Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emulsja / żel / pianka do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emulsja / żel / pianka do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 maja 2016

Kremowy Żel pod Prysznic dla Niemowląt i Dzieci │ Babydream

Witajcie,

Od wieków tu nie byłam. Chyba już kompletnie wypadłam z blogosfery, ale czemu ponownie nie spróbować wrócić? Z krótkiego wywiadu na Fb wnioskuję, że jeszcze ktoś o mnie pamięta i być może nawet chętnie przeczyta tę notkę - dziewczyny dziękuję i tulę :)
Pokomplikowałam sobie życie i nie jest mi najróżowiej, ale komu teraz jest różowo? Odbyłam dziś przesympatyczną rozmowę i zobowiązałam się rozmówczyni wrócić do bloga. Ponownie ożywić Wyspę i recenzować produkty. Mam nadzieję, że jesteście ze mną :)

Ale dosyć biadolenia. Pobiadolę dziś o tytułowym produkcie, jakim jest Kremowy Żel pod Prysznic dla Niemowląt i Dzieci Babydream...



Producent:
Stworzony specjalnie z myślą o delikatnej skórze dziecka, kremowy płyn do kąpieli i pod prysznic Babydream łagodnie myje i pielęgnuje.
 
Skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodiumcocoamphoacetate acrylatescopolymer, Coco-Glucoside, Glyceryloleate, Parfum, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Glycerylcaprylate, Styrene/Acrylates Copolymer, P-AnisicAcid, Sodium Hydroxide, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder


Wraz z zakupem żelu dla dzieci, otrzymujemy 300 ml mlecznej emulsji w charakterystycznej dla  marki niebieskiej, plastikowej butelce... i te urocze motylki...
Aaaa, by nie było - na stanie nadal jeden syn w wieku 10 lat - lol. Pewnie zaczynacie się zastanawiać do czego mi ten żel...
Otóż, jak to blogerka, na którymś z Waszych blogów wyczytałam, że ów świetnie się nadaje do mycia twarzy. I faktycznie właśnie w ten sposób stosuję żel Babydream :)
Płyn ma średnio gęstą konsystencję, ale nie spływa z dłoni czy twarzy. Stosuję go po demakijażu i rankiem celem doczyszczenia i odświeżenia. Najpierw zwilżam lico, po czm nakładam emulsję, wcześniej roztartą w dłoniach na policzkach, czole i wreszczie całej twarzy, nie pomijając szyi i dekoltu.
Żel nie pieni się jakoś specjalnie mocno. Bardzo delikatnie sunie po licu, tworząc subtelną watstwę. Po zmyciu wodą twarz jest delikatine napięta i domaga się nawilżenia, co czynię błyskawicznie, bo z wiekiem robię się coraz bardziej sucha :P

Polecam gorąco! Płyn z założenia jest delikatny, więc nie powinien podrażniać. Przyjemny zapach umila wieczorne czy poranne zabiegi. A cena i dostępność są wymarzone. W sierpniu odwiedzę PL i jestem pewna, że zakupię przynajmniej jeden żel - jest genialny :).


Czy ktoś z Was stosował już ten płyn do twarzy?
Co jeszcze z takich nieoczywistości polecacie do mycia lica?


pozdrawiam


wtorek, 3 lutego 2015

Żel do twarzy So BIO Etic │ Płyn dla dzieci Mama&Baby Organics │ Maseczka do twarzy Dr. Scheller

Witajcie,

To najwyższy czas na kolejny wpis. Wybaczcie, pochłęnęło mnie - UWAGA - fitness;). Tak, zdecydowanie dużo czasu tam spędzam, ale jestem coraz bardziej z siebie zadowolona - pokonuję samą siebie, przełamuję własne ograniczenia... Obym wytrwała najlepiej do późnej jesieni życia - trzymajcie proszę kciuki...:)
Dziś mam dla Was mały zbiór recenzji, który otwiera Delikatny żel do mycia twarzy z nagietkiem frnacuskiej marki SO`BiO Etic...



Producent:
Delikatny żel nie zawierający mydła dokładnie zmywa anieczyszczenia, czego efektem jest czysta i gładka skóra. Delikatna i świeża formuła nie narusza równowagi hydro-lipidowej, dlatego jest szczególnie polecany do skóry wrażliwej. Kosmetyk delikatnie się pieni i pozostawia dyskretny zapach na skórze.


Skład:
Aqua (Water), Triticum Spelta Flower Water*, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Xanthan Gum, Sodium Cocoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Cellulose Gum, Sodium Chloride, Lactic Acid, Parfum (Fragrance), Calendula Officinalis (Flower) Extract*, Dehydroacetic Acid, Levulinic Acid, Sodium Benzoate, Sodium Levulinate, Linum Alpinus Flower/Leaf/Stem Extract*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Citric Acid, Potassium Sorbate, Tocopherol.


Przyznaję, że pociągają mnie produkty tej firmy. Niesamowicie lubię ich żele do kąpieli, a Krem BB, powoli staje się kultowym wśród natury - kilk. Dlatego z chęcią sięgnęłam po żel do twarzy, który zamknięto w plastkiowej tubce na klik, w ilości 100 ml...



Maź lekko nagietkowego koloru wydziela równie subtelną woń. Faktycznie, jest niezwykle delikatny (nie zawiera mydła) i ani razu nie odnotowałam jakichkolwiek podrażnień twarzy. Jednak mimo tego, specjalnie go nie pokochałam. Stosowałam najczęściej w porannej pielęgnacji, bo w mym odczuciu, jakby nie do końca domywał cerę po makijażu, a nawet już po wstępnym demakijażu. Poza tym, że w sumie nic do niego nie mam, nie przekonałam się na tyle, by piać z zachwytu, czy tym podobne radosne rytuały odprawiać... choć naprawdę zły nie jest;).



***


Kolejny kosmetyk, to coś dla naszych Smyków. Jeśli takowe kręcą się Wam pod nogami, to zapraszam do lektury - Płyn do Kąpieli "Przed Snem" dla Dzieci Mama&Baby Organics...



Producent:
Delikatny płyn o aksamitnej konsystencji i bezpiecznej formule, która nie zawiera SLS, parabenów oraz barwników, podczas wieczornej kąpieli pomoże przygotować dziecko do spokojnego snu.


Skład:
Aqua with infusions of: Organic Chamomilla Recutita Flower Extract (organiczny ekstrakt rumianku), Organic Salvia Officinalis Extract (organiczny ekstrakt szałwii), Melissa Officinalis Leaf Extract (organiczny ekstrakt melisy), Organic Lavandula Angustifolia Flower Oil (organiczny olej z kwiatów lawendy), Magnesium Laureth Sulfate, Disodium Cocoamphoacetate, Panthenol (witamina B5), Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid


300 ml płynu mieści się w białej butli (jak na zdjęciu) z zamknięciem na klik. Mój 8-sio latek nie miał kłopotów z otwieraniem. Widziałam, że chętnie po niego sięgał, zarówno pod prysznicem, jak i w kąpieli - choć tutaj zdecydowany prym wiodą kule Organique :P.
Kosmetyk stosunkowo długo gościł w łazience. Nie zauważyłam, by kiedyś podrażnił skórę młodego. Raczej, przyjemnie nawilża, a przy tym lekko pachnie. Zielony, delikatny skład także przemawia za specyfikiem. I choć czuję się wyleczona z kosmetyków rosyjskich, jeśli jakimś trafem ten płyn wpadnie mi w łapy, to wezmę:). Dostępny jest w sklepach internetowych, także w Skarby Syberii. Niestety nie służę tradycyjnym kuponem rabatowym, ale prawdopodobnie znajdziecie je na wielu blogach...



http://skarbysyberii.pl/pl/231-plyn-do-kapieli-przed-snem-dla-dzieci--4630007830254.html



***


Serię zamyka Maseczka do twarzy Dr. Scheller...



Producent:
Wzmacnia elastyczność skóry i minimalizuje zmarszczki. Z serii pielęgnacyjnej dla wymagającej skóry od Dr. Schellera ze szlachetnym marokańskim olejkiem arganowym i ekstraktem z szarłatu - skarb Inków. Olejek arganowy jest uzyskiwany z ziaren owoców z drzewa arganowego.  Wygładza i ujędrnia skórę i utrzymuje ją elastyczną. Ekstrakt z szarłatu wspiera elastyczność skóry i zmniejsza zmarszczki. Ma również  właściości kojące.


Skład:
Aqua (Water), Glycerine, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Apricot Kernel Oil*, Cocount Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Caprylic/Capric Triglycerides, Meranti Stenoptera Seed Butter, Cetearyl Alcohol, Squalene, Alkohol, Argania Spinosa Kernel Oil*, Cetearyl Glucoside, Betaine, Extract from the Seeds of Amaranthus Caudatus, Xanthan Gum, Acmella Oleracea ekstrakt, Extract from the Flowers Spilanthes Acmella, Mauritia Flexuosa Fruit Oil*, Gellan Gum, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Fragrance**, Limonen**, Cytral**, Linalol** Geraniol**, Citronellol**, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract from the Flowers.

*składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** z naturalnych olejków. 


W saszetce otrzymujemy porcję maski na jedno użycie, dokładnie 10 g. Z całej serii arganowej Dr. Schellera, właśnie tę maskę wspominam najlepiej. Miałam także krem do twarzy i do rąk, które znajdziecie tutaj - klik.
Mazidło w kremowej postaci, pozostawiło mą twarz wygładzaną, a przede wszystkim dobrze nawilżoną - tyle pamiętam;). Minimalizacja zmarszczek nie nastąpiła, po pierwsze dlatego, że co ciekawe aż tylu i taaakich jeszcze nie mam, po wtóre, faktycznie to była jednorazowa przygoda. Zresztą powoli zaczynam skłaniać się do maseczek w pojemniejszych opakowaniach. Saszetki odkładam na podróże - małe i duże;). Wracając do maseczki z olejem arganowym (którego wszyscy już pewnie mają po dziurki w nosie:P), akurat tę serdecznie polecam wypróbować, jeśli nadarzy Wam się taka okazja.


Ciekawa jestem, czy znacie coś z powyższych produktów?
Tymczasem zaczynam odwiedzać Wasze blogi, bo przyznaję, 
że się już stęskniłam:)

pozdrawiam

sobota, 12 lipca 2014

Rumiankowy żel do twarzy │Sylveco

Witajcie,

Primo, serdecznie Wam dziękuję, za życzenia zdrowia.... co prawda nie jest najgorzej, ale jestem sflaczała i przyjemnie czytać, między drzemkami, takie słowa otuchy:) Mam nadzieję, że weekend spędzacie zdecydowanie przyjemniej i ciekawiej;).
Secondo, mimo samopoczucia, czuję nieodpartą potrzebę podzielenia się przemyśleniami na temat Żelu rumiankowego od Sylveco... Obiekt westchnień wielu, czy mnie zachwycił? Jeśli chcecie wiedzieć, zapraszam do czytania dalej...



Producent:
Hypoalergiczny, głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy z kwasem salicylowym (2%) o aktywnym działaniu antybakteryjnym. Zawiera bardzo łagodny, ale jednocześnie skuteczny środek myjący, który nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, odblokowuje pory i reguluje procesy odnowy komórek naskórka. Żel został wzbogacony olejkiem z rumianku lekarskiego, który posiada właściwości przeciwzapalne, gojące i łagodzące. Systematyczne stosowanie pozwala zachować gładką, miękką, zdrową skórę.


Skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Salicylic Acid, Panthenol, Sodium Bicarbonate, Sodium Benzoate, Chamomilla Recutita Oil.


150 ml żelu, otrzymujemy w poręcznej, plastikowej butli z dozownikiem. Mój (dozownik), od początku do końca sprawował się bez zarzutu. Bardzo wygodny w użyciu.
Zapach: niestety, nie pachnie delikatnie rumiankiem - tak, jak napar, który parzę - a raczej jest to smrodzik jakiś rumiankowy:P. Nie na tyle, by nie szło wytrzymać, ale też nie otulał aromatem pozytywnie kojarzącego mi się rumianku.
Żółtawo - przeźroczysty żel, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i delikatnie tworzy mleczko bardziej niż piankę - to nawet przyjemne, ma taki jakby poślizg. I oczywiście genialny, krótki, zielony skład:D. Jednak działaniem mnie nie ujął na tyle, bym chciała do niego wrócić. Tak, jak bardzo pragnęłam go poznać, tak teraz czekam, aż wykończę. Owszem oczyszcza twarz, delikatnie,  bez szaleństw, bez zachwytów, ot tak średnio;). I według mnie taki z niego właśnie średniaczek. Nawet pozostawiałam go na licu, na  czas kąpieli - też bez szału. Dodatkowo, choć pewności nie mam (bo to się zbiegło z moim PMS), wychodziły mi przy nim syfki. Powiecie, taki żel nie może zapychać, otóż może, bo tak na niektórych działa gliceryna. Wcześniej tego nie zauważyłam u siebie - może jednak diabeł tkwi w stężeniu, bo tu, już na trzecim miejscu, a może po prostu źle obserwowałam, wreszcie, jak wcześniej wspomniałam - przypadek. Zatem nie traktujcie tego, jako pewnik.
Wiem, że wiele z Was jest nim zachwyconych, ale ja nie potrafię. Może dlatego, że jednocześnie konkuruje z mydłem Apeppo i czarnym mydłem arganowym - bo ten ostatni to prawdziwy wirtuoz:D. Wkrótce pokuszę się o jego opis, bo zdecydowanie jest tego wart:D. A tymczasem cóż, po prostu sami przetestujcie i wyróbcie sobie zdanie o tym prawie już kultowym żelu z Sylveco...


Cena: ok. 16 zł / swój otrzymałam w podarunku


Przez ten żel nabrałam mieszanych uczuć do całej marki Sylveco...
A co Wy o niej sądzicie? Mieliście ów żel? Dajcie znać proszę, a j idę zrobić sobie
herbatę z cytryną - zostało mi zaledwie kilka sztuk ukochanego rooibosa ze Stonki...


pozdrawiam


poniedziałek, 3 lutego 2014

Rumiankowa emulsja do mycia twarzy │Alverde

Witajcie,

Dopadł mnie wczoraj, tak potworny ból głowy, że nie wiedziałam, jak się nazywam. Napisałam notkę i odeszłam w niebyt... Jednak chciałam Wam ogromnie podziękować, bo poczułam płynącą z Waszej strony niesamowitą, bardzo pozytywną moc:) Rzadko piszę takie rzeczy, jednak było to tak odczuwalne, namacalne i miało taką siłę, że jako ból spylałabym, gdzie pieprz rośnie;) Ten za bardzo nie chce, choć stracił na mocy, dzielnie mi towarzyszy, mam nadzieję, już nie długo...
Nie poddając się, przybliżę Wam dziś kolejny produkt Alvere, to Emulsja myjąca do twarzy z wyciągiem z oczaru wirginijskiego i rumianku...



Producent:
Delikatna formuła z oczaru wirginijskiego i ekstraktu kwiatu rumianku, delikatnie uwolni z brudu i makijażu wrażliwe cery. Łagodna formuła z wybranych składników, takich jak masło shea, olej z oliwek i olej słonecznikowy zachowuje naturalną równowagę wilgoci skóry.

Skład:
Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil*, Glycerin, Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate , Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter*, Cetearyl Glucoside, Olea Europaea Fruit Oil, Levulinic Acid, Xanthan Gum, Palmitic Acid, p-Anisic Acid, Stearic Acid, Sodium Levulinate, Tocopherol, Parfum**, Limonene**, Sodium Hydroxide, Linalool**, Bisabolol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract

* Składniki z upraw ekologicznych
** Z naturalnych olejków eterycznych


W plastikowej tubie, o przyjemnej szacie graficznej, otrzymujemy 150 ml białej emulsji. Średnio gęsta maź, delikatnie oczyszcza moją twarz z resztek makijażu i ogólnego brudu.




Niewielką jej ilość (no może ciut więcej, niż na zdjęciu), nanoszę na dłoń, rozrabiam z wodą i myję, wcześniej zwilżoną twarz. Emulsja jest niezwykle delikatna (idealna do mojej wrażliwej cery), nie podrażnia twarzy ani oczu. Gładko sunie po licu kojąc skórę i z lekka nawilżając. Nie pieni się przy tym. Subtelny zapach towarzyszy owemu rytuałowi. Skubana, nie chce się skończyć. Lubię po nią sięgać przed nałożeniem maseczki. Sama nie wiem, czy jeszcze do niej wrócę, bo w kolejce oczekują: nagietkowa emulsja z Alverde i czarne mydło Aleppo. Poza tym, zakochana jestem w czyścikach Lusha... Nie mniej jednak, jeśli nadarzy Wam się okazja, gorąco zachęcam do wypróbowania:).


Cena:  2-3 €/ ok. 18 zł


Używaliście kiedyś emulsje Alverde? Czym najbardziej lubicie oczyszczać twarz?
Dajcie proszę znać, zawsze czegoś interesującego się od Was dowiem:D


pozdrawiam

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *