poniedziałek, 8 września 2014

Olejek Passiflora │Femi ♥ + Ulubieńcy lipca i sierpnia w filmiku

Witajcie,

Czas ruszyć nieco z miejsca i przywrócić dawny porządek na Wyspie;). Zatem z nieskrywaną przyjemnością pokażę Wam dziś kolejny kosmetyk polskiej marki Femi, którym jest Olejek Passiflora...



Producent:
Olejek Passiflora to wspaniała propozycja dla często spotykanej cery kobiecej, niezwykle delikatnej, skłonnej do podrażnień, z nadmierną grą naczynek. Aplikacja jedwabistego olejku jest jak kojący, delikatny okład, skutecznie chroni cerę przed niespodziankami klimatu, atakiem wolnych rodników i promieni UV. Zawiera olej z nasion passiflory, skwalan, koenzym Q10 oraz olejki eteryczne z róży, cyprysa i rumianku.
Olejek Passiflora to skoncentrowane lipidowe płynne serum, które głęboko wnika w skórę i stymuluje procesy jej odnowy i regeneracji. Nałożone tuż przed aplikacją kremu intensyfikuje jego działanie. Zastosuj też ten olejek jako osobny, złożony kosmetyk do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu.
Doskonale też służy do aromaterapeutycznego masażu odmładzająco - iftingującego twarzy, szyi, dekoltu i obręczy barkowej.


Skład:
Passiflora Incarnata Seed Oil, Arachis Hypogaea Oil, Squalane, Ubiquinone, Tocopheryl, Acetate, Tocopherol, Rosa Damascena Oil, Matricaria Chamomilla Oil, Cupressus Sempervirens Oil, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.


Niezwykłą przyjemnością było otrzymać od Pani Hani, m.in. olejek - produkt dobrany idealnie do preferencji i potrzeb mojej cery:).
18 ml Olejku Passiflora podane jest w plastikowej buteleczce z aplikatorem - w formie zakraplacza. Jest to szybki i wygodny sposób aplikowania 7-miu kropel specyfiku - idealna dawka, zalecana przez producenta.
Całość - wraz z ulotką - otula kolorowy kartonik, z podstawowymi informacjami o kosmetyku. Szata graficzna i dbałość o szczegóły, podobnie, jak w wypadku kremu - o którym pisałam tutaj - są niesamowite i na poziomie:). W połączeniu z zamiłowaniem Pani Hani do natury, wiedzą, uprzejmością, dbałością o każdego klienta - otrzymujemy coś więcej niż ekskluzywny kosmetyk... i za to także dziękuję:)...




Swoje mililitry olejku stosowałam rano i wieczorem, zabrałam nawet na urlop, a jakże. Subtelny zapach towarzyszył aplikacji specyfiku. Kosmetyk charakteryzuje się zielono-niebieskim zabarwieniem i stosunkowo lekką formułą.  Nie wydawał mi się, jakoś szczególnie tłusty, fantastycznie się wchłaniał (choć potrzebował dłuższej chwili), ba moja skóra wprost zasysała całe jego bogactwo...




Stosowałam, jako serum pod krem. Pięknie wyrównywał koloryt cery, dogłębnie ją nawilżał, delikatnie odżywiał. Stosowanie owego olejku  dawało poczucie komfortu, przynosiło ulgę. Zawsze z niekłamaną przyjemnością wsmarowywałam mazidło w skórę, delikatnie, choć krótko masując twarz, szyję i dekolt.
Stał się moim ulubieńcem - o tutaj - i jest wielkim prawdopodobieństwem, że ponownie się spotkamy - chwilowo zaprzestaję kupna olejków i wszelakich ser do twarzy, bo mam spory zapas;). Jednakże, jeśli akurat potrzebujesz takiego kosmetyku, a Twoja cera jest delikatna, wręcz naczynkowa, ma tendencje do przesuszu, to naprawdę dobry moment, by zadbać o nią z Olejkiem Passiflora od Femi. Jestem przekonana, że nie sposób się tutaj zawieść:).



http://sklep.femi.pl/pielegnacja-twarzy/pielegnacja-twarzy-aromaterapeutyczne-olejki-regenerujace/olejek-passiflora


Cena: 81 zł - sklep Femi, co raz częściej marka proponuje rabaty dla klientów, z których oczywiście warto korzystać.


Mieliście przyjemność z marką Femi?
Jakie sera czy olejki preferujecie? Dajcie proszę znać w komentarzach...



A na deser, jeśli tylko macie ochotę, zapraszam Was na filmik
"Ulubieńcy lipca i sierpnia 2014"...


:)



Przypominam także o dobiegającym końca Wakacyjnym Rozdaniu - klik...


http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/2014/08/wakacyjne-rozdanie-na-wyspie-2014.html


pozdrawiam


niedziela, 7 września 2014

Green Box │Podsumowanie

Witajcie,

Do owej notki zabieram się od dobrych kilku dni. Myślę, że szybko się zorientujecie dlaczego - poza tym, że wyprawiałam dziecię do szkoły i próbuję powrócić do regularnego planu zajęć. Ale do rzeczy... Dla osób, które nie są w temacie, Green Box, mówiąc krótko - to wzajemna wymiana kosmetyków (co ważne naturalnych) w obrębie par i w ramach określonej kwoty. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.





Akcji samodzielnie nie wymyśliłam, a podparłam się wcześniejszymi pomysłami innych i postanowiłam spróbować szczęścia w organizacji. Czy podołałam - zostawiam Waszej opinii...;).

W zabawie ostatecznie wzięło udział 8 osób (ze mną), zatem były 4 pary, lol. Szczerze, wcale się nie spodziewałam, iż wyjdzie nas tyle. To oczywiście nie jest powalająca ilość, ale to moja pierwsza akcja, w dodatku z eco produktami, naprawdę nie liczyłam na tak wiele. Oto przegląd osób, które zgłosiły się do Green Box:

Anula z Naturalna zakupoholiczka - klik
Ewa z Nietestowane piękno - klik 
Agnieszka z bloga Małpacita - klik
Iza z bloga Jaskółcze ziele - klik
Żaneta z Uśmiechnięte oczy - klik
Bogna z Bogny program - klik
Monika z Wielkiego kufra - klik
i Patrycja Pieguska z Kosmetycznej Wyspy


Z Waszych postów, rozmów z Wami i wymian mailowych wiem, że ogólnie zabawa się podobała i była udana. To mnie cieszy ogromnie. Szczególnie bliższe poznanie kilku wspaniałych osób. Wywiązały się niesamowite, ciepłe relacje, może nawet odważę się rzec przyjaźnie. To zdecydowanie niesie z sobą większą wartość, niż kosmetyki same w sobie, które też są świetne:).
Ponieważ nie publikowałam wcześniej par, uczynię to teraz, wraz ze zdjęciami paczuszek i linkami do Waszych postów - tak jak obiecałam:)...


Pierwsza para:

Ania → Żaneta


Green Box na blogu Żanety - Uśmiechnięte oczy


Żaneta → Ania


Green Box na blogu Ani - Naturalna zakupoholiczka



Druga para:

Iza → Ewa


Green Box u Ewy - Nietestowane piękno


Ewa → Iza






Trzecia para:

Bogna  → Monika


Monika - Wielki Kufer...
Monika i u Ciebie nie znalazłam posta z boxem, jeśli jest, poproszę o linka.


Monika → Bogna


Green Box u Bogny - Bogny program



Czwarta para:
Patrycja Pieguska → Agnieszka


Green Box u Agi - Małpacita


Agnieszka → Patrycja Pieguska

I tutaj niespodzianka, choć może nie taka do końca... Nie chcę za wiele się rozpisywać, jednak jestem winna Wam konkretne wyjaśnienie.
Ponieważ z Agnieszką Małpacitą miałam wcześniej styczność, kiedy zgłosiła się do Green Box, postanowiłam wziąć się z Nią w parę. Szczerze powiedziawszy, już patrząc po zgłoszeniu, które zostało niepoprawnie wypełnione (w wyniku niezrozumienia), pomyślałam, że wygodniej mi będzie tłumaczyć zasady nie tylko jako organizator, ale także jako osoba z wymiany i na bieżąco rozwiewać wątpliwości. Dodatkowo biorąc Agę pod swoje skrzydła, byłam spokojniejsza o powodzenie akcji... Przepraszam za szczerość, jednak dokładnie przyjrzałam się temu co robi Agnieszka, a przede wszystkim, jak to robi...
Po czym, wszystko dokładnie omówiłam z Agą. Jak wiecie 11 sierpnia leciałam do Pl, zatem jeszcze przed wyprawą nadałam przesyłkę, by do Agi dotarła w terminie określonym regulaminem, tj. do 20 sierpni br..
Po powrocie - 26 sierpnia, mojej paczki nie było. Jednak odezwała się Agnieszka i zaproponowała przelew £15, albo zwrot tego, co ja wysłałam (!). Rozmowie towarzyszyły grząskie tłumaczenia i przeprosiny. Suma summarum, po czasie straciłam cierpliwość i przyjęłam przelew. Pozostaje mi się cieszyć, że Agnieszka jest uczciwą osobą.

By sytuacja była do końca czysta, mimo tego Agnieszko, że zepsułaś mi zabawę i przyprawiłaś o żywsze bicie me serce, nie mam żalu, ani pretensji, raczej nauczkę i kolejne potwierdzenie, by ufać swej intuicji, bo jednak nie każdy się nadaje i nie każdy potrafi.
I w moim przekonaniu (wynikającym z rozmowy z Tobą), owa sytuacja zaistniała z braku odpowiedzialności, nieumiejętności dotrzymywania słowa etc., a nie z istotnych przyczyn losowych. Dlatego ze swojej strony, tytułem podsumowania, zwracam się do Ciebie z prośbą, o niezgłaszanie  się do jakichkolwiek akcji gdziekolwiek u mnie - wszelkie zgłoszenia będą ignorowane.


Pomimo tego, Green Box uznaję za udany. Osobom, dla których to było przyjemne, "naturalne" doświadczenie, miła zabawa i dreszczyk oczekiwania - serdecznie dziękuję:). Patrząc, jak się bawicie, jak rodzą się wspaniałe więzi, cieszyłam się, że jestem tym zapalnikiem.
Kompletowanie niespodzianki dla Agi, było również przyjemnością, podobnie, jak czytanie Waszych wrażeń z Green Box na blogach. Oczywiście drżałam, jak każdy realista organizujący podobne przedsięwzięcie, zwłaszcza, że siłą rzeczy nie mam, jako organizator absolutnego wpływu na przebieg zabawy.
Wziąwszy pod uwagę powodzenie pierwszego Green Box i Wasze nadzieje, przewiduję cykliczność akcji - tym razem zadbam, by to nie był okres wakacyjny;). Jeszcze  raz dziękuję za zgłoszenia, za wywiązanie się z umowy większości z Was i za zaufanie...



Jak Wam mija weekend?
Jestem ciekawa, czy lubicie takie zabawy,
czy raczej obawiacie z różnych przyczyn?


pozdrawiam


poniedziałek, 1 września 2014

Przywitanie │Ogłoszenia │Woda micellarna Bio Beaute by Nuxe

Witajcie,

Po sporej przerwie pragnę Wam powiedzieć radosne "Dzień dobry". Dla większości z Was, to pierwszy dzień szkoły - Wasz, albo Waszych pociech. U nas rozpoczyna się w środę, zatem przygotowania nadal w toku.
Po przerwie, zawsze trudno mi powrócić do pisania, szczególnie systematycznego;). Ale oderwanie od Internetu ma także swoje uroki:).
Z kraju wróciliśmy w minionym tygodniu, acz pochłonęły mnie zaległe i bieżące sprawy,  w szczególności domowe. Kto mnie śledzi tu i ówdzie zapewne już wypatrzył Pieguskę na salonach ;). Udało mi się zaopatrzyć w Polsce w kilka wspaniałości i nie omieszkam Wam pokazać, jak tylko do mnie dotrą...
Odbyłam wiele cudownych spotkań z przyjaciółmi i znajomymi, jednakże jedno szczególnie mi utkwiło w pamięci - kawa połączona z wizytą w aptece, gdzie wynalazłam Caudalie - lol - i w sklepie zielarskim. Jeśli macie ochotę, o tym też Wam opowiem.

A wracając do bloga. Ponieważ w sierpniu napisałam tylko 6 postów, nieuczciwym byłoby nagradzanie za aktywność, kiedy tu się właściwie nic nie działo. Zatem mam nadzieję, że nie będziecie źli, jeśli sierpniową Nagrodę Za Aktywność, przeniosę na wrzesień.

Wakacyjne Rozdanie zostaje przedłużone do 13.09.2014, ale zasady pozostają bez  zmian.

Odnośnie Green Box - z Waszych informacji, wynika, że wszystkie otrzymałyście przesyłki. Wkrótce podsumowanie  akcji, w którym obejrzymy nasze podarunki:).

Rozesłałam nagrody i z tego co mi pisałyście, większa część dotarła. Nie mam tylko wieści od by Carol - kochana, czy upominek za aktywność jest u Ciebie?

Uwaga, uwaga!
Wyniki Rozdania z Alverde, ogłosiłam czas temu - tutaj. Zwyciężczyni do tej pory się nie zgłosiła. Zatem jeszcze raz, proszę o kontakt Agnieszka. Może, któraś z Was kojarzy Agę i może z nią się  bardziej skontaktować, byłabym wdzięczna - myślę, że szkoda nagrody.


I przechodzimy do rzeczy, by nie było tylko ogłoszeniowo;). Pamiętacie, jak pokazywałam Wam jedne zakupy? Był tam micel z Bio Beaute by Nuxe i wiele z Was wyraziło chęć poznania delikwenta - oto jestem;)...



Producent:
Ta certyfikowana woda micelarna oczyszcza szybko, ale delikatnie oczy i twarz. Przeznaczona nawet dla skóry wrażliwej. Pozostawia cerę delikatną, świeżą i miękką. Skóra pozostaje doskonale oczyszczona, a zanieczyszczenia usunięte w 86%.


Skład:
Aqua (Water), Citrus Aurantium Dulcis (Orange), Fruit Water, Glycerin, Parfum, Benzyl Alcohol, Capryloyl Glycine, Coco-Glucoside, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Caprylyl/Capryl Glucoside, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid, Glyceryl Oleate, Prunus Armeniaca (Apricot), Fruit Extract, Sodium Benzoate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Limonene.


Sam płyn, otrzymujemy w bardzo estetycznej, plastikowej butelce w ilości 200 ml. Przyznaję, że z radością i ekscytacją rozpoczęłam użytkowanie micela. Jednak przelałam do fantastycznej w użyciu flaszki po wodzie z Une - tutaj...



I  tak jak zaczęłam użytkowanie, tak powoli skrzydełka mi opadały. Samo stosowanie przyjemne, gdyż zapach delikatny, ale co z tego?
Niestety płyn w moim przekonaniu nie do końca sobie radzi z demakijażem oczu - nie  stosowałam wodoodpornych kosmetyków. Po użyciu miałam nieodparte wrażenie niedomycia, a tego przecież wcale nie oczekujemy;). 
Jednak najgorsze przyszło nieco później. Mimo zapewnień producenta o delikatności wody, zwłaszcza przy cerach wrażliwych, micel ów mnie uczulił. Po pewnym czasie przy stosowaniu, twarz się zaogniała, pozostawała czerwona i podrażniona:(. Zmuszona zostałam do odstawienia specyfiku, wreszcie pozostałość wylałam. Tak zakończyłam przygodę z płynem micelarnym Bio Biuty by Nuxe  i nigdy zapewne po niego już nie sięgnę. Z tej perspektywy jest mi także ogromnie trudno polecić produkt... Jednakże znalazłam teraz pojemności 50 ml i te Wam polecam na próbę. Aktualnie stosuję Caudalie i jestem zadowolona - więcej w temacie niebawem...


Cena: ok. £10 za 200 ml;  / w Pl nie znalazłam



Znacie ten konkretny micel?
Ciekawa jestem, czy już wszyscy jesteście po wakacjach?
Dajcie proszę znać w komentarzach:).

pozdrawiam



addition:
Wymieniłam z Wami zaledwie kilka komentarzy, weszłam na jeden blog i już czuję, że zaraz rzucę się na Wasze blogi i pożrę cały tekst -  jednak cholernie tęskniłam widzę:)...


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wakacyjne rozdanie na Wyspie │2014

Witajcie,

Tak, jak obiecałam, by nudno nie było, zostawiam Wam Wakacyjne Rozdanie. Jednakże, by zdobyć produkty ze zdjęcia...

► przedłużone do 13 września 2014 ◄


     
  • płyn do higieny intymnej Organique - 250 ml,
  • balsam do rąk Pat&Rub - 100 ml,
  • kapsułki Omega 3-6 Bio2 You - 60 sztuk,
  • kryształki kąpielowe Kneipp - 60g.

trzeba wykazać nieco kreatywności i odpowiedzieć na pytanie:

Z czym Ci się kojarzy Kosmetyczna Wyspa?


Autor/ka najciekawszej wypowiedzi zgarnia całą pulę:). Zabawa trwa od dziś, tj. 11.08.2014 do 31.08.2014 i przeznaczona jest dla Obserwatorów Kosmetycznej Wyspy, niekoniecznie posiadających swojego bloga.
Udostępnienie banera nie jest obowiązkowe, jednak będzie mi niezwykle miło, jeśli umieścicie go na swoich blogach, czy/i Fan Page'ch, dzieląc się tą radością z innymi. Podobnie z Newsletterem, jeśli chcecie otrzymywać powiadomienia na skrzynkę mailową, wystarczy subskrybować Newsletter, znajdujący się w prawym panelu bloga pod Obserwatorami, albo/i dołączyć do Obserwatorów na Bloglovin.

Ściąga - na czerwono oznaczone są warunki obowiązkowe:
Obserwuję, jako: 
Lubię Fb Kosmetyczna Wyspa, jako:
Baner na blogu - proszę podać link:
Udostępniam na Fb - proszę podać link:
Subskrybuję Newsletter - proszę podać adres e-mail:
Obserwuję Bloglovin, jako:
Z czym Ci się kojarzy Kosmetyczna Wyspa?:


Nagrody funduję od siebie i sama dla Was całość organizuję. Zastrzegam sobie prawo, do wyeliminowania osób posiadających blogi, czy Fan page wyłącznie w celach rozdaniowych/konkursowych, bądź łamiących zasady. Ogłoszenie wyników nastąpi w ciągu kliku dni od daty zakończenia.


Zaraz frunę do Pl. A Wam życzę cudownego tygodnia
i wspaniałych pomysłów przy udzielaniu odpowiedzi na pytanie konkursowe:).

pozdrawiam

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *