wtorek, 11 lutego 2014

Olejek antycellulitowy z cytryną i rozmarynem │Alverde

Witajcie,

Jak Wam rozpoczął się tydzień? Bo u mnie, bo burzliwym weekendzie całkiem przyzwoicie;) A w dzisiejszym poście o tytułowym delikwencie, czyli w roli głównej  Olejek antycellulitowy do ciała z cytryną i rozmarynem Alverde. Zdaję sobie sprawę, że o tym olejku, wiele napisano, jeśli jednak macie ochotę poznać moje zdanie zapraszam dalej...



Producent:
Skuteczne połączenie cytryny i oleju z rozmarynu zapewnia już w ciągu miesiąca wygładzoną i napiętą skórę. Wspomaga detoksykację skóry. Kompozycja rozmarynu i jagód jałowca pobudza krążenie krwi w skórze i poprawia elastyczność.

Skład:
Skład: Glycine Soja Oil*, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil*, Citrus Medica Limonum Peel Oil*, Juniperus Communis Fruit Oil, Cupressus Sempervirens Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Prunus Persica Kernel Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil*, Alcohol*, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Linalool**, Citral**, Citronellol**, Geraniol**, Farnesol**.

* Składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych.
** Z naturalnych olejków.


W przyzwoitej, szklanej butelce znajdujemy 100 ml mieszaniny olejków, tj., od największej zawartej ilości:

  • olej sojowy,
  • olej rozmarynowy,
  • olej cytrynowy,
  • olej jałowcowy,
  • olej cyprysowy,
  • olej jojoba,
  • olej ze słodkich migdałów,
  • olej z pestek brzoskwini,
  • olej z pestek moreli.

Do tego troszkę alkoholu, perfum i wszelkich tradycyjnych cytrynowych aromatów. Zatem skład iście zielony:) Flaszka posiada wygodny atomizer i radosną, trwałą etykietę. Ta ostatnia, nie do końca okala butelkę, dzięki czemu dokładnie widać, ile jeszcze zostało produktu. Natomiast co do atomizera, właściwie jest wygodny, jednak i tak moja butla zazwyczaj zostaje utetłana olejkiem;)






Dzięki temu olejkowi, dowiedziałam się, że nie przepadam za wmasowywaniem w swe ciało olei;) Zużyłam prawie połowę i jestem zdania, że nawilżenie jest zdecydowanie niewystarczające dla mojego wysuszonego ciała... Olejek dobrze się wchłania, ale należy nieco odczekać po aplikacji. Podoba mi się, że nie tłuści ubrań i skóra po nim jest gładka, przyjemna w dotyku. Jednak nie odniosę się do redukcji cellulitu, bo po pierwsze - takie produkty traktuję jedynie, jako pomocników zdrowej diety i ćwiczeń, po drugie - nie byłam systematyczna;)
Wiem, że wiele z Was przeznaczyło ów olejek do pielęgnacji włosów. Jednak zdecydowanie bardziej wolę czyste oleje na skalpie, typu olej arganowy - klik. Wykumałam zatem, że zużyję pozostałość do kąpieli. I moi drodzy, to był strzał w 10! Tak, wspaniały, intensywny, świeży zapach cytryny, wyraźnie złamanej nutą rozmarynu, przywodzi mi na myśl lato w środku zimy:) Genialnie natłuszcza i nawilża skórę podczas pluskania w wodzie, dodatkowo wypełniając łazienkę słonecznym aromatem, pieszcząc i pobudzając me zmysły. Pachnie identycznie, jak peeling z tej serii - klik, może nieco mocniej i dłużej. Tym sposobem dbam o ciało - podług zaleceń producenta;) Fakt, że korzystając w ten sposób z dobrodziejstw olei, zużywam go zdecydowanie szybciej, acz cena nie zabija. Jeśli jeszcze kiedyś nabędę tę rozmarynowo - cytrynową rozkosz, to z oczywistym przeznaczeniem:D W Pl dostępny w drogeriach internetowych...


Cena: ok. 5€ / ok. 26 zł


Mieliście ten olejek? Jak używaliście/używacie?
Preferujecie ten specyfik na włosach?
Dajcie proszę znać w komentarzach...
...zanim ciekawość mnie ze smakiem schrupie:P

pozdrawiam


55 komentarzy :

  1. Chętnie bym go wypróbowała, szkoda, że jest tak trudno dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Łukasz gdzie nie ma? W Pl jest w drogeriach internetowych, zajrzyj, np. do Kokardi - przed chwilką był;)

      Usuń
    2. no tak, ale przesyłka też jednak nie jest za darmo ;) myślę, że podobny będzie ten z alterry, mają trochę inne składy, ale nie zbyt mocno. a tego bardzo lubię, w szczególności do włosów! do ciała mi go szkoda :D

      Usuń
    3. no nie jest, ale można rozłożyć na kilka produktów;) Oczywiście alterra to jakaś alternatywa - tylko nie wiem czy zapach za tym idzie, bo to jak dla mnie główny atut tego olejku... zwłaszcza, że używam w wannie...

      Usuń
  3. Muszę przyznać, że chyba pierwszy raz się spotykam z tym olejkiem :) Za olejkami do ciała również nie do końca przepadam, wolę balsamy, ale do kąpieli z przyjemnością bym go użyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kąpieli sprawdził się genialnie, świetnie mi nawilżył ciało, bez wysiłku;)

      Usuń
  4. Mam na niego ochotę, od kiedy pierwszy raz spostkałam się z tą firma, ale nie kupiłam, ponieważ boję się zapachu rozmarynu. Moze kiedyś kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozmaryn przebija, ale zapach fantastycznie się zazębiają i uzupełniają... jak nie spróbujesz, nie pozbędziesz się strachu;)

      Usuń
    2. w takim razie okazja do zakupów jest:)

      Usuń
  5. Mam olejki Alverde różany i kokosowy, ale nic nie pobije u mnie oliwki Hipp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam oliwkę babydream, ale podobnie, nie cierpię się nią smarować... za to do masażu i kąpieli genialna:D

      Usuń
  6. Ja właśnie wysmarowałam się jego różano-rokitnikowym bratem :)
    Też nie przepadam za smarowaniem się olejkami na suchą skórę, chociaż przyznaję, że Alverde jest bardzo lekki i dość łatwy w obsłudze, dlatego ja stosuję go na mokro: po wyjściu spod prysznica, w morką skórę wcieram olejek i otulam się ręcznikiem. Nie trę. Po chwili albo jestem już sucha, albo muszę jeszcze delikatnie się wytrzeć. Dzięki takiej aplikacji olejek nie zostawia tłustych plam na skorze.
    Spróbuj, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sęk w tym, że po prostu nie lubię na ciało aplikować olei, obojętnie suche, mokre... nie przemawia do mnie ten sposób pielęgnacji... Co innego masełka:D

      Usuń
  7. Probowalam roznych olejkow zapachowych i szczerze mowiac nie lubie. Wole neutralne zapachy, jesli chodzi o olejki. Wole otulac sie zapachem masla do ciala, jakas dziena jestem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten pachnie cudnie, świeżo... no faktycznie dziwna jesteś:P

      :*:*:*

      Usuń
  8. Ja też nie lubię wmasowywać olejków w ciało. Wolę balsamy, które szybko się wchłaniają. Olejki, tak jak Ty, dodaję sobie do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetna metoda na nawilżenie skóry:) Zdecydowanie widzę, że preferuję masła...

      Usuń
  9. Jak widzę do kąpieli idealny. Jak dotąd nie miałam jeszcze nic z kosmetyków Alverde ale kuszą mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj chciałabym bardzo, ale na cellulit, bo w sumie szukam czegoś dobrego i jakoś nie mogę się zdecydować... No ale niestety, tutaj to mogę sobie o nim jedynie pomarzyć :P
    Buziaki!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, możliwe, że niedługo będzie dostępny w UK;)

      Usuń
  11. Lubię olejki Alverde druga buteleczkę zaczynam w wersji kokosowej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobne zdanie co do produktów antycellulitowych, również podchodzę do nich z dystansem. Co do samego olejku, raczej się nie skuszę. Nie przepadam za nutami cytrusowymi. Brrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raczej też nie, acz tutaj w pomieszaniu z rozmarynem jest pięknie:)

      Usuń
  13. Tej wersji nie miałam okazji stosować.
    Wszystko przede mną.
    Mam w użyciu olejek migdałowo-arganowy.
    Średnio jestem jednak z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. he.. a ja wybrałam zakup peelingu antycellulitowego, chociaż między tym olejkiem też się wtedy wahałam ;P
    i już od jakiegoś czasu żałuję, bo o tyle, o ile także olejki mi skóry ciała nie nawilżają (z wyjątkiem skóry biustu, w którą wsmarowuję olejek arganowy z efektami bardzo dobrymi), to uwielbiam się nimi smarować :) skóra może nie jest nawilżona bardzo, ale gładka i jędrna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie wypróbuję olejek arganowy na biust:D

      Usuń
  15. mam na niego ochotę! ale znając życie na Allegro jest drogawy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ciut tańszy będzie w polskich drogeriach internetowych...

      Usuń
  16. Nie ukrywam że chętnie bym go wypróbowała na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie mialam okazji przetestować tego olejku (w pierwszej wercji zamiast przetestować napisalam spróbować, tak apetycznie opisalas zapach tego olejku! :) ani żadnego innego kosmetyku tej firmy ale mam nadzieje ze w przyszlosci to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale pewnie przez zapach bym go polubila ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. zaciekawiłaś mnie tym olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie wielki plus że szybko się wchłania :) uwielbiam dodawać oleje oraz naturalne masła do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam nigdy tego olejku :) Mam w swoich zapasach olejek awokado, którego zużywanie jakoś topornie mi idzie, dlatego też ostatnio wpadłam na pomysł, żeby dodać go trochę do kąpieli i sprawdził się fantastycznie :) Ten cytrynowy chciałabym wypróbować na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam i nawet nie miałabym gdzie go kupić, ale coś czuję, że zapach by mi się spodobał. Jednak olej do ciała to tak niekoniecznie, później nie wiadomo jak przenosi się to na włosy i te od razu wyglądają nieświeżo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja siostra jest masażystką i mówi, ze różne połączenia olejków inaczej działają na skórę. No ale faktycznie, żeby uzyskać jakieś efekty trzeba dość często powtarzać takie zabiegi :) dobrze, że chociaż do kąpieli się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wierzę we wspomagające działanie, acz tutaj trzeba systematyczności...

      Usuń
  24. Całkiem ciekawie wygląda ten olejek, chociaż ja nie przepadam za takimi cytrusowymi zapachami... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem.Dodaję go do mojej chciejlisty. I z pewnością zakupię,

    OdpowiedzUsuń
  26. mialam go i całkiem dobrze wspominam, u mnie nawilżenie było ok :) ale chyba nie ciągnie mnie do zakupu kolejnej flaszki :) wolę chyba jednak balsamową formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę masełkową, ale w kąpieli jest genialny:D

      Usuń
  27. zapach musi być świetny! Zwłaszcza zimową porą:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę się wybrać w końcu do DM, w końcu mam tak blisko... Przejrzę Twój blog i zrobię listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie każde Twoje "dzień dobry", miłe słowo, opinia... wyrażone w komentarzu. Jeśli jednak, akurat jesteś zły, sfrustrowany i nie podoba Ci się moja czcionka;) - zachęcam na fitness - potem możemy spokojnie porozmawiać, nie obrażając przy tym nikogo:) Dziękuję!

Top Gaduły

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *