Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik do twarzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 maja 2017

Tonik Odświeżający │Toning Refresher Andalou Naturals

Witajcie,

Nareszcie zrobiło się u nas cieplej. Od razu jest weselej, kiedy od rana słonko zagląda w okna:) Ostatnio zapomniałam Wam podziękować, za miłe przyjęcie, co niniejszym czynię i mam nadzieję, że mimo rzadszych postów pozostaniemy w kontakcie:)
Dzisiaj przedstawię Wam kolejny kosmetyk z pielęgnacji twarzy - Tonik Odświeżający │Andalou Naturals. 
Uwielbiam toniki! Nie potrafię bez nich żyć. Używam po każdym oczyszczaniu twarzy i po użyciu maseczki. Nie tylko wyrównują pH naszej skóry - choć to ich główne zadanie, ale odświeżają, orzeźwiają, nawilżają i poprawiają kondycję naszej cery.
Tonik Andalou zakupiłam w iHerb - mają tam tyle cudów. Na domiar wszystkiego znalazłam świetną aplikację iHerb na Androida! Teraz zakupy to przyjemna (jak zawsze) i wygodna chwila z każdego miejsca na świecie , bez dostępu do kompa ;) Oto nasz dzisiejszy bohater...




Producent:
Tonik przeznaczony jest do cery zaczynającej dojrzewać, suchej i bardzo suchej. Między innymi zawiera kompleks komórek macierzystych z owoców, koenzym Q10 i aloes, plus inne składniki odżywcze. Dzięki temu tonik łagodzi podrażnienia, wyrównuje delikatne pH skóry, nadaje naturalny blask i odmładza cerę. Poprawia kondycję skóry.

Skład:
Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Purified Water, Vegetable Glycerin, Panthenol, Sodium PCA, Tocopherol, Sorbitan Oleate Decylglucoside Crosspolymer, Fruit Stem Cells and Bioactive 8 Berry Complex*, Resveratrol, Ubiquinone (CoQ10), Magnesium Ascorbyl Phosphate (Vitamin C), Allantoin, Aspalathus Linearis (Rooibos) Extract*†, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract*†, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract*†, Phenethyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Citrus Aurantium Flower Oil*, Pelargonium Graveolens Flower Oil*.

*Certified organic
†Fair trade ingredients


Spośród kilku dostępnych toników Andalou Naturals, wybrałam to ziołowo-herbaciane cudo. Zielona, plastikowa butla, wypełniona przeźroczystym płynem i nafaszerowana wieloma dobrociami, być może nie zachwyca, jednak jest bardzo wygodna i stabilna w użyciu. Cenię sobie toniki w sprayu - to szybkość i wygoda podczas pielęgnacji. Dzięki temu każdego dnia otulałam się delikatną mgiełką.
W tym wypadku mamy 178 ml roztworu wodnego. Zdecydowanie stawiam na toniki płynne, a nie żelowe.
Używam ich zazwyczaj dwa razy dziennie. Uwielbiam tę czynność, którą regularnie powtarzam przed nałożeniem dalszej pielęgnacji. Ten nie pozostawia lepkiej warstwy, pięknie się wchłania i faktycznie odświeża. Zapach typowo ziołowy...
Na pierwszym miejscu w skladzie mamy sok z aloesu, co jest ogromnym atutem kosmetyku. Aloes ładnie nawilża, chroni i koi. "Jest bogaty w aminokwasy, enzymy, witaminy i minerały. Ma działanie przeciwbakteryjne. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco, a nawet przeciwzapalnie." Jako posiadaczka cery wrażliwej, nie mogłam przejść obok tego obojętnie;)
Jednak kiedy zdażyło mi się użyć inny płyn tonizujący i wracałam do Andalou po czasie, przy pierwszch użyciach owy delikwent lubił mnie lekko podrażnić. Nie wiem, czy to wynik aż tylu dobroczynnych składników, czy jednak na jakiś miałam uczulenie... Poza tym nasze spotkanie było miłym doświadczeniem i chętnie wyciągnę łapę po kolejne kosmetyki tej marki, zwłaszcza teraz, kiedy mam tę cudowną aplikację;)
Niestety nie widzę, by Andalou było dostępne w Polsce, ale iHerb, to dobry sklep i moje doświadczenia z nim związane są pozytywne...

Cena:  ok. £10.00


A jak u Was wygląda pielęgnacja? Lubicie toniki?

pozdrawiam


czwartek, 26 lutego 2015

Tonik do twarzy Naturativ │ Face Toner Naturativ

Witajcie,

Idąc za ciosem, spieszę do Was z recenzją produktu, przed którym wzbraniałam się rękoma i nogami żyjąc w przekonaniu, że trąci różą. Na jednym z blogów, wyczytałam, że nic podobnego nie ma miejsca, więc śpiesznie sięgnęłam po Tonik do twarzy naszej rodzimej marki Pat&Rub, która poza granicami Polski funkcjonuje pod nazwą Naturativ...





Producent:
Tonik do twarzy - hipoalergiczny i naturalny, przywraca skórze twarzy i szyi właściwe pH, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, działa przeciwzapalnie. Daje efekt odświeżenia i działa kojąco dzięki naturalnym składnikom, jak woda różana, woda lawendowa, woda rozmarynowa. Ekstrakt z maruny nadmorskiej doskonale łagodzi rumień i zaczerwienienie skóry twarzy.
Ekologiczny Tonik zapewnia natychmiastową ulgę dla wrażliwej cery i przygotowuje skórę twarzy do nałożenia odżywczego kremu lub serum.


Skład:
Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Lavandula Angustifolia ( Lavender) Flower Water, Propanediol, Maltooligosyl Glucoside, Tripleurospermum Maritima Extract, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate.


W niezwykle estetycznej, plastikowej flaszce zamknięto 200 ml płynu tonizującego, o brudno-beżowej barwie. Zresztą wszystkie opakowania Naturativ, charakteryzuje prostota połączona z elegancją - jest czysto i przejrzyście.
Moje obawy o różany aromat rozwiały się błyskawiczenie po pierwszej aplikacji toniku - tu nastąpiła wielka radość. Subtelna woń lekkich ziół towarzyszy mi każdego ranka i wieczora. Przyjemne ukojenie, delikatne nawilżenie i złagodzenie czerwoności lica znika tuż po przetarciu twarzy płatkiem nasączonym płynem. Jest komfortowo, a moja wrażliwa cera w pełni usatysfakcjonowana...






Tak umieszczona etykieta, pozwala na orientację w ilości pozostałego preparatu. Przyznaję, że z niepokojem zaczynam nań zerkać;).
Charakterystycznym jest sposób otwierania - wystarczy przekręcić nakrętkę do siebie i poprzez delikatne ściśniecie butelki, wyciskamy płyn na płatek. Nieco żałuję, że nie jest w "psiku", bo mam nieodparte wrażenie, że schodzi w błyskawicznym tempie. Jest jednak jednym z lepszych toników, z jakimi miałam okazję się zapoznać i już czuję, że będę tęsknić. Obietnice producenta uznaję za spełnione:)...





To jest dokładnie ten sam tonik, który dostaniecie w Pl na stronie Pat&Rub. W UK także jest dostępny - w moim sklepie, gdzie serdecznie zapraszam mieszkańców Wyspy - klik...






Znacie ten tonik?
Do cery wrażliwej jest fantastyczny, jeśli macie doświadczenia
z podobnymi produktami dla wrażliwców, dajcie proszę znać...


pozdrawiam



***

With haste I am coming to you with a review of the product, about which the false belief that it has a rose fragrance kept me from trying it out. On one of the blogs I read that it smells nothing alike the roses so I hurriedly reached for the Face Toner by Naturativ - a brand well known as Pat&Rub in Poland.

Manufacturer:
Face Toner - hypoallergenic, natural toner restores skin and neck natural pH balance, soothes irritations and redness, has anti-inflammatory properties. Natural ingredients, such as rose water, lavender water and rosemary water soothe and refresh the skin. Sea Mayweed perfectly alleviates erythema and redness. Our toner provides the sensitive skin with immediate relief and prepares the skin for the nourishing cream or serum.


Ingredients:
 Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Lavandula Angustifolia ( Lavender) Flower Water, Propanediol, Maltooligosyl Glucoside, Tripleurospermum Maritima Extract, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate.


An extremely aesthetic plastic bottle contains 200ml of toning liquid, which has dirty-beige colour. Besides, the packaging of all products made by Naturativ is notable for perfect combination of elegance and simplicity.
My concern about the rose flavour has been immediately dispelled after the first application of the tonic - it was a great joy. Subtle light scent of herbs accompanies me every morning and evening. Pleasant soothing, moisturizing and gentle easing of irritated and tired face appears shortly after wiping my face with a cotton pad soaked in a liquid. It is comfortable and my sensitive skin is fully satisfied. Properly positioned label, allows orientation in the remaining amount of the liquid. I must admit that I’m peeking at it desperately thinking that all good things have come to an end. The way how the bottle opens up is quite characteristic. You need to turn the cap back in your direction and gently squeeze the bottle to squeeze the liquid on a pad. I regret a little a lack of an atomizer, because I have a feeling that it will end rapidly. However, it is one of the best tonics, with which I had the opportunity to test and now I feel that I will miss it. I consider the manufacturer's promises as fulfilled;).

This is exactly the same tonic that you can get in Poland from Pat&Rub brand. It is also available in UK in my shop where I invite the inhabitants of the British Isles – click.


https://www.ecoeuphoria.com/


Are you familiar with this tonic?
It is fantastic for sensitive skin, if you have experience with
similar products, please let me know...


Hugs

piątek, 10 października 2014

Hydrolat kadzidłowca - Frankincense Floral Water │Balm Balm

Witajcie,

Jak to miło, że znowu mamy piąteczek:D - też je lubicie? Ze swojej strony, "celebruję" go chyba w wyniku panującej mody, choć cieszę się, że w sobotę nie zrywam się, by dostarczyć dziecię do szkoły hah. Miło też widzieć na Fb, wszelkie zdrobniałe odmiany piątku, czy zabawne obrazki - drobiazg, a potrafi poprawić nastrój...
Dziś kilka słów, o ciekawym hydrolacie i składniku, z którego powstaje - Hydrolat kadzidłowca - Frankincense Floral Water marki Balm Balm...




Producent:
Delikatne nawilżenie skóry. Hydrolat posiada działanie odmładzające, odświeżające i przeciwzapalne. Ujędrnia, rewitalizuje i przywraca równowagę hydrolipidową skórze. Uszczelnia ściany naczyń krwionośnych, stąd też polecany jest do skór naczynkowych.


Skład:
Boswellia carterii water


W wypadku tego hydrolatu nie da się pominąć głównego komponentu i wypada skrobnąć o nim cokolwiek - bo działanie hydrolatu, jest tutaj przede wszystkim jego zasługą...

Kadzidłowiec - to krzew lub niskie drzewo. Występuje w 10 gatunkach. "Nasz" kadzidłowiec, zwany indyjskim – Boswellia Serrata/Carterii, występuje głównie w Afryce Wschodniej i na Półwyspie Arabskim. Żywica drzewa, dostarcza wielu aromatycznych substancji, zwłaszcza olibanum (kadzidło) - stąd olejek olibanowy.
Kadzidło ma silnie, odkażające działanie, łagodzi podrażnienia, zapobiega powstawaniu blizn, uelastycznia i odżywia skórę, uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiega także depresji. Odpowiedni do każdego rodzaju cery, ale szczególnie do suchej, wrażliwej, zmęczonej i dojrzałej.

źródło: "Ziołowy Zakątek" Klaudyna Hebda




Natomiast swój hydrolat - Balm Balm [firma mnie co raz bardziej do siebie przekonuje - notabene siedzibę ma blisko mnie:)] -  posiadam w ilości 100ml i jest zamknięty w brązowej szklanej butli, z wygodnym aplikatorem.
Zapach - delikatny, być może lekko kadzidłowy (bardziej żywiczny), jednak nie pudrowy czy duszący, wręcz świeży i lekko słodkawy - lubię:).
Podczas stosowania zaobserwowałam zdecydowaną poprawę w wyglądzie cery, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie tylko ten specyfik za to odpowiada. Ale, pojawia się zdecydowanie mniej zmian trądzikowych (zapewne przez odkażające działanie), koloryt jakby ujednolicony. Odczuwam niesamowite odświeżenie. Także  przyjemność użytkowania na poziomie.
Chętnie jeszcze sięgnę po olejek z kadzidłowca, który jak zauważyłam ma niezwykle szerokie spektrum zastosowania - cieszę się na samą myśl...


Cena: £15.50 / w Pl hydrolat kadzidłowca dostaniecie taniej, ale nie Balm Balm - np. w Ecospa 100 ml kosztuje ok. 16 zł



Znacie to cudo?
Bo ja jestem zachwycona działaniem i efektami...
pozdrawiam


poniedziałek, 15 września 2014

Tonik, peeling i maska do rąk Alverde │Serum odmładzające Artdeco │Żel do kąpieli Altera

Witam,

W moim koszyku kosmetycznym, zawsze znajdzie się grupa produktów, której nie zamierzam poświęcać osobnego miejsca w recenzji. Sama nie wiem dlaczego, bo nie zawsze to są tylko beznadziejne kosmetyki. Po prostu, czasem lubię krótko i na temat. I właśnie dziś tak będzie. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się co nieco o tytułowych produktach zapraszam dalej...



Poniższe kosmetyki stosowałam w duecie - peeling i maska z czarnego bzu do rąk Alverde - dlatego doczekały się wspólnego zdjęcia i takiej recenzji:)...



Producent o peelingu do rąk:
Peeling zawierający drobne cząsteczki krzemionki, które delikatnie, ale skutecznie usuwają martwy naskórek sprawiając, że skóra staje się jedwabiście gładka. Kulkę wielkości orzecha należy wmasować w wilgotne dłonie a następnie dokładnie spłukać. Produkt przebadany dermatologicznie, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw.


Skład:
Aqua, Glycerin, Alcohol*, Sodium Coco-Sulfate, Hydrated Silica, Sodium Lactate, Xanthan Gum, Sambucus Nigra Flower Extract*, Acacia Fernesiana Flower Extract*, Citrus Aurantifolia Fruit Extract*, Maris Sal, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Hydrogenated Jojoba Wax, Cellulose, Xylitol, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Polygonum Fagopyrum Flour, CI 77289, Simmondsia Chinensis Seed Extract*, Hydrogenated Castor Oil, Ascorbyl Palmitate, Algin, CI 77492, Parfum**, Limonene** Linalool**

* ingredients from certified organic agriculture
** from natural essential oils


Producent o masce do rąk:
Maska do rąk z ekstraktem z czarnego bzu i akacji regeneruje sucha skórę, intensywnie pielęgnuje. Dzięki zawartości masła shea i olejku migdałowego zapewnia odpowiednie nawilżenie. Wygładza suche i spierzchnięte dłonie, sprawia, że bledną tzw. plamy starcze. Należy nałożyć grubszą warstwę i pozostawić na co najmniej 5 minut lub na noc. Produkt przebadany dermatologicznie, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw.


Skład:
Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Butyrospermum Parkii Butter*, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Silica, Caprylic/Capric Triglyceride, Sambucus Nigra Flower Extract*, Acacia Farnesiana Flower Extract*, Citrus Aurantifolia Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Persea Gratissima Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil*, Sodium PCA, Mangifera Indica Seed Butter, Sodium Hyaluronate, Bisabolol, Hydrolyzed Jojoba Esters, Maris Sal, Xanthan Gum, Hydrogenated Palm Gycerides, Hydrogenated Palm Kernel Gycerides, Hydrogenated Lecithin, Jojoba Esters, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Linalool**

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
**  z naturalnych olejków eterycznych.


Oba produkty w ilości 50 ml, zapakowane w identyczne tubki (różnica wyłącznie w opisie) o przyjaznej oku szacie graficznej.
Jak zaznaczyłam na początku, stosowałam zawsze razem, rozpoczynając ten domowy zabieg od peelingu. Tarcie delikatne, ponieważ konsystencja specyfiku przyjemnie kremowa. Po osuszeniu rąk na ok. 5 min. nakładałam maskę, całość kończyłam wsmarowując krem w dłonie.
Pamiętam, że po którymś z produktów czułam swędzenie na rękach i to od początku użytkowania. Ponieważ nie było to jakieś drastyczne, kontynuowałam stosowanie preparatów. Ręce po nich były faktycznie gładsze i przyjemnie pachniały. Jednak nie uważam, aby te produkty były niezbędnikiem w mojej kosmetyczce. I też na tyle mnie nie zawojowały bym kiedykolwiek do nich wróciła. Ot taka nie do końca udana przygoda;).


Cena: każdy ok. 3-4 euro/ ok. 20 zł



Serum odmładzające Artdeco z serii Skin Yoga...



Producent:
99,8% naturalnych składników. To serum ujędrniające, ma delikatny teksturę, która wtapia się w skórę i jest doskonałym przeciwzmarszczkowym dodatkiem przy  pielęgnacji skóry. Olej buriti jest bogaty w witaminę A i odżywia skórę, zapewnia ochronę antyoksydacyjną, dając jednocześnie skórze długotrwałe nawilżenie i nadając elastyczności.
Aktywny składnik RevinAge to kompleks na bazie roślin, dba o naturalną syntezę kolagenu i elastyny ​​oraz zmniejsza zmarszczki; bogaty w witaminę E.
Serum Youga Skin ani-age pozostawia skórę odmłodzoną z blaskiem, a drobne linie i zmarszczki są wyraźnie zredukowane.

 
Skład:
Aqua (Water), Alcohol, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Triticum Vulgare (Wheat) Starch, Microcrystalline Cellulose, Glyceryl Caprylate, Cellulose Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Sodium Hyaluronate, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Bidens Pilosa Extract, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Physalis Angulata Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Ormenis Multicaulis Flower Oil, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Mica, Ci 77891 (Titanium Dioxide).


30 ml białej mazi otrzymujemy w opakowaniu tylu airless - najbardziej higienicznym, co zdecydowanie lubię - z przyjazną szatą graficzną.
Zapach i konsystencja na plus. Podobnie aplikacja i wchłanianie. Jednak to już wszystkie zalety, ponieważ moim skromnym zdaniem to serum nie robi nic, a przynajmniej nie zauważyłam tych wszystkich efektów, o których wspomina producent.
Było mi kompletnie obojętnym czy serum stosuję czy nie, bo wszystko było tak samo. Nie widzę najmniejszego sensu powrotu do produktu.
Dodam jedynie, że dotychczas nie znalazłam serum w postaci kremowej czy żelowej, które dałoby na moim licu jakieś zauważalne, gołym okiem, rezltaty, co innego sera olejowe czy oleje...


Cena: w promocji zapłaciłam ok. £14/ w Pl ok. 90 zł




Żel do kąpieli z makiem i migdałami Alterra - edycja limitowana...



Producent:
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Żel pod prysznic Alterra rozpieszcza skórę i delikatnie ją oczyszcza. Receptura z ekologicznym ekstraktem z kwiatów maku, migdałów i atlantycką solą morską dostarcza odprężenia pod prysznicem i uczucia zadbanej skóry. Wyjątkowy zapach czerwonych jagód porusza zmysły. Dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie. Produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.


Skład:
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Maris Salt, Parfum**, Betaine, Papaver Rhoeas Flower Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Sodium PCA, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Alcohol*, Limonene**, Citral**.

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
** z naturalnych olejków eterycznych.


W klasycznym, alterrowym, plastikowym opakowaniu  otrzymamy 250 ml przeźroczystego żelu...




 Kluczowym elementem i powodem, dla którego sięgnęłam po ów, jest zapach. W przeciwieństwie do pozostałych żeli (jakie miałam oczywiście, czy wąchałam w sklepie), ten jeden nie trąci sztucznością:). Jest przyjemny i to na tyle, że chętnie po niego sięgałam. Nie wiem czy wysusza, na pewno myje, a to w moim wypadku wystarczy, jeśli chodzi o żele pod prysznic. Ponieważ i tak zazwyczaj biorę kąpiel w olejkach, czy kulach etc., używam scrubów, zatem dla mnie żel to przede wszystkim uzupełnienie pielęgnacji, choć bywa, że solo też po nie sięgam. Ale zmierzam do tego, że mnie wystarczy udany aromat i mycie, jeśli jakoś drastycznie nie wysusza, to nie mam z tym problemu...;). Kończąc już ten mętny wywód, po ten żel warto wyciągnąć rękę - oczywiście, jeśli Wam się zapach spodoba...


Cena: ok. 6 zł



Tonik z algami morskimi - Alvere...



Producent:
Tonik z wyciągiem z alg morskich. Odświeża i oczyszcza cerę. Przeznaczony dla skory normalnej i mieszanej. Zapobiega utracie wilgoci w skórze, poprawia ogólny wygląd cery. Naturalna gliceryna bardzo dobrze nawilża skórę.


Skład:
Aqua, Alcohol, Glycerin, Sodium lactate, Lactic Acid, Algae Extract, Parfum (Essential Oils), Limonene.

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
** z naturalnych olejków eterycznych.


W zwykłej butelce z plastiku zakupiłam 150 ml toniku. Alkohol na drugim miejscu składu robi swoje. Zdecydowanie wpływa na zapach produktu, może nie do tego stopnia, jak w toniku Alterry, który opisywałam tutaj, jednak wystarczająco, by mnie zniechęcić. Wystarczająco, bym miała poczucie, że sięgam po drinka - w dodatku taniego! Sam zapach dyskwalifikuje produkt w moich oczach.
Byłam jednak łaskawa i dałam mu szansę. Jednak moja wrażliwa twarz na takie specyfiki reaguje podrażnieniem - zaczerwienienia i pieczenie. Choćbym nie wiem jak bardzo chciała, nie mogę i nie zamierzałam się katować. Kolejny tonik wylądował w odpływie zlewu... Koniec opowieści;).


Cena: ok. 3 euro/ 12 zł



Znacie któryś z powyższych kosmetyków?
Co Was kosmetycznie zachęciło bądź zniechęciło ostatnio?


pozdrawiam

piątek, 20 czerwca 2014

Tonik Anti-Age │Baikal Herbals

Witajcie,

Już nie raz Wam wspominałam, że zaskakują mnie kosmetyki rosyjskie. Robią to w pozytywny sposób:). Nie dość, że składowo wypadają bardzo dobrze, to co istotne, świetnie działają. Zapewne nie wszystkie, jednak dotychczas, znalazłam niewiele takich, do których z pewnością nie powrócę. Przedstawiam Wam dzisiaj Tonik do twarzy odmładzający Anti-Age Baikal Herbals - Pervoe Reshenie...



Producent:
Tonik antyutleniający do twarzy, o wysokiej zawartości biologicznie aktywnych ekstraktów z ziół bajkalskich, głęboko oczyszcza skórę twarzy. Daje uczucie czystości i świeżości na cały dzień. Dzięki roślinnym składnikom aktywnym tonik aktywizuje intensywną odnowę komórek skóry, sprzyja wydalaniu toksyn, przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry, napina ją i wygładza. Nie zawiera parabenów i PEG.

Skład:
Aqua with infusions of: Adonis Amurensis Extract, (extract of Siberian Adonis), Organic Panax Ginseng Extract (organic ginseng extract), Bidens Tripartita Extract (extract of succession), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (sea buckthorn oil timber), Organic Malva Sylvestris Extract (organic extract mallow), Organic Mellissa Officinalis Extract (organic lemon balm extract); Glycerin, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid (food preservative).

Skład, który tu podaję, wzięłam ze sklepu, w którym nabyłam tonik (i zgadza się z tym, co mam na opakowaniu), ale w innym sklepie widziałam dokładnie ten sam z PEG - 40. Teraz nie wiem, czy zmieniono skład, czy to ludzki błąd, np. we wprowadzaniu składu, tak czy siak bądźcie ostrożni przy zakupie, jeśli nie lubicie PEG-ów, zwłaszcza, że przy opisie produktu, jest info, że ich tam nie ma...


Tonik otrzymałam w zielonej, plastikowej flaszce, z przyjemną etykietą. Pojemność dziwna, bo nie 150 czy 200 ml, a 170 ml - może być i tak:). Zamknięcie na klik, w którym jest prostokątny otworek. I tu mój jedyny zarzut (ogólnie do rosyjskich opakowań), ta forma aplikacji mi nie odpowiada, jest niewygodna. Zawsze wylewa się za dużo. W związku z tym, często ich kosmetyki przelewam, do wygodniejszych opakowań, tak też było w tym wypadku - i już mi wszystko gra:).



Przeźroczysta ciecz, o przyjemnym, delikatnym, lekko ziołowym zapachu, towarzyszyła mi przez długi czas. Uwielbiam toniki, zatem bywa, że stosuję kilka razy dziennie, po wszelkich czynnościach na twarzy, także do odświeżania.
Gdzieś u Was wyczytałam, że pływają w nim jakieś farfocle i faktycznie w moim też były. Nie wiem co to, tak czy siak, przy przelewaniu do zastępczej buteleczki osadzały się na dnie macierzystego opakowania, zatem już ich nie miałam i o nich nie myślałam:P.
Tonik fantastycznie odświeżał mi cerę, delikatnie chłodził, dobrze nawilżał - z przyjemnością po niego sięgałam. Oczywiście nie odjął mi lat [a szkoda;)], choć jest anti-aging, ale chyba wszyscy doskonale sobie zdajemy sprawę, co to oznacza, zwłaszcza przy toniku. Jest to produkt, po który sięga się bez obaw i chętnie. W ofercie Baikal Herbals znajdziecie też tonik do cer suchych i wrażliwych oraz tłustych i mieszanych - każdy może coś dla siebie wybrać:).


Cena: ok. od 14 - 19 zł


A jaki jest Wasz stosunek do rosyjskich specyfików?
Co szczególnie polecacie zza wschodniej granicy?


pozdrawiam


czwartek, 6 lutego 2014

Nawilżający tonik do twarzy │ Michael Todd True Organics

Witajcie,

Spory czas temu opisywałam Wam produkty zamówione zza szerokiej wody, marki Michael Todd True Organics. Dzisiaj Wam przedstawię kolejny kosmetyk z serii nawilżającej: Tonik do twarzy...



Producent:
Organiczny tonik do przemywania twarzy po oczyszczaniu. Przeciwutleniająca żurawina i witaminy zwalczają bakterie. Zawiera wyciąg z drzewa czarnej wierzby, które, jak się uznaje, posiada właściwości uzdrawiania. Zawiera też  świeży, rozgrzewający, ostry olejek z drzewa herbacianego, który jest silnym stymulantem immunologicznym i pomaga zwalczać zakażenia, i przyspieszać oczyszczanie skóry. Przywraca skórze właściwe pH bez efektu wysuszania, pozostawiając ładny wygląd skóry i przyjemne uczucie odświeżenia.

Skład:
Aloe Barbadensis (Organic Aloe) Juice, Vegetable Glycerin, Phenoxyethanol, Dl- Panthenol (Pro-Vitamin B5), Niacinamide (Vitamin B3), Beta Carotene (Pro Vitamin A), Ascorbic Acid (Vitamin C), Euterpe Oleracea (Acai Fruit) Pulp Powder, Salix Nigra (Black Willowbark) Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Essential Oil, Polysorbate, Cranberry Concentrate, Polysorbate 20, Citric Acid.

powyższy skład pochodzi bezpośrednio ze strony MTTO, natomiast na moim toniku dodatkowo widnieje Tetrasodium EDTA, więcej w temacie znajdziecie tutaj - klik.


250 ml bezbarwnego płynu, otrzymałam w eleganckim, plastikowym opakowaniu, choć szczerze powiedziawszy, z czasem, mniejsze wrażenie  na mnie robi owa elegancja;) - acz flaszka, trzyma cały czas fason. Spory otworek wylotowy potrafi czasem "wypluć" zbyt dużą ilość kosmetyku.




Tak czy inaczej, używam każdego dnia, z nie małym zapałem. Bo co tu wiele mówić, tonik przyjemnie odświeża, relaksuje i nawilża moją cerę. A naprawdę, cóż więcej mogę od takiego specyfiku oczekiwać?:P Oczywista, nie obraziłabym się, gdyby czasem wyprasował i zrobił obiad hłehłe - no co, pracownik firmy, w ramach serwisu nie mógłby?:P Ale nie można mieć wszystkiego, zatem raduję się, każdego dnia, tym co mam:D
Na pewno atutem jest, brak alkoholu w składzie, bo ze świecą szukać naturalnych kosmetyków bez tego wszędobylskiego jegomościa...
Jedyny i podstawowy zarzut to niezgodność składów: ze sklepu i na opakowaniu, a nieścisłość poważna, bo to chemiczny brzydal...:P Jeśli jednak, nie straszne Wam takowe, spokojnie możecie delektować się subtelnością i jak najbardziej pozytywnymi efektami użytkowymi owego płynu tonizującego. Swój zakupiłam w zestawie (który był w promocji), zatem koszt automatycznie poleciał w dół...


Cena: $18


Czy komuś wpadły w łapki specyfiki z Michaela Todda? - wiem o jednej z Was:P
Czy i jakie toniki najbardziej lubicie?



Przypominam o Karnawałowym rozdaniu na Kosmetycznej Wyspie - klik. Macie również okazję, wypowiedzieć się na temat Wyspy, do czego zachęcam, nawet, jeśli w rozdaniu, nie bierzecie udziału - tylko proszę to wtedy zaznaczyć. Serdecznie zapraszam!


pozdrawiam

niedziela, 10 listopada 2013

Tonik do twarzy Orientana - trudne początki

Cześć:)

Niedawno Orientana przekazała w moje łapki produkty do testów. I tutaj ogromny plus dla marki, która "odważyła się" wydać kilka groszy więcej i przesłać je bez zbędnych ceregieli do Anglii. Widać można, wystarczy tylko chcieć:) Jednocześnie, podziękowanie należy się Pani Małgorzacie, z portalu Uroda i Zdrowie, dzięki której akcja zakończyła się powodzeniem:)
A co do samej marki, jak zapewne wiecie, Orientana to wyłącznie kosmetyki naturalne z roślin azjatyckich. I to krótkie zdanie świetnie charakteryzuje firmę. Ludzie Orientany, podobnie do mnie, wierzą, że piękny i zdrowy wygląd najlepiej wspiera natura - a po więcej informacji zapraszam tutaj.
Zatem, tematem przewodnim dzisiejszej notki jest Tonik do twarzy Róża Japońska i Pandan. Trochę żałuję, że skusiłam się akurat na ten tonik, ale o tym poniżej...





Producent:
Delikatny, naturalny tonik bez alkoholu do pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu - do cery suchej i normalnej. Odnawia skórę po oczyszczeniu, ponieważ myjąc twarz naruszamy warstwę ochronną skóry. Przywraca naturalne pH skóry, dzięki temu skóra jest chroniona przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Łagodzi podrażnienia, nawilża i działa odżywczo gdyż zawiera ekstrakty roślinne dopasowane do rodzaju cery. Chroni skórę w gorące dni, w pomieszczeniach klimatyzowanych, w pomieszczeniach ogrzewanych centralnym ogrzewaniem. Duża dawka substancji nawilżających i odżywczych za jednym naciśnięciem atomizera.
Sposób użycia: spryskać twarz, szyję i dekolt unikając okolic oczu lub nawilżyć wacik i wklepać w skórę. Stosować rano i wieczorem oraz w razie potrzeby odświeżenia i nawilżenia cery.

Skład:
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z aloesu), Rosa Damascena Flower Extract (elstrakt z płatków róży), Pandanus Tectorius Fruit Extract (ekstrakt z owocu pandana), Sodium Benzoate (benzoesan sodu pozyskiwany z jagód), Potassium Sorbate (sorbinian potasu pozyskiwany z jagód)

źródło: http://www.orientana.pl/


Nie wiem, jak u Was, ale ja się lubuję w tonikach. Rano i wieczorem przecieram twarz, z lekka ją odświeżając i wyrównując ph.
W tym wypadku w zgrabnej i wygodnej plastikowej butelce, mamy do czynienia ze 100 ml bezbarwnego płynu. Praktyczny atomizer (i solidny) pozwala na sprawną aplikację produktu na płatek, czy też bezpośrednio na twarz - co czynię zdecydowanie rzadziej.
Niewątpliwą zaletą produktu jest brak alkoholu w składzie. Wszystkie toniki Orientany są go pozbawione, zatem jeśli podobnie do mnie, unikacie procentów, to firma wychodzi nam na przeciw. A ostanio ciężko było mi takowy tonik znaleźć, jako, że alkohol to naturalny konserwant...
Zapach - nie ukrywam, tu mam problem, ale to moja ogólna awersja to aromatu róży w kosmetykach. Choć szczerze mówiąc, róża nie jest tu wyczuwalna jakoś drastycznie. Bardziej przebija kadzidłowy zapach, co mi znacznie mniej odpowiada. Jednak każdy nos reaguje inaczej, mój  jest średnio szczęśliwy,  ale przyznam, że ostatnio nawet się przyzwyczaił i nieco polubił z zapachem;) Dlatego właśnie pomyślałam, że mogłam wybrać trawę cytrynową i imbir na przykład. Jednak sugerowałam się przeznaczeniem, bo mój delikwent, jest specjalnie dedykowany sucharkom...
Pierwsze nasze dwa spotkania, nie były zbyt udane... Po zmyciu maseczki, stonizowałam twarz specyfikiem i moim oczom ukazały się czerwone plamki:( Na drugi dzień, z  rana, podobnie, choć w mniejszym natężeniu. Pomyślałam sobie, że mimo iż skład jest cudownie krótki i zielony, coś mnie uczula. Może tajemniczo brzmiący pandan? Załamka... jednak przy kolejnej, ostrożnej aplikacji, problem znikł, do czasu ponownego użycia maseczki z Michaela Toda. Zatem winowajcą okazała się silnie działająca maska, bądź też jakiś jej składnik, który w reakcji z tonikiem dawał tak smutny efekt...
Tak czy siak, nie mam już owych rewelacji, nawet po stosowaniu w/w maseczki, co  mnie ogromnie cieszy:) Produkt robi, to co do niego należy, a zapach, jest sprawą indywidualną. Wreszcie lubię sięgać po ten tonik, jednak ze względu na zapach więcej się nie spotkamy;)
Oferta Orientany to cztery toniki, przeznaczone do różnych typów cery, które znajdziecie tutaj:


http://www.orientana.pl/category/toniki-do-twarzy



Cena: 26 zł

Ciekawi mnie, jak u Was jest z tonikami? Lubicie je stosować? Po jakie najczęściej sięgacie? Piszcie proszę, zanim ciekawość mnie połknie w całości;)

Pozdrawiam!


dostępne także na: Przepis na Kobietę

poniedziałek, 6 maja 2013

Tonik do cery wrażliwej Marionnaud

Witajcie moi mili:)

Tak się złożyło, że ostatnie notki nie były recenzyjne. Zatem czas najwyższy na jakieś konkrety:)
Historia, jakich wiele: pierwsze spojrzenie, nieśmiały uśmiech, drobny gest - chcecie wiedzieć, jak się zakończyła? Zapraszam do lektury.
Spotkałam go całkiem przypadkowo, podczas wizyty w Marionnaud. Właściwie w pierwszym momencie szczególną uwagę zwróciłam na jego "ładniejszego", czyt. tańszego kolegę:) Wyszczerzył się do mnie, kiedy czekałam na próbkę kremu pod oczy. Zatrzepotał rzęsami, wyciągnął rękę. Podtrzymałam ten dotyk i przy okazji zorientowałam się, że nie jest dla mnie. On pragnął cery normalnej, ewentualnie mieszanej. Minęliśmy się między tym, co mógł mi zaoferować, a tym czego potrzebowałam. Nagle poczułam na sobie to tajemnicze spojrzenie. Odchyliłam głowę lekko w lewo i cóż to ujrzałam. Stał, piękny, lekko różowy przyjaciel zielonego, zerknął spod białej nakrętki. Nasze oczy spotkały się na chwilę, ale to wystarczyło, by zaiskrzyło. Od tego pierwszego spojrzenia zrozumieliśmy, że prawdopodobnie jesteśmy dla siebie stworzeni. On wiedział, że ukoi moją wrażliwą i suchą twarz po ciężkim dniu. A ja wiedziałam, że zrobi to subtelnie, nie skrzywdzi mnie i nie narobi bałaganu. Wahałam się co do jego wzrostu, czyt. pojemności, bo przy  całym swym uroku niewątpliwie się ceni. Ponieważ życie dało mi niejednokrotnie srogą lekcję przyjaźni, wybrałam skromniejszego. Postanowiłam zaufać mniejszemu, by uniknąć goryczy rozczarowania. Czy się zawiodłam?
O nie! Wręcz przeciwnie, jestem oczarowana jego "osobowością". Niezwykle przyjemnym zapachem, wprawiającym mnie w dobry nastrój. Każdego ranka i wieczora spotykamy się na chwilkę oczyszczenia, złagodzenia. Niezwykle relaksuje mnie i koi moją skórę. Sprawia, że czuję się odprężona i odświeżona na dłużej. Bardzo się polubiliśmy:) W tym zaledwie 50 ml plastikowym, przeźroczystym opakowaniu, mieści się niezwykła, z lekka różowawa moc. Żałuję, że postąpiłam tak zachowawczo i nie wybrałam tego z większą posturą;) Teraz muszę czekać aż do wizyty w Pl.
A o to bohater mojej opowieści, Tonik do cery wrażliwej Marionnaud - jego lekko kwiatowy zapach i delikatność,  sprawiają, że naprawdę czuję ogromny komfort użytkowania:)




Skład: Aqua, Propanediol, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Potassium Sorbate, Parfum, Maltodextrin, Citric Acid, Sodium Hyaluronate, Malva Sylvestris Flower Extract, CI 16035

Jak widać skład przyzwoity ma nasz przystojniak. Szkoda, że na końcu go zepsuli chemicznym barwikiem...

Cena: 14zł/50ml - dostępny w drogeriach Marionnaud

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *