Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum do twarzy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2015

Serum, Superowocowy Koncentrat Witaminowy │Odylique

Witajcie,

Przyznaję bez bicia, iż mimo października pogoda nas nawet rozpieszcza. Moze nie jest za ciepło, ale jasno i słonecznie - to cieszy :).
Z przyjemnością (jak zawsze zresztą) pokaże Wam kosmetyk, chyba mało rozpowszechnionej w Pl marki Odylique - Superowocowe Serum do Twarzy. Oryginalne opakowanie dostępne w polskich sklepach internetowych ma pojemność 30 ml. Pokażę Wam próbkę tego cacka...



Producent:
Wyjątkowo odżywcza kombinacja organicznego awokado, granatu, głogu oraz owoców rokitnika zwyczajnego, tworząca bogate serum do twarzy. „Superowocowy koncentrat” z wysoką zawartością antyoksydantów oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych jest idealnym rozwiązaniem, które chroni przed promieniami UV i wolnymi rodnikami. Jednocześnie wspomaga regenerację komórek skóry i syntezę kolagenu dla uzyskania gładkiej i promiennej skóry.
Koncentrat bogaty jest w polifenole - silne przeciwutleniacze, które pomagają chronić skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.
Skład:
Persea gratissima fruit oil*, Simmondsia chinensis seed oil*, Rosa canina fruit extract*, Punica granatum seed extract*, Hippophae rhamnoides fruit extract*

* uprawiane i produkowane organicznie


Swoje parę mg, jak mniemam - bo miary nie podano na opakowaniu - otrzymałam przy okazji prenumeraty jakiegoś naturalnego boxa. I dopiero niedawno za potrzebą sięgnęłam :).
Serum jest bardzo przyjazne, co wedle mnie oznacza skuteczne. Zapach charakterystyczny dla naturalnych specyfików. Aromat jest oczywiście pojęciem względnym. Mnie się podoba bardzo, ale jak określił mój osobisty syn "smierdzi"...
Zauważyliście specyficzny kolor mikstury, bogatej w oleje i antyoksydanty. Twarz po aplikacji zdaje się delikatnie muśnięta słońcem i aksamitna. Jednak ostrożnie z jasnymi ubraniami, czy ręcznikami - wszystko dokładnie brudzi...
Nie będe się za wiele rozwodzić nad produktem, ale po przerobieniu próbki z rozkoszą - ba nawet dziką - przytulę pełnowymiarowe opakowanie:D I Wam serdecznie polecam - przeznaczony do każdego typu cery i chwali się oczywista krótki skład.

Cena: 30 ml - ok. £33, w Pl ok. 200 zł



pozdrawiam


wtorek, 3 marca 2015

Olej avokado ♥

Witajcie,

Jak Wam mija tydzień? Bo mnie błyskawicznie. Zasypana zadaniami, odczuwam większy deficyt czasu. Stąd mniej mnie na Wyspie i Waszych blogach. Ale co się odwlecze, to nie uciecze i gdy tylko się uwinę, nie omieszkam zajrzeć tu i ówdzie, bo po prostu tęsknię:).
Jak wiecie, niejaki czas temu rozkochałam się w olejach i z wielką przyjemnością testuję kolejne nowości - dla mnie nowości;). Ostatnio poznałam olej z pestek moreli ♥ i olej z avokado, na którego chrapkę miałam przeogromną, zwłaszcza gdy poznałam moc samego owocu - klik. Waszą uwagę, chciałabym dziś skupić właśnie na Oleju z Avokado - z Manufaktury Kosmetycznej - zatem, jeśli macie ochotę na bliższe spotkanie, zapraszam...



Producent:
[...] Olej Avocado z Manufaktury Kosmetycznej to organiczny, zimnotłoczony i nierafinowany olej kosmetyczny najwyższej jakości, bez żadnych domieszek, importowany bezpośrednio z Australii. Jest wrażliwy na działanie światła, dlatego nasz Olej jest zapakowany w białe, nieprzeźroczyste buteleczki. 
Po więcej informacji, zapraszam na stronę Manufaktura Kosmetyczna.


Skład:
Persea Gratissima (Avocado) Oil)


Mam nieodparte wrażenie, że od jakiegoś czasu oleje stają się modne - może to tylko odczucie, bo u mnie faktycznie dominują. Uwielbiam mieszać je w serach, dodawać do samorobionych kremów, pielęgnować nimi włosy, zażywać odżywczych kąpieli tudzież masaży. Bardzo chciałam poznać olej avokado, ze względu na rekomendacje - polecany jest przede wszyskim do skóry suchej, wrażliwej i podrażnionej, jak i dojrzałej oraz starzejącej się.
Olej avokado posiada doskonałe właściwości pielęgnacyjne. Otrzymywany jest z tłoczenia na zimno miąższu owoców awokado (smaczliwek), które rosną na wiecznie zielonych drzewach z rodziny wawrzynowatych uprawianych w strefie międzyzwrotnikowej. Najbardziej jednak przekonały mnie jego właściwości, które zawdzięcza zawartości...

  • kwasów: oleinowego, linolowego, palmitynowego, stearynowego, linolenowego,
  • lecytyny,
  • soli mineralnych,
  • fitosteroli,
  • skwalenu - jego obecność bardzo cieszy,
  • witamin: A, B, D, E, H, K, PP.

Dzięki takim składnikom, olej świetnie nawilża, "wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry i zapobiega ucieczce wody z naskórka. Na powierzchni skóry powstaje film ochronny dzięki czemu jej stan znacznie się poprawia." Działa łagodząco i przeciwzapalnie, nie uczula, wygładza i zmiękcza skórę, zapobiega jej łuszczeniu się, dlatego u mnie bardzo dobrze się sprawdza, przy stosowaniu "kwasów". Posiada niewielki naturalny filtr ochronny, na poziomie 3-4.
Dodatkowo redukuje zmarszczki, poprawia napięcie skóry i uelastycznia. Chroni przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych oraz wolnych rodników. Pobudza także syntezę kolagenu - zatem idealnie wpisuje się w aktualne potrzeby mojej cery...

źródło: http://www.spa24.pl/awokado-w-kosmetyce.html




Swoje zielonkawe zabarwienie, zawdzięcza zawartości chlorofilu... Z ciekawostek (może już oklepanych:P) zwany jest olejem 7 witamin, czy też "zielonym złotem", ale nie  będziemy po nim Shreckiem czy Fioną;)...

Propozycja opakowania (dla 50ml) z Manufaktury Kosmetycznej, kompletnie nie nadaje się do codziennego użytku. Zatem po zakonserwowaniu oleju wit. E, część przelałam do szklanej butelki z wygodną pipetą. Taka aplikacja daje komfort, wygodę, czystość i zapobiega marnotractwu:). Używałam swoje proste serum rano i wieczorem, z przyjemnością obserwując znikające ślady po pryszczach, czy zaczerwienieniach. Używam także jako podkład pod krem pod oczy i przyznaję, że to jeden z lepszych olei do mej wrażliwej i czasem chimerycznej facjaty - big love.
Olej bardzo dobrze i w miarę szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej powłoki. Nie wyczuwam specjalnie zapachu,  jest nenutralny...

Przetestowałam olej również na włosach i stwierdzam, że to drugi - po oleju z pestek moreli - olej, który zdecydowanie lepiej pielęgnuje me włosy niż sławetny arganowy. W ogóle dostrzegam, że w jego cieniu jest mnóstwo znacznie lepszych tłuściochów, które chcę mieć w kosmetyczce na stałe. Olej avokado, znajduje zatem u mnie swoje gniazdo.

To jest olej, który jako jedyny lubię na twarzy solo.  Ma tyle cudownych komponentów, a co za tym idzie działa na wielu płaszczyznach, przy czym nie zapycha i nie alergizuje. Myślę, że skutecznie uratuje dłonie, czy stopy po zimie, a także świetnie sprawdzi się przy masażach - choć tutaj poleca się rozcieńczyć go (ze względu na gęstość), np. z olejem migdałowym...

Chyba nie powinnam nawet pisać, że jeśli Wasze cery i skóra mają podobne cechy do mojej, polecam z sumieniem czystym, jak łza;)...



Cena: w Manufakturze Kosmetycznej: 50ml - 16 zł; 100ml - 22 zł; 200ml - 41 zł; 500ml - 82 zł



http://www.manufakturakosmetyczna.pl/produkt/63-olej-avocado-bio



Ręka do góry, kto miał przyjemność, bądź nieprzyjemność z olejem avokado?
Polecacie specjalnie jakieś oleje, albo sposoby stosowania?

pozdrawiam


poniedziałek, 15 września 2014

Tonik, peeling i maska do rąk Alverde │Serum odmładzające Artdeco │Żel do kąpieli Altera

Witam,

W moim koszyku kosmetycznym, zawsze znajdzie się grupa produktów, której nie zamierzam poświęcać osobnego miejsca w recenzji. Sama nie wiem dlaczego, bo nie zawsze to są tylko beznadziejne kosmetyki. Po prostu, czasem lubię krótko i na temat. I właśnie dziś tak będzie. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się co nieco o tytułowych produktach zapraszam dalej...



Poniższe kosmetyki stosowałam w duecie - peeling i maska z czarnego bzu do rąk Alverde - dlatego doczekały się wspólnego zdjęcia i takiej recenzji:)...



Producent o peelingu do rąk:
Peeling zawierający drobne cząsteczki krzemionki, które delikatnie, ale skutecznie usuwają martwy naskórek sprawiając, że skóra staje się jedwabiście gładka. Kulkę wielkości orzecha należy wmasować w wilgotne dłonie a następnie dokładnie spłukać. Produkt przebadany dermatologicznie, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw.


Skład:
Aqua, Glycerin, Alcohol*, Sodium Coco-Sulfate, Hydrated Silica, Sodium Lactate, Xanthan Gum, Sambucus Nigra Flower Extract*, Acacia Fernesiana Flower Extract*, Citrus Aurantifolia Fruit Extract*, Maris Sal, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Hydrogenated Jojoba Wax, Cellulose, Xylitol, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Polygonum Fagopyrum Flour, CI 77289, Simmondsia Chinensis Seed Extract*, Hydrogenated Castor Oil, Ascorbyl Palmitate, Algin, CI 77492, Parfum**, Limonene** Linalool**

* ingredients from certified organic agriculture
** from natural essential oils


Producent o masce do rąk:
Maska do rąk z ekstraktem z czarnego bzu i akacji regeneruje sucha skórę, intensywnie pielęgnuje. Dzięki zawartości masła shea i olejku migdałowego zapewnia odpowiednie nawilżenie. Wygładza suche i spierzchnięte dłonie, sprawia, że bledną tzw. plamy starcze. Należy nałożyć grubszą warstwę i pozostawić na co najmniej 5 minut lub na noc. Produkt przebadany dermatologicznie, oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw.


Skład:
Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Butyrospermum Parkii Butter*, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Silica, Caprylic/Capric Triglyceride, Sambucus Nigra Flower Extract*, Acacia Farnesiana Flower Extract*, Citrus Aurantifolia Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Persea Gratissima Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil*, Sodium PCA, Mangifera Indica Seed Butter, Sodium Hyaluronate, Bisabolol, Hydrolyzed Jojoba Esters, Maris Sal, Xanthan Gum, Hydrogenated Palm Gycerides, Hydrogenated Palm Kernel Gycerides, Hydrogenated Lecithin, Jojoba Esters, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Linalool**

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
**  z naturalnych olejków eterycznych.


Oba produkty w ilości 50 ml, zapakowane w identyczne tubki (różnica wyłącznie w opisie) o przyjaznej oku szacie graficznej.
Jak zaznaczyłam na początku, stosowałam zawsze razem, rozpoczynając ten domowy zabieg od peelingu. Tarcie delikatne, ponieważ konsystencja specyfiku przyjemnie kremowa. Po osuszeniu rąk na ok. 5 min. nakładałam maskę, całość kończyłam wsmarowując krem w dłonie.
Pamiętam, że po którymś z produktów czułam swędzenie na rękach i to od początku użytkowania. Ponieważ nie było to jakieś drastyczne, kontynuowałam stosowanie preparatów. Ręce po nich były faktycznie gładsze i przyjemnie pachniały. Jednak nie uważam, aby te produkty były niezbędnikiem w mojej kosmetyczce. I też na tyle mnie nie zawojowały bym kiedykolwiek do nich wróciła. Ot taka nie do końca udana przygoda;).


Cena: każdy ok. 3-4 euro/ ok. 20 zł



Serum odmładzające Artdeco z serii Skin Yoga...



Producent:
99,8% naturalnych składników. To serum ujędrniające, ma delikatny teksturę, która wtapia się w skórę i jest doskonałym przeciwzmarszczkowym dodatkiem przy  pielęgnacji skóry. Olej buriti jest bogaty w witaminę A i odżywia skórę, zapewnia ochronę antyoksydacyjną, dając jednocześnie skórze długotrwałe nawilżenie i nadając elastyczności.
Aktywny składnik RevinAge to kompleks na bazie roślin, dba o naturalną syntezę kolagenu i elastyny ​​oraz zmniejsza zmarszczki; bogaty w witaminę E.
Serum Youga Skin ani-age pozostawia skórę odmłodzoną z blaskiem, a drobne linie i zmarszczki są wyraźnie zredukowane.

 
Skład:
Aqua (Water), Alcohol, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Triticum Vulgare (Wheat) Starch, Microcrystalline Cellulose, Glyceryl Caprylate, Cellulose Gum, Cetearyl Alcohol, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Sodium Hyaluronate, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Bidens Pilosa Extract, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Physalis Angulata Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Ormenis Multicaulis Flower Oil, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Mica, Ci 77891 (Titanium Dioxide).


30 ml białej mazi otrzymujemy w opakowaniu tylu airless - najbardziej higienicznym, co zdecydowanie lubię - z przyjazną szatą graficzną.
Zapach i konsystencja na plus. Podobnie aplikacja i wchłanianie. Jednak to już wszystkie zalety, ponieważ moim skromnym zdaniem to serum nie robi nic, a przynajmniej nie zauważyłam tych wszystkich efektów, o których wspomina producent.
Było mi kompletnie obojętnym czy serum stosuję czy nie, bo wszystko było tak samo. Nie widzę najmniejszego sensu powrotu do produktu.
Dodam jedynie, że dotychczas nie znalazłam serum w postaci kremowej czy żelowej, które dałoby na moim licu jakieś zauważalne, gołym okiem, rezltaty, co innego sera olejowe czy oleje...


Cena: w promocji zapłaciłam ok. £14/ w Pl ok. 90 zł




Żel do kąpieli z makiem i migdałami Alterra - edycja limitowana...



Producent:
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Żel pod prysznic Alterra rozpieszcza skórę i delikatnie ją oczyszcza. Receptura z ekologicznym ekstraktem z kwiatów maku, migdałów i atlantycką solą morską dostarcza odprężenia pod prysznicem i uczucia zadbanej skóry. Wyjątkowy zapach czerwonych jagód porusza zmysły. Dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie. Produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.


Skład:
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Maris Salt, Parfum**, Betaine, Papaver Rhoeas Flower Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Sodium PCA, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Alcohol*, Limonene**, Citral**.

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
** z naturalnych olejków eterycznych.


W klasycznym, alterrowym, plastikowym opakowaniu  otrzymamy 250 ml przeźroczystego żelu...




 Kluczowym elementem i powodem, dla którego sięgnęłam po ów, jest zapach. W przeciwieństwie do pozostałych żeli (jakie miałam oczywiście, czy wąchałam w sklepie), ten jeden nie trąci sztucznością:). Jest przyjemny i to na tyle, że chętnie po niego sięgałam. Nie wiem czy wysusza, na pewno myje, a to w moim wypadku wystarczy, jeśli chodzi o żele pod prysznic. Ponieważ i tak zazwyczaj biorę kąpiel w olejkach, czy kulach etc., używam scrubów, zatem dla mnie żel to przede wszystkim uzupełnienie pielęgnacji, choć bywa, że solo też po nie sięgam. Ale zmierzam do tego, że mnie wystarczy udany aromat i mycie, jeśli jakoś drastycznie nie wysusza, to nie mam z tym problemu...;). Kończąc już ten mętny wywód, po ten żel warto wyciągnąć rękę - oczywiście, jeśli Wam się zapach spodoba...


Cena: ok. 6 zł



Tonik z algami morskimi - Alvere...



Producent:
Tonik z wyciągiem z alg morskich. Odświeża i oczyszcza cerę. Przeznaczony dla skory normalnej i mieszanej. Zapobiega utracie wilgoci w skórze, poprawia ogólny wygląd cery. Naturalna gliceryna bardzo dobrze nawilża skórę.


Skład:
Aqua, Alcohol, Glycerin, Sodium lactate, Lactic Acid, Algae Extract, Parfum (Essential Oils), Limonene.

* składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
** z naturalnych olejków eterycznych.


W zwykłej butelce z plastiku zakupiłam 150 ml toniku. Alkohol na drugim miejscu składu robi swoje. Zdecydowanie wpływa na zapach produktu, może nie do tego stopnia, jak w toniku Alterry, który opisywałam tutaj, jednak wystarczająco, by mnie zniechęcić. Wystarczająco, bym miała poczucie, że sięgam po drinka - w dodatku taniego! Sam zapach dyskwalifikuje produkt w moich oczach.
Byłam jednak łaskawa i dałam mu szansę. Jednak moja wrażliwa twarz na takie specyfiki reaguje podrażnieniem - zaczerwienienia i pieczenie. Choćbym nie wiem jak bardzo chciała, nie mogę i nie zamierzałam się katować. Kolejny tonik wylądował w odpływie zlewu... Koniec opowieści;).


Cena: ok. 3 euro/ 12 zł



Znacie któryś z powyższych kosmetyków?
Co Was kosmetycznie zachęciło bądź zniechęciło ostatnio?


pozdrawiam

poniedziałek, 8 września 2014

Olejek Passiflora │Femi ♥ + Ulubieńcy lipca i sierpnia w filmiku

Witajcie,

Czas ruszyć nieco z miejsca i przywrócić dawny porządek na Wyspie;). Zatem z nieskrywaną przyjemnością pokażę Wam dziś kolejny kosmetyk polskiej marki Femi, którym jest Olejek Passiflora...



Producent:
Olejek Passiflora to wspaniała propozycja dla często spotykanej cery kobiecej, niezwykle delikatnej, skłonnej do podrażnień, z nadmierną grą naczynek. Aplikacja jedwabistego olejku jest jak kojący, delikatny okład, skutecznie chroni cerę przed niespodziankami klimatu, atakiem wolnych rodników i promieni UV. Zawiera olej z nasion passiflory, skwalan, koenzym Q10 oraz olejki eteryczne z róży, cyprysa i rumianku.
Olejek Passiflora to skoncentrowane lipidowe płynne serum, które głęboko wnika w skórę i stymuluje procesy jej odnowy i regeneracji. Nałożone tuż przed aplikacją kremu intensyfikuje jego działanie. Zastosuj też ten olejek jako osobny, złożony kosmetyk do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu.
Doskonale też służy do aromaterapeutycznego masażu odmładzająco - iftingującego twarzy, szyi, dekoltu i obręczy barkowej.


Skład:
Passiflora Incarnata Seed Oil, Arachis Hypogaea Oil, Squalane, Ubiquinone, Tocopheryl, Acetate, Tocopherol, Rosa Damascena Oil, Matricaria Chamomilla Oil, Cupressus Sempervirens Oil, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.


Niezwykłą przyjemnością było otrzymać od Pani Hani, m.in. olejek - produkt dobrany idealnie do preferencji i potrzeb mojej cery:).
18 ml Olejku Passiflora podane jest w plastikowej buteleczce z aplikatorem - w formie zakraplacza. Jest to szybki i wygodny sposób aplikowania 7-miu kropel specyfiku - idealna dawka, zalecana przez producenta.
Całość - wraz z ulotką - otula kolorowy kartonik, z podstawowymi informacjami o kosmetyku. Szata graficzna i dbałość o szczegóły, podobnie, jak w wypadku kremu - o którym pisałam tutaj - są niesamowite i na poziomie:). W połączeniu z zamiłowaniem Pani Hani do natury, wiedzą, uprzejmością, dbałością o każdego klienta - otrzymujemy coś więcej niż ekskluzywny kosmetyk... i za to także dziękuję:)...




Swoje mililitry olejku stosowałam rano i wieczorem, zabrałam nawet na urlop, a jakże. Subtelny zapach towarzyszył aplikacji specyfiku. Kosmetyk charakteryzuje się zielono-niebieskim zabarwieniem i stosunkowo lekką formułą.  Nie wydawał mi się, jakoś szczególnie tłusty, fantastycznie się wchłaniał (choć potrzebował dłuższej chwili), ba moja skóra wprost zasysała całe jego bogactwo...




Stosowałam, jako serum pod krem. Pięknie wyrównywał koloryt cery, dogłębnie ją nawilżał, delikatnie odżywiał. Stosowanie owego olejku  dawało poczucie komfortu, przynosiło ulgę. Zawsze z niekłamaną przyjemnością wsmarowywałam mazidło w skórę, delikatnie, choć krótko masując twarz, szyję i dekolt.
Stał się moim ulubieńcem - o tutaj - i jest wielkim prawdopodobieństwem, że ponownie się spotkamy - chwilowo zaprzestaję kupna olejków i wszelakich ser do twarzy, bo mam spory zapas;). Jednakże, jeśli akurat potrzebujesz takiego kosmetyku, a Twoja cera jest delikatna, wręcz naczynkowa, ma tendencje do przesuszu, to naprawdę dobry moment, by zadbać o nią z Olejkiem Passiflora od Femi. Jestem przekonana, że nie sposób się tutaj zawieść:).



http://sklep.femi.pl/pielegnacja-twarzy/pielegnacja-twarzy-aromaterapeutyczne-olejki-regenerujace/olejek-passiflora


Cena: 81 zł - sklep Femi, co raz częściej marka proponuje rabaty dla klientów, z których oczywiście warto korzystać.


Mieliście przyjemność z marką Femi?
Jakie sera czy olejki preferujecie? Dajcie proszę znać w komentarzach...



A na deser, jeśli tylko macie ochotę, zapraszam Was na filmik
"Ulubieńcy lipca i sierpnia 2014"...


:)



Przypominam także o dobiegającym końca Wakacyjnym Rozdaniu - klik...


http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/2014/08/wakacyjne-rozdanie-na-wyspie-2014.html


pozdrawiam


wtorek, 13 maja 2014

Serum rozświetlające │Pukka... Scrub do ciała │Sukin... Olejek do ciała │The Body Shop

Witajcie,

Jeśli zaglądacie na Facebuka Wyspy, to wiecie, że wstrzymał mnie długotrwały ból głowy. Dziadzielec, nie pozwolił mi na na normalne funkcjonowanie, że o myśleniu nie wspomnę. Jednak, dzięki koleżance, odnalazłam skuteczny środek przeciwbólowy i powoli wracam do żywych... Skoro wracam, to z niejakim rozmachem i z przyjemnością pokażę Wam dziś aż 3 produkty. Zresztą jestem zdania, że nie potrzebują - każde - osobnej notki.
Na pierwszy rzut leci Serum rozświetlające angielskiej marki Pukka. Zapewne już wiecie, Pukka wycofuje się z produkcji kosmetyków, skupiając się na herbatach i suplementach. Mnie nieco szkoda, bo chętnie bym jeszcze potestowała te kosmetyki. Tymczasem miałam okazję poznać poniższe serum...





Producent:
Serum rozświetlające z serii Pukka Ayurveda nadaje się do wszystkich typów cery, nawet tej najwrażliwszej. Rozświetla skórę, nadając uczucie świeżości i wygładzenia. Zawiera kompleks ziół ajuwerdyjskich Revitalising Formule mających za zadanie rewitalizację skóry. Aloes i miód manuka koją i odświeżają cerę.

Skład:
Aloe barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice*, Leptospermum scoparium mel mellis (Manuka Honey)*, Xanthan Gum‡, Lonicera caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Anthemis nobilis (Roman Chamomile) Flower Water*, Santalum spicata (Australian Sandalwood) Wood Oil*, Olea europaea (Olive) Leaf 1:1 Extract*, Emblica officinalis (Amla) Fruit 100:1 Extract*, Hydrocotyle asiatica (Gotu Kola) Leaf 120:1 Extract*, Curcuma longa (Turmeric) Root 20:1 Extract*, Ocimum sanctum (Tulsi) Leaf 70:1 Extract*, Melissa officinalis (Lemon Balm) Leaf 1:1 Extract*, Passiflora incarnata (Passion Flower) 1:1 Extract*, Citric Acid‡, Potassium Sorbate


Plastikowa tubka mieści w sobie aż 50 ml wodno-żelowej substancji o delikatnym herbacianym zabarwieniu. Szczerze powiedziawszy forma opakowania jest na tyle nieporęczna, że często wyciskało mi się za dużo produktu, który sam w sobie jest rzadki i się najzwyczajniej marnował. Acz już aplikacja na twarz, była bezproblemowa. Serum bardzo ładnie rozprowadza się na twarzy i błyskawicznie wchłania do matu, delikatnie napinając skórę. Poza tym cudów nie zauważyłam;) Produkt jest niezwykle delikatny i myślę, że znacznie więcej skorzystają na nim cery młode i takim też dedykowałabym aloesowe mazidło. Nawet, gdyby Pukka nadal pozostała przy kosmetykach, po ten konkretny, nie wyciągnęłabym już ręki. Szukam dalej:).


Cena: £9.90 - TK Maxx/ 180 zł


* * *


Podobnie nie sięgnę po Srub do ciała marki Sukin. Niezwykle ciekawią mnie produkty tej firmy - mam kilka i jestem z nich bardzo zadowolona, ale takie drobniusie peelingi nie robią na moim ciele wrażenia;) Zdecydowanie jestem maniaczką cukrowych zdzieraków :D. Tak czy siak, kilka słów w temacie...





Producent:
Oczyszczający peeling do ciała delikatnie poleruje i poprawia strukturę skóry, pozostawiając  ją czystą i promienną. Wzbogacony w aloes i rumianek, uspokoi skórę, a owoc dzikiej róży, jojoba i sezam ożywią.

Skład:
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Bambusa Arundinacea Powder (Bamboo) , Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Rosa Canina Fruit Oil (Rose Hip) , Chamomilla Recutita Extract (Chamomile) , Arctium Lappa Extract (Burdock) , Tocopherol (Vitamin E) , Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Citrus Tangerina (Tangerine) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Vanilla Planifolia Extract, Linalool,* Limonene.


I kolejna plastikowa tubka, tym razem mamy w niej 200 ml stosunkowo płynnego peelingu do ciała. Zapach delikatny i przyjemny, w kierunku naturalności. Zdzierają nas, ciemne drobiny, zanurzone w białym kremie. Masaż jest niezwykle subtelny, jak dla mnie średnio skuteczny. Polecam do bardzo ogromnie delikatnych młodych skórek:). Obiektywnie, produkt jest sympatyczny, ale zależy kto co lubi...


Cena: £3.99 - TK Maxx/ ok 50 zł


* * *


Pora na ostatniego uczestnika posta, a jest nim Olejek Sweet Lemon z The Body Shop. Akuratnie go nie widzę na stronie TBS, acz może jeszcze wróci...



Producent:
Upiększający olejek do ciała. Mieszanina lekkich olejów orzechowych, w tym oleju marula. Daje natychmiastowe nawilżenie i połyskujące wykończenie. Zapach świeżej cytryny.

Skład:
Caprylic/Capric Triglyceride (Emollient), Dicaprylyl Carbonate (Skin-Conditioning Agent), Sclerocarya Birrea Seed Oil (Skin Conditioning Agent), Limonene (Fragrance Ingredient), Parfum/Fragrance (Fragrance), Citrus Medica Limonum Seed Oil/Citrus Medica Limonum (Lemon) Seed Oil (Skin Conditioning Agent - Emollient), Prunus Amygdalus Dulcis Oil/Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (Skin-Conditioning Agent), Aleurites Moluccana Seed Oil (Emollient), Tocopherol (Antioxidant), Citral (Fragrance Ingredient), Pentaerythrityl Tetra-Di-t-Butyl Hydroxyhydrocinnamate (Antioxidant), Helianthus Annuus Seed Oil/Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (Emollient), Linalool (Fragrance Ingredient), Ascorbyl Palmitate (Antioxidant).


Kto do mnie zagląda, zapewne już wie, że jeśli mowa o olejkach do ciała, to tylko w kąpieli - nie znoszę się nimi smarować. Podobny los spotkało 100  ml tłuszczu w estetycznej, plastikowej buteleczce. Odświeżający aromat cytryny, przez jakiś czas, uprzyjemniał mi gorące kąpiele. Skutecznie natłuszczał i nawilżał moją spragnioną skórę i tylko tak potrafię się do niego odnieść. W tej kwestii mnie zadowalał i chętnie bym po niego sięgnęła ponownie, gdyby był dostępny... Acz TBS ma tyle innych olejków w ofercie, że zawsze coś można ciekawego wybrać:).


Cena: £4.50 - zakupiłam w promocji/ ok. 50 zł


Piszcie śmiało, czy znacie któryś z powyższych produktów?
Jestem też ciekawa co ostatnio podbiło Wasze serca, dajcie proszę znać:)

pozdrawiam


sobota, 15 lutego 2014

Olejek do twarzy anti age │Ikarov

Witajcie,


Jak w tytule, opiszę dziś pokrótce Olejek do twarzy anti age bułgarskiej firmy Ikarov, który zakupiłam na wspaniałym wypoczynku, ostatniego lata...




Producent:
Olejek anti age Ikarov do cery suchej zapewnia optymalne nawilżenie skóry oraz ułatwia wydalanie toksycznych substancji. Cera staje się gładsza, bardziej elastyczna i odporna na wpływ czynników zewnętrznych.
Baza tego kosmetyku stanowi kompozycje fitosteroli oliwki oraz olejków jojoba i sezamowego. Olejek posiada głęboko penetrującą formułę. Wnika w najgłębsze warstwy skóry, nawilża ją, oczyszcza i ułatwia wydalanie toksyn. Kosmetyk zawiera także olejki eteryczne, tradycyjnie stosowane w pielęgnacji skóry suchej - różany i sandałowy. Odżywiają one skórę i zapewniają jej odpowiedni poziom nawilżenia.
Zawarte w recepturze: olejek z geranium oczyszcza, odświeża i ściąga pory, zaś rumianek łagodzi podrażnienia i uspokaja skórę oraz działa antyseptyczne. Naturalny silikon, pozyskiwany z górskiego bambusa, tworzy znakomitą powłokę (szczególnie w miejscach powstawania zmarszczek), dzięki której reguluje wydzielanie serum, efektywnie nawilża i stymuluje gospodarkę wodną skóry. Olejek anti age do cery suchej odświeża, wygładza skórę i uodparnia ją na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych.

Skład:
Sesamum indicum oil, Carthamus tinctorius oil, Simmondsia chinensis seed oil, Cocos nucifera oil, Olea europea oil, Rosa damascena extract, Cantalum album oil, Pelargonium graveolens oil, Anthemis nobilis oil, Bambusa arundinacea oil, Rosmarinus offcinalis extract (naturalny przeciwutleniacz)


Olejek otrzymujemy w granatowej, 30 ml, plastikowej buteleczce. Całość zapakowana w kartonik na miarę. Do wyboru mamy kilka, mój padł na ten do cery suchej. Niestety aplikacja olejku z oryginalnej buteleczki, pozostawia sporo do życzenia. Olejek  wylewa się przez otwór niezgrabnie, babrząc całość. Przelałam do butelki z aplikatorem i stosowanie stało się przyjemnością...




A szczerze mówiąc, prawie przyjemnością, bo mnie zabił zdecydowany, różany aromat mazidła:( Nie wytrzymałam z nim długo (ok. miesiąca - raczej nawet mniej), mimo bardzo przyzwoitych efektów. Olejek aplikowałam wieczorem na stonizowaną fajcatę, po czym nakładałam krem. Rano cera była wygładzona i przyjemna w dotyku. Jednak jak już wspomniałam, długo nie dałam rady, a że olejku nie za wiele, dolałam do aktualnie używanego oleju do włosów i teraz sobie bardzo chwalę:) Jednakże polecam zapoznanie z produktem, a w ofercie firmy znajdziecie olejki z serii anti age do cery: mieszanej, dojrzałej i bardzo suchej, wrażliwej i wreszcie do suchej, jak mój...


Cena: ok. 28 zł


Znacie olejki Ikarov do twarzy?
A może macie inne, sprawdzone na facjatach?
Dajcie proszę znać:)

pozdrawiam


środa, 22 stycznia 2014

Organiczne serum energetyzujące z pomidorem i ogórkiem │Eco Garden Ava

Witajcie,

Ostatnio, mam okazję poznawać zalety i wady serum do twarzy, z ekologicznej linii Laboratorium Ava - Eco Garden. A to, za sprawą Maliny, która wraz, z nieszczęsnymi maseczkami - klik - podesłała mi Certyfikowane, organiczne serum odmładzające pomidor z ogórkiem. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, czy przeważają pozytywy, czy negatywy, zapraszam do lektury:)





Producent:
Naturalna kuracja odmładzająco - nawilżająca 35+. Usuwa drobne zmarszczki mimiczne, redukuje głębsze, wzmacnia i uelastycznia skórę.
Zawiera w swoim składzie emolienty z oliwy z oliwki europejskiej, olej ze słodkich migdałów, naturalną witaminę E, które wzmacniają lipidową barierę skóry, dbają o nawilżenie, przyspieszają jej regenerację i hamują procesy starzenia. Zawiera także, ekstrakt z pomidora z upraw organicznych, bogaty w likopen, minerały, witaminy, które neutralizują wolne rodniki, flawonoidy wzmacniające naturalną barierę ochronną naskórka i ekologiczny ekstrakt ze świeżego ogórka bogaty w węglowodany, kwasy organiczne, witaminy C i B, minerały i makroelementy korzystnie wpływające na nawilżenie, wygładzenie i odżywienie skóry.

Skład:
Aqua, Lavandula Angustifolia Flower Water*, Solanum Lycopersicum (Tomato) Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Phytosqualan, Olea Europaea (Olive) Oil*, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Olea Europaea (Olive) Oil Fruit Oil, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Beta-sitosterol, Tocopherol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Glycerin, Zea Mays Starch*, Citric Acid, Sodium Carbonate, Sodium PCA, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Dehydroacetate, Xanthan Gum, Ferula Galbaniflua Oil, Citrus Aurantium Oil, Ricinus Communis Oil, Sodium Phytate.

* Składniki z plantacji monitorowanych


W kartonowym, kolorowym opakowaniu, otrzymujemy 30 ml produktu. Na kartoniku, nie próżno szukać przydatnych informacji. Niewielka tubka, mieści w sobie żółtawe serum, o naturalnym zapachu [If you know what I mean;)], czyli szczególnie eco amatorom, powinien pasować. Nie kojarzę aromatu z niczym konkretnym, ani nie wyczuwam pomidora, ani ogórka, którego notabene się obawiałam - swego czasu porządnie mnie uczulił ogórkowy zestaw z Ziaji. Czy słusznie?...




...Otóż nie, nie było takiej potrzeby, bo produkt, najzwyczajniej w świecie, mnie nie podrażnił. Codziennie (prawie), rano i wieczorem, nakładałam na twarz, szyję i dekolt, warstwę mazi. W momencie wydobywania produktu z tubki, napotkaliśmy drobny zgrzyt  - wedle mnie otwór jest nieco za duży i jednorazowo sporo się wyciska. Fakt, że producent sugeruje, by nie żałować specyfiku, więc w ostatecznym rozrachunku, nie jest to aż tak istotne...
Kremowe serum, stosunkowo sprawnie się rozsmarowuje, jednak z wchłonięciem, należy odczekać dobre 5 minut. Po mniej więcej takim czasie, pojawia się uczucie ściągania, skóra staje się gładka i miękka w dotyku:) Czuję odżywienie i nawilżenie, jednak po nocy, moja twarz, ponownie woła pić;)  Po ok. 3 tygodniach stosowania, zauważyłam bardzo subtelne wygładzenie cery i prawie denko. Mimo serum, zazwyczaj aplikuję również krem, acz zdarzyło  mi się malować, bezpośrednio na serum. Nie ma z tym najmniejszych kłopotów...
Reasumując, produkt jest warty spróbowania, jednak moim zdaniem, serum, to dość mocne słowo w tym wypadku. Jest to raczej coś pomiędzy kremem a serum. Nie uwiodło mnie;) Zatem wkrótce przechodzimy do dalszych poszukiwać, a kolejnym kandydatem na hit roku, będzie kosmetyk Pukka...


Cena: ok. 27 zł



Dziękuję!


Zdradźcie proszę, czy używacie kremowe sera?
Macie z nimi pozytywne doświadczenia?

pozdrawiam

środa, 11 września 2013

Revitalising Cellular Radiance Serum │A'kin

Witajcie:)

Po ostatnich chwalipięctwach zakupowych, przyszedł czas na przedstawienie Wam kolejnego, czysto naturalnego produktu. Jest to serum "Komórkowy Blask" marki A'kin - australijska firma z siedzibą w Sydney.



Producent:
Akin Cellular Radiance Serum zawiera silną kombinację, 6 czystych, bardzo bogatych certyfikowanych ekologicznych ekstraktów przeciw-starzeniowych. Wszystkie są wydobywane przez najnowsze metody. Proces odbywa się w bardzo niskich temperaturach (bez chemii), aby zachować delikatne substancje czynne roślin.
To naturalne serum jest bogate w przeciw-utleniające ekstrakty, które pomagają chronić skórę, walcząc ze szkodliwymi wolnymi rodnikami. Efektem jest napięta, rozjaśniona i ożywiona skóra.

Do wszystkich typów cery, w tym wrażliwych i delikatnych.

Skład:



23 ml serum otrzymujemy w brązowej buteleczce z pipetką, co bardzo ułatwia aplikację specyfiku. A całość zamknięta jest w kartonowym pudełeczku, na którym widnieje dokładny opis produktu, skład i sposób używania.
Kosmetyk to nie za gęsta, oczywiście oleista ciecz o żółtawym zabarwieniu i przyjemnym, delikatnym zapachu.



Używam produktu od dobrych kilku miesięcy, stosując kilka kropel, każdego wieczora (z niewielkimi wyjątkami, np. wakacje - sama nie wiem czemu go nie zabierałam, bo opakowanie nie duże i poręczne;)), na twarz, szyję i dekolt. Wcale go nie żałuję, a mam jeszcze ciut mniej niż połowę buteleczki. Jest po prostu mega wydajny. Po nałożeniu serum, aplikuję krem na noc. 
Skład ma wymarzony, co teraz ma dla mnie ogromne znaczenie. I najważniejsze z całej opowieści, to oczywiście działanie. Po zastosowaniu specyfiku, moja skóra jest świetnie nawilżona, ujednolicona, rozświetlona, nie do końca mam jednak pewność, czy napięta. Ale budząc się rano, nie mam poczucia ściągnięcia czy suchości. Twarz jest gładka i przyjemna w dotyku. Biorąc pod uwagę cenę i działanie oraz wydajność, z czystym sumieniem gorąco Wam polecam produkt. Nie  wiem, co prawda, czy w Polsce jest dostępny. Na pewno można go znaleźć w sprzedaży internetowej. Swój zakupiłam w ulubionym sklepie Naturisimo, skąd kosmetyki rozsyłane są na cały świat. Teraz na eBayu widzę korzystną cenę: http://www.ebay.co.uk/itm/A-kin-Pure-Radiance-Rosehip-Oil-23ml-/390655861983?clk_rvr_id=519516025972

Cena: ok. £16 w promocji/ ok. 80 zł
           regularna ok.  £23/ 115 zł

Jak Wam się podoba produkt? Miałyście to serum? A może używacie inne, świetne serum, jestem bardzo ciekawa:)

notka dostępna także na Przepis na kobietę


Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *