Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płyn micelarny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 czerwca 2016

Płyn micelarny │ Biolaven Organic

Witajcie,

Nareszcie i u nas zagościło ukochane słonko. Dotychczas, długaśne chmury zwisały z nieba i otulały całą wyspę swym smutkiem;). I mnie było smutno, ale dziś radośnie przybiegam z kolejnym naturalnym Płynem Miceralnym - tym razem z Biolaven Organic...



Producent:
Oczyszczająco - łagodzący płyn micelarny Biolaven, pozwala dokładnie usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu. Składniki nawilżające oraz łagodzące zapobiegają wysuszeniu, a także koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy działa antyseptycznie, odświeżająco i relaksująco. Po zastosowaniu płynu micelarnego Biolaven skóra staje się czysta, świeża i dobrze nawilżona.


Skład:
Aqua, Coco-glucoside, Glycerin, Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil, Lactic Acid, Sodium Lactate, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Dehydroacetic Acid, Silica, Parfum.


W białej, plastikowej butelce (z estetyczną etykietą), otrzymujemy 200 ml przeźroczystego płynu. Micel bardzo dobrze usuwa makijaż oczu - przede wszystkim - i na tym mi najbardziej zależy.




Niewielką ilość wody wylewam na dwa płatki kosmetyczne. Otwór, jak u brata Sylveco jest idealnie dopasowany. Nic się nie marnuje, bo za dużo nie ubywa z flaszki. Ale też nie sączy się po kropelce;).
Oba płatki chwilę przytrzymuję na oczach, po czym zaczynam zmywać makijaż. Całość idzie błyskawicznie, przy akompaniamencie miłego zapachu, z wyczuwalną, jak dla mnie, nutą winogron.
Demakijaż jest szybki i przyjemny. Jest jeden malutki feler, który w moich oczach deklasuje micela i chętniej będę wracać do Sylveco. Na mojej cerze ma działanie ściągające i to mi przeszkadza. Poza tym płyn jest skuteczny i robi to co ma robić :).


Cena: Pl: ok. 15 zł; UK: £4.50



Ręka do góry, kto miał ten płyn?
Jak Wam służy?


pozdrawiam

środa, 17 lutego 2016

Lipowy Płyn Micelarny ♥ │ Sylveco

Witajcie,

Po niewczasie ponownie odżywam, a wraz ze mną mam nadzieję moja mała Kosmetyczna Wyspa:) Na usprawiedliwienie mogę tylko rzec, że wracałam do żywych... Odwiedziny najlepszej przyjaciółki z Pl bardzo mi pomogły, jak i zmiany wystroju mego gniazda, które możecie podpatrzeć na Instagramie - o tutaj;)
Przechodząc do meritum, z radością opowiem Wam dzisiaj o ulubionym micelu, który przebił działaniem opisywany wcześniej płyn z Caudalie - klik. Szanowni Czytelnicy, przed Wami Lipowy Płyn Micelarny Sylveco...



Producent:
Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.


Skład:
Woda,  Ekstrakt z lipy,  Glukozyd decylowy,  Gliceryna,  Panthenol,  Alantoina,  Proteiny owsa,  Ekstrakt z aloesu,  Kwas mlekowy,  Kwas fitowy,  Alkohol benzylowy,  Kwas dehydrooctowy



W plastikowej, przyciemnionej butelce, otrzymujemy 200 ml preparatu do demakijażu. Wstyd się przyznać, że dopiero wzięłam się za recenzję tego micela, a to już moja trzecia buteleczka - co samo w sobie zdaje się jest sugestywne ;)



Nie będę się zbyt wiele rozwodzić nad składem, bo jak dla mnie jest wystarczająco krótki. Mam jedynie wątpliwości co do alkoholu benzylowego - jeśli wiecie coś o nim więcej, proszę o informacje w komentarzach :)
Tak czy owak, na mojej wrażliwej i jakże suchej cerze ów płyn micelarny działa fantastycznie. Perfekcyjnie zmywa zarówno makijaż oczu, jak i całej twarzy. Naprawdę muszę otwarcie to powiedzieć, że jest najlepszym naturalnym micelem z którym się spotkałam.
Wystarczy, że przez chwilę przytrzymam waciki na oczach, a make up znika tuż po lekkim ich przeciągnięciu. Nie drażni mych delikatnych gał!!!
Dodatkowym atutem wody jest jej działanie pielęgnacyjne - świetnie nawilża skórę, przygotowując oczyszczony grunt pod tonik (zawsze je używam, także przed i po zamaskowaniu), który potęguje tylko efekty  otrzymane po zastosowaniu micela. Łagodzi podrażnienia - nie  sposób nie zgodzić się z opisem producenta.
Cóż  tu więcej gadulić. Na tę chwilę jest to mój number one. Tak na marginesie, ciekawe, czy znajdzie się konkurencja :P


Cena: ok. 19 zł



Ręka do góry, kto zna powyższy produkt i jest równie zadowolony...
A może ktoś nie miał zbyt miłej z nim pryzgody?
Dajcie proszę znać:)


pozdrawiam

wtorek, 30 września 2014

Płyn micelarny do demakijażu │Caudalie ♥

Witajcie,

Ciekawa jestem, czy też tak macie, że jak coś Wam przypadnie do gustu, to chcecie wszystkim szybko o tym powiedzieć? A jeśli jakiś kosmetyk się nie spisał, bądź co gorsza narobił szkód - to zwlekacie niesamowicie z recenzją? Bo mnie się taka tendencja trzyma, nie wiedzieć czemu.
Jednak dziś pokażę Wam moje niedawne odkrycie, którego właściwie dokonałam dzięki Ines. Aga podarowała mi kiedyś miniaturę płynu (dziękuję jeszcze raz ♥), o którym trochę poopowiadam poniżej. Jeśli macie ochotę poznać, moją opinię o Płynie micelarnym Caudalie, serdecznie zapraszam dalej...


credits: by me

Producent:
Płyn micelarny jednocześnie oczyszcza i usuwa makijaż twarzy i oczu, nawet najbardziej wrażliwych. Nawilżona i ukojona skóra jest dobrze oczyszczona i delikatna w dotyku. Formuła o wysokiej tolerancji, testowana pod kontrolą dermatologiczną i okulistyczną. Bez mydła. Hipoalergiczna. Przeznaczona do wszystkich typów cery, także wrażliwej.


Skład:
Aqua, Glycerin, Poloxamer 188, Vitis Vinifera Fruit Water, Capryl / Capramidopropyl Betaine, Cocoyl Proline, Methylpropanediol, Sodium Chloride, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum, Chamomilla Recutita Flower Extract, Caprylyl Glycol, Vitis Vinifera Juice, Sodium Hydroxide, Citric Acid,  Phenylpropanol, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate.



Tak , jak wspomniałam we wstępie, pierwotnie testowałam miniaturę (50 ml) tego micela. Jako jedyny, spośród naturalnych płynów Caudalie mnie zaintrygował. Niezwłocznie nabyłam pełnowymiarowe opakowanie - 200 ml...



Otrzymujemy solidną, zielonkawą, plastikową butelkę z przeźroczystą wodą. Dozownik, w postaci nie za dużej dziurki, dobrze spełnia swoją praktyczną funkcję. Pozwala na wygodne aplikowanie preparatu na wacik - bez większych ubytków...




Zapach jest wyrazisty, acz niezwykle orzeźwiający, ale nie przeszkadza i w najmniejszym stopniu nie drażni nozdrzy. Ogromnie mi przypadł do gustu. ♥
Jednak najważniejszym jest, niesamowite działanie micela:). W moim wypadku, radzi sobie doskonale z demakijażem oczu i twarzy - dotyczy to również kosmetyków wodoodpornych, np. kredka Sephory. Nie mam potrzeby brutalnego pocierania wacikiem oka. W ciągu kilku delikatnych ruchów, kredki, tusze, cienie etc. znikają z powierzchni oka. Nie lepi się, nie pozostawia dziwnej warstwy. Raczej odświeża i orzeźwia, niczym rosa o poranku:).
Ponieważ mam wrażliwe oczy, zwracam szczególną uwagę na działanie kosmetyków, w tych  okolicach. I znowu, płyn wcale nie podrażnia, nawet minimalnie, nawet, jeśli przypadkowo dostanie się do oka. Moja delikatna, skora do podrażnień cera staje się ukojona i bardzo dobrze przygotowana do dalszej pielęgnacji.
Miałam już kilka eco płynów micelarnych - klik, jednak ten bije je wszystkie "na głowę" i na tę chwilę, pozostaje moim zielonym ideałem.
Jestem zdania, że zasłużył na szansę. Być może nie u każdej z Was, tak się świetnie spisze, ale zdecydowanie warto przetestować. Bo może okazać się taką perłą, jaką jest dla mnie:)...


Cena: ok. £15 (swój nabyłam za ok. £12); w Pl - ok. 50 zł/200 ml



Znacie się z tym płynem Caudalie?
A może testowałyście inne ,zielone micele?
Dajcie proszę znać w komentarzach:).

pozdrawiam

poniedziałek, 1 września 2014

Przywitanie │Ogłoszenia │Woda micellarna Bio Beaute by Nuxe

Witajcie,

Po sporej przerwie pragnę Wam powiedzieć radosne "Dzień dobry". Dla większości z Was, to pierwszy dzień szkoły - Wasz, albo Waszych pociech. U nas rozpoczyna się w środę, zatem przygotowania nadal w toku.
Po przerwie, zawsze trudno mi powrócić do pisania, szczególnie systematycznego;). Ale oderwanie od Internetu ma także swoje uroki:).
Z kraju wróciliśmy w minionym tygodniu, acz pochłonęły mnie zaległe i bieżące sprawy,  w szczególności domowe. Kto mnie śledzi tu i ówdzie zapewne już wypatrzył Pieguskę na salonach ;). Udało mi się zaopatrzyć w Polsce w kilka wspaniałości i nie omieszkam Wam pokazać, jak tylko do mnie dotrą...
Odbyłam wiele cudownych spotkań z przyjaciółmi i znajomymi, jednakże jedno szczególnie mi utkwiło w pamięci - kawa połączona z wizytą w aptece, gdzie wynalazłam Caudalie - lol - i w sklepie zielarskim. Jeśli macie ochotę, o tym też Wam opowiem.

A wracając do bloga. Ponieważ w sierpniu napisałam tylko 6 postów, nieuczciwym byłoby nagradzanie za aktywność, kiedy tu się właściwie nic nie działo. Zatem mam nadzieję, że nie będziecie źli, jeśli sierpniową Nagrodę Za Aktywność, przeniosę na wrzesień.

Wakacyjne Rozdanie zostaje przedłużone do 13.09.2014, ale zasady pozostają bez  zmian.

Odnośnie Green Box - z Waszych informacji, wynika, że wszystkie otrzymałyście przesyłki. Wkrótce podsumowanie  akcji, w którym obejrzymy nasze podarunki:).

Rozesłałam nagrody i z tego co mi pisałyście, większa część dotarła. Nie mam tylko wieści od by Carol - kochana, czy upominek za aktywność jest u Ciebie?

Uwaga, uwaga!
Wyniki Rozdania z Alverde, ogłosiłam czas temu - tutaj. Zwyciężczyni do tej pory się nie zgłosiła. Zatem jeszcze raz, proszę o kontakt Agnieszka. Może, któraś z Was kojarzy Agę i może z nią się  bardziej skontaktować, byłabym wdzięczna - myślę, że szkoda nagrody.


I przechodzimy do rzeczy, by nie było tylko ogłoszeniowo;). Pamiętacie, jak pokazywałam Wam jedne zakupy? Był tam micel z Bio Beaute by Nuxe i wiele z Was wyraziło chęć poznania delikwenta - oto jestem;)...



Producent:
Ta certyfikowana woda micelarna oczyszcza szybko, ale delikatnie oczy i twarz. Przeznaczona nawet dla skóry wrażliwej. Pozostawia cerę delikatną, świeżą i miękką. Skóra pozostaje doskonale oczyszczona, a zanieczyszczenia usunięte w 86%.


Skład:
Aqua (Water), Citrus Aurantium Dulcis (Orange), Fruit Water, Glycerin, Parfum, Benzyl Alcohol, Capryloyl Glycine, Coco-Glucoside, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Caprylyl/Capryl Glucoside, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid, Glyceryl Oleate, Prunus Armeniaca (Apricot), Fruit Extract, Sodium Benzoate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Limonene.


Sam płyn, otrzymujemy w bardzo estetycznej, plastikowej butelce w ilości 200 ml. Przyznaję, że z radością i ekscytacją rozpoczęłam użytkowanie micela. Jednak przelałam do fantastycznej w użyciu flaszki po wodzie z Une - tutaj...



I  tak jak zaczęłam użytkowanie, tak powoli skrzydełka mi opadały. Samo stosowanie przyjemne, gdyż zapach delikatny, ale co z tego?
Niestety płyn w moim przekonaniu nie do końca sobie radzi z demakijażem oczu - nie  stosowałam wodoodpornych kosmetyków. Po użyciu miałam nieodparte wrażenie niedomycia, a tego przecież wcale nie oczekujemy;). 
Jednak najgorsze przyszło nieco później. Mimo zapewnień producenta o delikatności wody, zwłaszcza przy cerach wrażliwych, micel ów mnie uczulił. Po pewnym czasie przy stosowaniu, twarz się zaogniała, pozostawała czerwona i podrażniona:(. Zmuszona zostałam do odstawienia specyfiku, wreszcie pozostałość wylałam. Tak zakończyłam przygodę z płynem micelarnym Bio Biuty by Nuxe  i nigdy zapewne po niego już nie sięgnę. Z tej perspektywy jest mi także ogromnie trudno polecić produkt... Jednakże znalazłam teraz pojemności 50 ml i te Wam polecam na próbę. Aktualnie stosuję Caudalie i jestem zadowolona - więcej w temacie niebawem...


Cena: ok. £10 za 200 ml;  / w Pl nie znalazłam



Znacie ten konkretny micel?
Ciekawa jestem, czy już wszyscy jesteście po wakacjach?
Dajcie proszę znać w komentarzach:).

pozdrawiam



addition:
Wymieniłam z Wami zaledwie kilka komentarzy, weszłam na jeden blog i już czuję, że zaraz rzucę się na Wasze blogi i pożrę cały tekst -  jednak cholernie tęskniłam widzę:)...


środa, 9 lipca 2014

Maseczka Lavera │Woda micelarna Phenome │Balsam do ust Alterra ♥

Witajcie,

Dziś przychodzę do Was z kilkoma recenzjami. Produkty, które przedstawię zdecydowanie zasługują na uwagę, jednak nie koniecznie na specjalne miejsce w osobnej notce;). Tym bardziej, że o jednym z nich krążą już legendy. I właśnie od niego zacznę, czyli Balsam do ust z ekstraktem z rumianku Alterra...






Producent:
Sztyft Alterra pielęgnuje usta dzięki cudownym składnikom zawartym w formule, znajdziemy tu olej rycynowy, kokosowy, jojoba, słonecznikowy, wosk pszczeli, wosk candelilla, oliwę z oliwek, olejek z marchwi oraz witaminy A i E. Pomadka nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera również silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce roślinne pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.


Skład:
Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol.

* z certyfikowanych upraw ekologicznych


Balsam otrzymujemy w wygodnym sztyfcie, w ilości 5 g. Nie będę rozwodzić się się zbyt wiele, bo jak już wspomniałam, o produkcie krążą pozytywne legendy. Moim zdaniem całkowicie zasłużone. Konsystencja pomadki pozwala na gładkie sunięcie po ustach, świetnie je nawilża i bardzo dobrze pielęgnuje. Skład jest fantastyczny po prostu! Na uwagę zasługuje fakt, że jednym z komponentów jest olejek rycynowy, o którym wiadomo, że potrafi zadbać o włosy. Dlatego pomadka Alterry często stosowana jest do pielęgnacji rzęs i brwi - z bardzo dobrymi efektami:D. Jeszcze tego nie próbowałam, ale zamierzam i Was gorąco namawiam. W tym przedziale cenowym, nie znajdziemy lepszej oferty do tak skutecznej pielęgnacji zarówno ust i rzęs:D.


Cena: ok. 5 zł




Kolejny kosmetyk, mimo wielu świetnych opinii, nie pomieszkał ze mną zbyt długo. Może Was zaskoczę, jeśli chcecie wiedzieć czemu, zapraszam do czytania dalej o Płynie micelarnym z Phenome...




Producent:
Łagodna woda micelarna polecana do oczyszczania wszystkich typów skóry, w tym wrażliwej, ze skłonnością do podrażnień i zaczerwienień. Może być stosowana również jako preparat do demakijażu delikatnej skóry wokół oczu i ust. Formuła bez zawartości mydła, oparta na naturalnej wodzie różanej i aloesowej, nie zawiera substancji zapachowych ani barwników, mogących podrażnić delikatne partie skóry. Jej skuteczność polega na wykorzystaniu miceli, czyli cząsteczek składających się z warstwy wodnej oraz tłuszczowej. W wyniku kontaktu ze skórą cząsteczki tłuszczowe łączą się z sebum i resztkami makijażu, a wodne z kurzem i pozostałymi zanieczyszczeniami. Właściwości oczyszczające preparatu zostały wsparte przez naturalne ekstrakty roślinne o działaniu nawilżającym i kojącym, które dodatkowo pielęgnują skórę, eliminując uczucie ściągnięcia naskórka.


Skład:
Rosa Centifolia Flower Water**, Aloe Barbadensis Leaf Water**, Betaine*, Decyl Glucoside**, Glycerin**, Polyglyceryl-4-Caprate**, Aqua**, Carica Papaya Fruit Extract*, Calendula Officinalis Flower Extract*, Camellia Sinensis Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract**, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Ananas Sativus (Pineapple Plant) Fruit Extract**, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid**.

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



200 ml wody micelarnej, dostajemy w bardzo wygodnej, brązowej, plastikowej butelce z atomizerem - komfortowe rozwiązanie. I na tym - prawie - kończą się, jak dla mnie plusy;). Płyn ma okrutny zapach róży, po prostu mnie odrzuca. I to kluczowy powód naszego rozstania. Nie dałam rady, mimo kilku prób. Po aplikacji, miałam wrażenie lepkości na twarzy, co do przyjemności nie należało.
Mimo tego, woda jest skuteczna, radzi sobie z demakijażem oczu i lica. Jednak wymienione wyżej cechy, wpłynęły na awersję wobec produktu, do którego na pewno więcej nie powrócę. Jeśli jednak różany aromat Wam nie straszny, polecam zapoznać się z kosmetykiem, przy okazji promocji w Phenome - oczywiście też z niej skorzystałam;).


Cena: 80 zł




Ostatni kosmetyk, goszczący w notce - to Intensywnie pielęgnująca maseczka do twarzy z BIO wiesiołkiem Lavera...




Producent:
Przeznaczona do intensywnej pielęgnacji skóry suchej i alergicznej (z atopowym zapaleniem skóry). Pielęgnuje, łagodzi podrażnienia, głęboko nawilża i pozostawia przyjemne uczucie elastycznej i wygładzonej skóry. Wspomaga naturalne procesy naprawcze. W celu wyeliminowania reakcji alergicznych oraz interakcji nie zastosowano barwników, zapachów ani konserwantów.


Skład:
Water (Aqua), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Glycerin, Alcohol*, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Glyceryl Stearate Citrate, Rhus Verniciflua Peel Wax, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Sodium Lactate, Xanthan Gum, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Lauroyl Lysine, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil*, Glucose Glutamate, Dipotassium Glycyrrhizate, Hydrogenated Lecithin, Hydrogenated Palm Glycerides, Levulinic Acid, Lecithin, Lysolecithin, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Cellulose.

* Składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych


W saszetce, znajduje się 10ml białej, przyjemnie pachnącej mazi, do jednorazowego użytku. Po nałożeniu pędzelkiem na twarz, szyję i dekolt, oddałam się swoim czynnościom na 15 minut. Bardzo komfortowe uczucie, towarzyszące podczas obecności maski na licu, przyniosło oczekiwany relaks. Po bezproblemowym zmyciu, twarz pozostała miękka i przyjemna w dotyku, a także odżywiona:). Z radością kiedyś powrócę do tej propozycji Lavery i Was również do niej zachęcam:).



Cena: ok. £1.60 / ok. 10 zł



To byłoby na tyle w temacie. Znacie zapewne pomadkę Alterry...
Lubicie się z nią? A co sądzicie o pozostałych produktach? Posiadacie?
Dajcie proszę znać:).

pozdrawiam

wtorek, 3 czerwca 2014

Płyn micelarny 3 w 1 Une │Radiance Refresh Micellar Water Une

Witajcie,

Ostatnimi dłuższymi czasy, jestem na etapie poszukiwania dobrego, naturalnego micela. Nie miałam ich zbyt wielu, bo nie było specjalnie w czym wybierać - choć co raz więcej eco miceli można napotkać. Najlepiej, jak w Niemczech nakupowałam toników, bo myślałam, że to micele :P - haha kłania się znajomość języka  - za to mam teraz nie mały ich zapas;) Wracając do tematu, wykończyłam płyn micelarny od Une Natural Beauty (czyli Bourjois z certyfikatem Ecocert) i dziś kilka słów o nim napiszę. Jeśli macie ochotę poznać bliżej Płyn micelarny 3 w 1  Une, zapraszam do czytania...



Producent:
Płyn  micelarny 3 w 1 Une pochodzi z programu Radiance. Płyn o właściwościach łagodzących, nawilżających do mycia i demakijażu twarzy i oczu. Oczyszcza, odświeża i tonizuje.

Skład:
Aqua (Water), Ccitrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract*, Glycerin, Caprylyl/Capryl Glucoside, Sodium Benzoate, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Decyl Glucoside, Parfum (Fragrance), Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Alcohol, Maltodextrin, Moringa Pterygosperma Seed Extract, Citric Acid.


Ten naturalny płyn micelarny w ilości 150 ml, otrzymujemy w niezwykle wygodnej, smukłej plastikowej butelce. Jest bardzo poręczna, co oczywiście ułatwia aplikację. Dodatkowo świetne rozwiązanie przy nakrętce - przekręcając, delikatnie się unosi i przez niewielki otwór śmiało  możemy nakładać specyfik na wacik. Dzięki temu płyn nie rozlewa się na wszystkie strony, zatem nic nie marnujemy...



Oczyszcza przyzwoicie, jednak nie na poziomie mnie zadowalającym. Na pewno dobrze sobie radzi z demakijażem oczu, choć początkowo je podrażniał, kiedy się do nich dostał. Natomiast, mam wrażenie, że gorzej oczyszczał resztę twarzy. Sporo wacików zużywałam, a i tak twarz i szyja pozostawały niedoczyszczone. Oczywiście zawsze po takim demakijażu myję lico żelem, mydłem czy płynem, jednak pewien niedosyt pozostawał. Na plus - faktycznie przyjemnie odświeżał i nie lepił się. Jednak wydajność pozostawia wedle mnie sporo do życzenia - miałam wrażenie, że znika w oczach;) - a nie mamy go za wiele w opakowaniu. Podsumowując krótko - szukam dalej:).


Cena: £9 / ok. 30 zł - allegro



Znacie się z Une Natural Beauty?
Jeśli możecie polecić mi dobry, naturalny micel - poproszę:)...


pozdrawiam

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Płyn micelarny Made in Home │DIY

Witajcie,

Przyznam szczerze, że mimo, iż sporo kosmetyków "produkowałam" samodzielnie, niewiele mi się udało Wam pokazać. Zaledwie jedno masło, które znajdziecie tutaj. A wytworzyłam wiele więcej, bo i krem, peelingi do ust, do ciała, tonik... Cieszę się, że jeszcze w tym roku pokażę Wam produkt, niezwykle prosty, do samodzielnego przygotowania w domu. Jest to płyn micelarny z zieloną herbatą Made in Home.





Skład:
  • delikatny surfaktant  Sodium Cocoyl Sarcosinate – 3 g
  • hydrolat z zielonej herbaty – 40 g
  • woda demineralizowana - w tym wypadku użyłam hydrolatu lipowego - 49 g
  • proteiny zbożowe – 2 g
  • polysorbate 20 – 3 g
  • ekstrakt z szałwii muszkatołowej – 2 g
  • konserwant – 1 g

Ten konkretny produkt, ukręciłam na bazie, tzw. "gotowca" z e-naturalne - klik. I jest to oczywiście najłatwiejszy, najprostszy i najszybszy sposób, na wykonanie micela w domu.  Sama jestem początkująca i takie rozwiązanie polecam, osobom, które dopiero zaczynają przygodę z kręceniem kosmetyków. W zestawie otrzymałam także: butelkę z atomizerem, plastikową, jednorazową pipetkę, naklejkę i szpatułkę. Istotnym jest, że komplet nie zawiera wody demineralizowanej, czy hydrolatu. Do micela zastosowałam hydrolat lipowy, zamiast wody. Każdy, oczywiście może dowolnie i podług potrzeb własnej cery, dobrać odpowiednie komponenty płynu. Acz do tego potrzebna jest wiedza, której jeszcze niestety nie nabyłam;) Dlatego też, odsyłam do sklepu, jeśli chcecie zapoznać się z działaniem poszczególnych składników micela. Ze swojej strony kierowałam się nawilżającymi  cechami zielonej herbaty i ekstraktu z szałwii muszkatołowej...
Wykonanie jest banalne. Do hydrolatu wlewamy wodę, następnie resztę składników i dokładnie mieszamy - gotowe:) W tym wypadku, otrzymamy 100 ml płynu...
Plastikowa butelka, dołączona do zestawu, nie należy do najtrwalszych. Praktycznie od razu pękła nasadka, a naklejka brzydko się ściera podczas użytkowania. Dla równowagi, jest dobry spryskiwacz, ale moje pojęcie estetyki, zostało delikatnie zachwiane;) Kolejny raz, jeśli takowy będzie, wykorzystam swoje butelki, a zwłaszcza tę po toniku z Orientany - poręczna, dobry atomizer, trwała - to mi wystarczy:)
A przechodząc wreszcie do sedna sprawy, płyn micelarny Made in Home z e-naturalne, jest delikatny, nie podrażnia. Bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy, jak i oczu. Właściwie,  micele używam głównie do zmycia oczu, bo zauważyłam, że twarz i tak, po jego użyciu, wymaga normalnego umycia mydłem, czy żelem lub balsamem. Nie wiem, jak poradzi sobie z wodoodpornymi mazidłami, mnie wystarcza to co robi teraz:) Faktycznie, jak możecie zauważyć na zdjęciach, ma kolor słabej herbaty, a zapach... hm... z tym mam lekki kłopot, bo aromaty samodzielnie kręconych kosmetyków są specyficzne, inne od drogeryjnych, nawet tych naturalnych. Aczkolwiek, nie jest nieprzyjemny;) Teraz pomyślałam, że można dodać kilka kropli ulubionego olejku eterycznego, jednak nie wiem czy się sprawdzi przy oczach, czy ich nie podrażni, nie uczuli...
Podsumowując, micele, to zaraz po tonikach, jedne z prostszych kosmetyków do samodzielnej "produkcji". Niewątpliwą zaletą, jest możliwość indywidualnego doboru potrzebnych naszej skórze składników. Wiemy, co na siebie nakładamy. Ten micel już mi się kończy i bardzo mnie to cieszy, bo w kolejce przytupuje już phenomek;)

Cena: gotowy zestaw 16.90 zł


Mieliście micela "samoróbkę"? Ciekawi mnie także, co sądzicie o kosmetykach Made in Home?

pozdrawiam

wtorek, 26 listopada 2013

Płyn micelarny do demakijażu AA Eco

Witajcie:)

Tak, tak wiem... Minęło nieco czasu... Ale jak się gości przyjaciół i szaleje, to niestety potem trzeba nadrobić nieco pracy;) Teraz już powinno iść gładko. Dzięki serdeczne, że o mnie pamiętacie - to jest bardzo miłe:) A teraz już do rzeczy... Czas na opis tytułowego produktu, jakim jest Oceanic, AA Eco, Płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy do cery suchej i wymagającej regeneracji z winogronem - dłuuuuugaśna nazwa;)


 



Producent:
Płyn micelarny z organicznym wyciągiem z pestek dyni tonizuje i delikatnie, lecz skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia skóry. Organiczny olej z pestek winogron chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, skutecznie wygładza i uelastycznia naskórek. Bisabolol redukuje podrażnienia i zaczerwienienia, zaś betaina cukrowa zapewnia intensywne nawilżenie.
Kosmetyki AA ECO zawierają składniki pochodzenia naturalnego. Zostały pozbawione substancji alergizujących (m.in. olejków eterycznych, parabenów i innych konserwantów, oleju mineralnego i pochodnych ropy naftowej, silikonów, alkoholu, glikolu propylenowego, syntetycznych barwników i kompozycji zapachowej.

Skład:
Aqua, Glycerin, Betaine, Parfum, Polyglyceryl-4 Caprate, Vitis Vinifera Seed Oil, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Cucurbita Pepo Seed Extract, Citric Acid.


Powyższy płyn to jeden z pierwszych kosmetyków, jakie nabyłam z firmy AA Eco. Oczywiście skład, jak najbardziej zielony:) 150 ml produktu otrzymujemy w plastikowej butelce, co ciekawe i zabawne, z pompką dozującą... Całość opakowana w zaklejony kartonik na miarę, dając nam pewność, że nikt przy kosmetyku nie manipulował.




Nie jestem pewna czy taka pompka jest trafnym pomysłem na aplikowanie, jakby nie było wody. Czasem mi chlupnęło poza płatek, jednak ogólnie użytkowanie wspominam w miarę wygodnie. Produkt wprost dedykowany do potrzeb mojej cery: wrażliwej, suchej i wiekowej. O delikatnym, ledwie wyczuwalnym zapachu. Średnio na zmycie makijażu zużywałam 4 do 6 płatków. Z twarzą nie było najmniejszych kłopotów, jednak przy demakijażu oczu na pierwszy plan wysuwała się wysoka delikatność płynu. I nie ukrywam, że trzeba nieco się natrudzić, by efekt był zadowalający. Przy czym, co dla mnie istotne, w najmniejszym stopniu nie podrażnia oczu. Odniosłam wrażenie, że pozostawia skórę lekko nawilżoną, nie napiętą i odświeżoną. Przyznaję, że mimo niejakich problemów ze zmywaniem oczu, stosowałam go z przyjemnością i jest spore prawdopodobieństwo, że jeszcze kiedyś się spotkamy... Swój zakupiłam będąc w Pl w Sephorze, jednak widzę, że jest dostępny w aptekach internetowych.

Cena: 38zł


Znacie tego micela? Jakie naturalne byście mi polecili? Jestem chętna na płyn z Phenome - akurat, jak miałam okazję zamówić, był niedostępny:( Teraz, jak mniemam będę miała możliwość dopiero w kwietniu...

Ach i tak jeszcze cichuteńko Wam zdradzę, że dotarły do mnie zachwycające mikołajkowe paczuszki. Jedna - z akcji Mikołajki z Hexx, kolejna - moje mikołajki z Tonią:) Jestem w wniebowzięta i wkrótce Wam się pochwalę, co mnie tak urzeka...


Tymczasem serdecznie pozdrawiam!

środa, 17 lipca 2013

Płyn micelarny - La Roche Posay

Witajcie:)

Dziękuję za wszystkie miłe słowa jakie zostawiacie w komentarzach. Na każdy cieszę się, jak dziecko;) Witam również nowych Obserwatorów. Jak tylko Was odnajduję, odwdzięczam się tym samym:)
Bohater dzisiejszego posta, to moja druga woda micelarna w życiu. Pierwsza z Yves Rocher sromotnie mnie zawiodła. Jak będzie z wodą z La Roche Posay? Zapraszam do czytania...




Producent:
Do każdego typu skóry wrażliwej. Fizjologiczne pH zapewnia przyjemność delikatnego demakijażu jednym gestem. Skóra twarzy, oczu i usta są idealnie oczyszczone z makijażu, a ich równowaga fizjologiczna zostaje zachowana. Nie powoduje powstawania zaskórników. Zawiera wodę termalną z La Roche-Posay.
Optymalne bezpieczeństwo składników oczyszczających, wysoka skuteczność oczyszczania, pH fizjologiczne, nie zawiera mydła, nie zawiera barwników, bezalkoholowe, bez parabenów.

Skład:
Water, Hexylene Glycol, Poloxamer 184, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Citric Acid, Dihydrocholeth-30, Sodium Chloride, Sodium Diglycolate, Sodium Glycolate, Polyaminopropyl Biguanide, Fragrance


200 ml płynu mieści się w przeźroczystej i bardzo poręcznej butelce. Widać, jak ubywa i ile jeszcze nam zostało. Zamknięcie na klik i niewielki otwór na płyn. Raczej nie przesadzimy z ilością, aplikując na płatek. I co tu wiele mówić. Perfekcyjnie radzi sobie z demakijażem twarzy. Dobrze oczyszcza zarówno oczy, jak i policzki czy usta. Nie pozostawia lepkiej warstwy. Po użyciu cała twarz jest oczyszczona, odświeżona i nawilżona. Nie wiem, czy i jak radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, bo takowych nie stosuję.
Zapach przyjemny, ale w chwilę po użyciu czułam śliwki robaczywki, co mnie drażniło. Jednak, jak wiadomo, zapach jest sprawą zupełnie indywidualną, a każdy kosmetyk może mieć nieco inny aromat na każdej skórze. Mimo tego, bardzo byłam zadowolona z produktu, na początku miesiąca wykorzystałam do końca i z żalem się rozstałam. Gdyby nie moje przejście na naturę, woda LRP na pewno zostałaby nieodzowną częścią mojej kosmetyczki. Szczerze polecam. Nie będziecie zawiedzione:)
Aktualnie stosuję wodę micelarną z ZSK Made in Home i powiem Wam w tajemnicy, że jest nie zła. Wkrótce będzie o niej notka, na którą już zapraszam...

Cena: Ł9/ ok. 40 zł

Używałyście powyższego płynu micelarnego? A może macie swoje, inne KWC?

niedziela, 12 maja 2013

Płyn micelarny Yves Rocher

Serdecznie witam nowe twarze wśród Obserwatorów:) Dziękuję za komentarze i zaufanie...

Przyznam szczerze, że zwlekałam nieco z tą recenzją. Napaliłam się na płyn micelarny z Yves Rocher już czas temu i wreszcie, będąc z wizytą w Pl, ziściłam swe niecne zamiary wobec płynu i radośnie nabyłam:) Z ogromnym entuzjazmem podeszłam do powyższego płynu, zwłaszcza, że to był mój pierwszy micel. Czy się zawiodłam? Odpowiedź znajdziecie poniżej...



Od producenta:

Kompleksowy demakijaż twarzy i oczu dzięki działaniu wody zawierającej micele (zmywające makijaż) połączony z efektem rewitalizującym. Wyjątkowa formuła 3 w 1, która dokładnie oczyszcza twarz z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie podrażnia skóry.
Polecany do wszystkich rodzajów cery.
Rezultat: skóra w 100% oczyszczona, wyraźnie odmłodzona i zrewitalizowana.
Do twarzy, oczu i ust.
Produkt testowany pod kontrolą dermatologiczną.
źródło:  http://www.yves-rocher.com.pl/plyn_micelarny_do_demakijazu

Opakowanie, jak przystało na Yves Rocher niezwykle estetyczne, przyciągające wzrok i zmiękczające kobiece serce. W zielonej, z lekka przeźroczystej butelce, zawarte jest 200 ml bezbarwnego płynu, o konsystencji wody. Zamknięcie na klik, pozwala na wygodne dozowanie micela.
W pierwszym momencie, kiedy powąchałam płyn, nasunęło mi się skojarzenie z Ludwikiem do naczyń;) Natomiast, po czasie, wyczułam zioła i taki zapach towarzyszy mi przez cały czas użytkowania, jest to przyjemna woń:)
Jak już wspomniałam, z niezwykłym zaciekawieniem i radością podeszłam do tego kosmetyku, i cóż? Ano sromotnie się rozczarowałam:( Nie zgodzę się z producentem, że płyn doskonale radzi sobie z demakijażem, bo jedyne z czym sobie radzi to usta. Reszta pozostawia wiele do życzenia. Tusz zamiast zmywać to nieestetycznie rozmazuje, natomiast po podkładzie na policzkach zwyczajnie się śliska. Aby doprowadzić twarz do względnego porządku zużyłam chyba z tuzin płatków i sporą ilość płynu. Aż wreszcie wszystko nieprzyjemnie zaczęło się na twarzy kleić. Gra, po prostu, nie warta świeczki.
Natomiast, prawdą jest, że płyn nie podrażnia ani trochę mych wrażliwych oczu i buzi. Używam go do przemywania twarzy rano i wieczorem, i w tej roli sprawdza się znakomicie, choć niestety nie takie jego przeznaczenie. Dlatego przy całej sympatii do firmy jestem dalece zawiedziona tym płynem i na pewno nie kupię, bo do przemywania twarzy z powodzeniem służą mi toniki...

Skład: Aqua, Butylene Glycol, Anthemis Nobilis Flower Water, Mangiferin, Glycerin, PEG-40 Glyceryl Cocoate, Betaine, Sodium Coceth Sulfate, Methylparaben, Phenoxyethanol, Oleth-20, Oleth-10, Allantoin, Parfum, Camellia Sinensis Leaf Extract, Tetrasodium EDTA, Rosa Canina Fruit Oil, Maltodextrin


 cena zakupu - promocyjna: 25.90 zł/ 37 zł cena regularna

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *