na dzień Naturelle - to dość ciekawa seria z olejem arganowym. Aczkolwiek jestem już nim znudzona - arganem;). Krem przyjemny w użyciu, ale poszukuję czegoś innego.
  9. Lawendowe mydło Cosmetic Garden - po przygodzie z mydłem piwnym, powoli zaczynam przekonywać się do tych pachnących kostek. Z lawendową także się bardzo polubiłam. Moim ulubionym testem mydeł są włosy - to mydło świetnie się na nich sprawdza:). Obiecuję pełną recenzję.
  10. Lawendowe mydło w płynie Organic Surge - te mydła stały się moimi ulubieńcami, a przetestowałam ich naprawdę wiele. Kolejne otrzyma pełną recenzję.
  11. Odżywka do włosów Natural Tone Suncare - firmę napotkałam na Majorce, kiedy do hotelu przywędrowała Pani z walizką pełną kosmetyków. Wzięłam kilka, bo mają zaskakująco dobre składy. To bardzo dobra odżywka do włosów, wręcz genialna - zdecydowanie chcę więcej i wiem gdzie to zdobyć:).
  12. Dezodrant Crystal Essence - nabytek z Rossmanna, który jednak średnio mnie zadowolił i nie mam pojęcia czy jeszcze po niego sięgnę. Może czasem warto dać drugą szansę.
  13. Szampon Natural Tone Suncare - był najlepszym szamponem jaki miałam. Wow! Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jestem przekonana, że jeszcze się spotkamy.
  14. Odżywka do włosów Avril - nabytek z targów i niestety zawód. Odżywka tępo się rozprowadzała i efekt na włosach pozostawiała marny. Mimo niskiej ceny nie warto.
  15. Płyn do higieny intymnej Facelle - już raz pojawił się w moim denku, co o nim dobrze świadczy:). Także powtórzę się. Świetny skład i działanie za grosze - do nabycia w Rossmannie. Polecam z bardzo czystym sumieniem. Osobiście najchętniej sięgam po wersję aloesową.
  16. Krem Enzymion Lush - używał go mój były po goleniu i był zadowolony nawet.
  17. Balsam do ust Gwdihw - znalazłm go w jakimś Beauty Boxie. Całkiem przyjemne mazidło na bazie oleju kokosowego. Dobrze nawilżał usta, ale jest go tak dużo, że myślałam, iż nigdy się nie skończy. Wolę sztyfty do ust.
  18. Serum pod oczy Femi - świetny skład, wydajność i działanie + wygodna aplikacja. To tak w skrócie, a więcej w recenzji - klik.
  19. Woda toaletowa Lancome Hypnose - bardzo długo pozostawała moim faworytem pośród zapachów. Subtelny, świeży kwiatowy aromat towarzyszył mi przez kilka flaszek. Zamieniłam go na Pradę Infusion d'Iris.
  20. Olejek hydrofilny do demakijażu Femi - pokochałam, jak wiele innych specyfików marki. Nietłusta formuła skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia z twarzy. Szerzej się o nim rozpisywałam tutaj - klik.
  21. Żel do kąpieli Alverde - tak jak lubię zapach żeli marki w butelkach, tak ten w tubie okazał się okrutnym śmierdziuchem. Do tego stopnia, że nie byłam w stanie zużyć go nawet do czyszczenia pędzli. Niezdenkowany zalicza kosz - z przytupem;).
  22. Płyn micelarny Caudalie - zapewne do niego wrócę, choć ma naprawdę bardziej godziwego następcę - tyle, że dla mnie trudno dostępnego. Bo jest nim micel z Sylveco. O Caudalie pisałam w notce - klik.
  23. Oliwka Babydream - moja ulubiona wśrod oliwek. Zawsze chętnie do niej wracam. Najczęściej zużywam przy goleniu.
  24. Pasta do zębów z neem Dabur - to chyba najlepsza naturalna propozycja na rynku, jeśli chodzi higienę jamy ustnej. Bardzo ładnie wybiela zęby, odświeża oddech. Zużyłam z 5 opakowań. Jest dostępna w UK, także zapewne się jeszcze spotkamy.
  25. Olejek do kąpieli Neom - ciekawa marka. Jednak zapach tego konkretnego kosmetyku w ogóle nie przypadł mi do gustu. Zbyt ciężki, a w kąpieli lubię świeżość lub słodycz zimą.
  26. Odżywka do włosów Sensitive Organique - lubię odżywki tej firmy. Bardzo ładnie pielęgnują włosy. Ta konkretna także pięknie pachnie. Tutaj - klik - możecie przeczytać więcej.
  27. Próbka kremu przeciwzmarszczkowego Caudalie - ilość pozwoliła na jednorazowe zastosowanie, także nie potrafię się o nim sensownie wypowiedzieć.
  28. Kula do kąpieli Organique - zapewne przynudzam, ale to moja wielka miłość. Choć raz w życiu trzeba spróbować:). Zapraszam na pochwalną notkę - klik.

Oczywiście nie wszystkie kosmetyki zużyłam w przeciągu jednego miesiąca. One się w marcu skończyły, albo, jak z przypadku żelu Alverde zaliczyły kosz.


Jestem ciekawa, czy znacie cokolwiek z powyższego zestawienia?
Dajcie proszę znać w komentarzach.


pozdrawiam

czwartek, 26 lutego 2015

Tonik do twarzy Naturativ │ Face Toner Naturativ

Witajcie,

Idąc za ciosem, spieszę do Was z recenzją produktu, przed którym wzbraniałam się rękoma i nogami żyjąc w przekonaniu, że trąci różą. Na jednym z blogów, wyczytałam, że nic podobnego nie ma miejsca, więc śpiesznie sięgnęłam po Tonik do twarzy naszej rodzimej marki Pat&Rub, która poza granicami Polski funkcjonuje pod nazwą Naturativ...





Producent:
Tonik do twarzy - hipoalergiczny i naturalny, przywraca skórze twarzy i szyi właściwe pH, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, działa przeciwzapalnie. Daje efekt odświeżenia i działa kojąco dzięki naturalnym składnikom, jak woda różana, woda lawendowa, woda rozmarynowa. Ekstrakt z maruny nadmorskiej doskonale łagodzi rumień i zaczerwienienie skóry twarzy.
Ekologiczny Tonik zapewnia natychmiastową ulgę dla wrażliwej cery i przygotowuje skórę twarzy do nałożenia odżywczego kremu lub serum.


Skład:
Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Lavandula Angustifolia ( Lavender) Flower Water, Propanediol, Maltooligosyl Glucoside, Tripleurospermum Maritima Extract, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate.


W niezwykle estetycznej, plastikowej flaszce zamknięto 200 ml płynu tonizującego, o brudno-beżowej barwie. Zresztą wszystkie opakowania Naturativ, charakteryzuje prostota połączona z elegancją - jest czysto i przejrzyście.
Moje obawy o różany aromat rozwiały się błyskawiczenie po pierwszej aplikacji toniku - tu nastąpiła wielka radość. Subtelna woń lekkich ziół towarzyszy mi każdego ranka i wieczora. Przyjemne ukojenie, delikatne nawilżenie i złagodzenie czerwoności lica znika tuż po przetarciu twarzy płatkiem nasączonym płynem. Jest komfortowo, a moja wrażliwa cera w pełni usatysfakcjonowana...






Tak umieszczona etykieta, pozwala na orientację w ilości pozostałego preparatu. Przyznaję, że z niepokojem zaczynam nań zerkać;).
Charakterystycznym jest sposób otwierania - wystarczy przekręcić nakrętkę do siebie i poprzez delikatne ściśniecie butelki, wyciskamy płyn na płatek. Nieco żałuję, że nie jest w "psiku", bo mam nieodparte wrażenie, że schodzi w błyskawicznym tempie. Jest jednak jednym z lepszych toników, z jakimi miałam okazję się zapoznać i już czuję, że będę tęsknić. Obietnice producenta uznaję za spełnione:)...





To jest dokładnie ten sam tonik, który dostaniecie w Pl na stronie Pat&Rub. W UK także jest dostępny - w moim sklepie, gdzie serdecznie zapraszam mieszkańców Wyspy - klik...






Znacie ten tonik?
Do cery wrażliwej jest fantastyczny, jeśli macie doświadczenia
z podobnymi produktami dla wrażliwców, dajcie proszę znać...


pozdrawiam



***

With haste I am coming to you with a review of the product, about which the false belief that it has a rose fragrance kept me from trying it out. On one of the blogs I read that it smells nothing alike the roses so I hurriedly reached for the Face Toner by Naturativ - a brand well known as Pat&Rub in Poland.

Manufacturer:
Face Toner - hypoallergenic, natural toner restores skin and neck natural pH balance, soothes irritations and redness, has anti-inflammatory properties. Natural ingredients, such as rose water, lavender water and rosemary water soothe and refresh the skin. Sea Mayweed perfectly alleviates erythema and redness. Our toner provides the sensitive skin with immediate relief and prepares the skin for the nourishing cream or serum.


Ingredients:
 Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Lavandula Angustifolia ( Lavender) Flower Water, Propanediol, Maltooligosyl Glucoside, Tripleurospermum Maritima Extract, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate.


An extremely aesthetic plastic bottle contains 200ml of toning liquid, which has dirty-beige colour. Besides, the packaging of all products made by Naturativ is notable for perfect combination of elegance and simplicity.
My concern about the rose flavour has been immediately dispelled after the first application of the tonic - it was a great joy. Subtle light scent of herbs accompanies me every morning and evening. Pleasant soothing, moisturizing and gentle easing of irritated and tired face appears shortly after wiping my face with a cotton pad soaked in a liquid. It is comfortable and my sensitive skin is fully satisfied. Properly positioned label, allows orientation in the remaining amount of the liquid. I must admit that I’m peeking at it desperately thinking that all good things have come to an end. The way how the bottle opens up is quite characteristic. You need to turn the cap back in your direction and gently squeeze the bottle to squeeze the liquid on a pad. I regret a little a lack of an atomizer, because I have a feeling that it will end rapidly. However, it is one of the best tonics, with which I had the opportunity to test and now I feel that I will miss it. I consider the manufacturer's promises as fulfilled;).

This is exactly the same tonic that you can get in Poland from Pat&Rub brand. It is also available in UK in my shop where I invite the inhabitants of the British Isles – click.


https://www.ecoeuphoria.com/


Are you familiar with this tonic?
It is fantastic for sensitive skin, if you have experience with
similar products, please let me know...


Hugs

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *